www.forum.wopr.net.pl Strona Główna www.forum.wopr.net.pl
Największe w Polsce forum ratowników WOPR i nie tylko

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: DeVu
Pią Maj 25, 2012 10:03 am
Ratownictwo Wodne
Autor Wiadomość
anmark 
BAD - Bardzo Aktywny Działacz


Dołączył: 07 Mar 2004
Posty: 119
Skąd: Polska
Wysłany: Pon Mar 08, 2004 5:34 pm   Ratownictwo Wodne

Ratownictwo wodne to niesienie pomocy innym w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia. Jednocześnie jest to ruch społeczny zorganizowany w stowarzyszenia WOPR. Jeżeli są pytania z tego zakresu to chętnie odpowiem - anmark
 
 
Kriso
Gość
Wysłany: Nie Mar 14, 2004 1:49 pm   odp

Też mogę conieco napisać....
 
 
RAMZES2000
[Usunięty]

Wysłany: Czw Mar 18, 2004 6:14 pm   

mam pytanko do was kto uwaza ze na szkoleniach powinno byc wiecej zeczy z 1 pomocy bo ja uwarzam ze tak powino szkolenie byc roszerzone jak np. popazenia , zabezpieczenie miejsca wypatku itp.
 
 
młodsza21
Wypowie się, choć w ostateczności


Dołączył: 29 Kwi 2004
Posty: 5
Wysłany: Czw Kwi 29, 2004 11:39 pm   

Uważam ze kurs na kursach jest stanowczo za mało zajęc z Pierwszej Pomocy Przedlekarskiej.My,ratownicy powinniśmy umieć zachować się w każdej niebezpiecznej sytuacji.Na kąpieliskach zdażają się przeróżne sytuacje a w razie komplikacji kto odpowiada za przeoczenie????RATOWNIK!!!Ludzie wymagają od nas znajomośći pierwszej pomocy mało tego...nawet przez myśl im nie przechodzi ze nie potrafimy pomóc....no więc nie ma bata...Pierwszą pomoc trzeba mieć w małym paluszku!
 
 
MCC
Gość
Wysłany: Sro Maj 19, 2004 2:51 pm   

na kazdym kapielisku jest medyczny wiec co ty sie prujesz a w razie czego usta usta kazdy ratownik zrobi
 
 
quatsch
Gość
Wysłany: Sro Maj 19, 2004 6:51 pm   

świeżo po kursie, a raczej po rzekomych 15 godz przewidzianych na szkolenie na stopień młodszego ratownika stwierdzam że mam blade pojęcie o udzielaniu pierwszej pomocy, choc nie mogę powiedzieć że olewałam sobie wykłady. Brakuje praktyki niestety... tyle się ćwiczy elementy takie jak holowanie ale co jak już szczęśliwie wyciągniesz niedoszłego topielca - rozłożysz ręce? postuluję o wydłużenie czasu i polepszenie jakości szkolenia w tym zakresie
 
 
pegaziatko
Gość
Wysłany: Czw Cze 10, 2004 9:37 pm   

od ładnych kilku lat jestem starszym ratownikiem i miałem przyjemność uczestniczyć w wielu kursach i to jako kursant i jako wykładowca i wiem że to co jest przekazywane to tylko dobra wola wykładowców.
 
 
NOODLES
Wypowie się, choć w ostateczności


Dołączył: 11 Cze 2004
Posty: 13
Skąd: z półobrotu
Wysłany: Pią Cze 11, 2004 10:27 am   

Jeśli chodzi o pierwszą pomoc, to faktycznie, powinno być jej więcej, ale wcale nie chodzi mi o resuscytację oddechowo-krążeniową. Wypadki śmierci klinicznej, nawet nad wodą, zdarzają się bardzo żadko, a nawet jak już się zdażą - szanse na uratowanie kolesia bez odpowiedniego sprzętu (jaki zapewnić mu mogą tylko w szpitalu) są niemalże zerowe. Nawet jeśli ratujemy kolesia, którey właśnie w tym momencie "padł" szanse, nawet przy poprawnie przeprowadzonej resuscytacji, na to, że go uratujemy wynoszą 1%. A każda sekunda, w której koleś ma zatrzymane krążenie drastycznie obniża jego szanse.
Tymczasem na zatłoczonych kąpieliskach takie problemy jak skaleczenia, złamania, popażenia, udary słoneczne, krwotoki itd. nie należą do żadkości, a ludzie w tych wypadkach najczęściej zgłaszają się do ratowników.
Dlatego moim zdaniem na kursach powinno się dokładniej omawiać pierwszą pomoc, ale nie koniecznie tematy reanimacji.
 
 
jormungadr
Gość
Wysłany: Czw Lis 11, 2004 10:26 am   DO RAMZES2000

DO RAMZES2000
to o czym wspomniałes (zabezpieczenie miejsca wypadku itd) to jest jak najbardziej w programie kursów ratowniczych. Uwierz mi, że w programie jest wszystko. Problem w tym, że program a rzeczywisty kurs to dwie różne sprawy. Wiele zależy od instruktora- jak chce prowadzić kurs dobrze to stara się powiedzieć o wszystkim. Ale także ma tu znaczenie licba godzin wykładowych. Pozornie jest ich sporo ale żeby wyczerpac każdy temat... stanowczo za mało.
 
 
pater 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Młodszy Ratownik


Wiek: 30
Dołączył: 05 Lip 2005
Posty: 53
Skąd: Zdzieszowice
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 6:26 pm   

no może sie nie ćwiczy opażeń i tak dalej ale nie ma jak :( Ale za to w książkach piszą o tym ale teoria to za mało!!!! Pozdrawiam Pater
 
 
 
michal88 
BAD - Bardzo Aktywny Działacz


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 194
Skąd: owni
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 6:51 pm   

Ale kto wam się w wodzie popaży. Powinno być więcej walki w wodzie. Takie zajęcia. Instruktor się topi a my płyniemy i tam się siłujemy z nim. Bo zawsze tak jest , ze topiący walczy z nami i może nas nawet utopić
 
 
pater 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Młodszy Ratownik


Wiek: 30
Dołączył: 05 Lip 2005
Posty: 53
Skąd: Zdzieszowice
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 7:05 pm   

Ale nie chodzi tu o ogulnom pomoc zdarzają sie popażenia na plaży ale przede wszystki pierwsza pomoc!!!!!!
 
 
 
adi9adi 
Młodszy Forumowicz


Wiek: 32
Dołączył: 06 Lip 2005
Posty: 24
Skąd: Zabrze
Wysłany: Pon Lip 11, 2005 9:22 pm   

tez uwazam ze jest stanowczo, ba prawie wogole praktyki z takich rzeczy jak pomoc przy oparzeniach, zlamaniach, wyciaganiu poszkodowanego z urazem kregoslupa (tego to wogole nie bylo), a kazdy wie ze podczas cwiczen najlepiej sie uczymy a nie przez teorie
 
 
 
wiolaha 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR


Wiek: 31
Dołączyła: 19 Lip 2005
Posty: 67
Skąd: Chorzów
Wysłany: Sro Lip 20, 2005 7:45 pm   

Ja na kursie mialam wszystko. Najwazniejszym zaliczeniem byly chwyty i uwalnianie. Wiem co robic jak topiacy mnie chwyci. umiem obezwladnianie. Uwazam ze jesli ratownik tego nie umie to nie powinien przystapic do akcji.
 
 
 
michal88 
BAD - Bardzo Aktywny Działacz


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 194
Skąd: owni
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 8:17 pm   

Toznyczy ma się pojęcie na ten temat, złapać za nogi i w dół kolesia i te wyciskanie z ramień , ale do akcji nie bałbym sie pójść... :lol: :lol: :lol: :D poprostu powinno być więcej tych zajęć , chociaż pierwsza pomoc jest także ważna, nawet bardziej... chociaż sądzę że najpierw musimy zadbać o siebie ( w akcji ratowniczej itp) a dopiero potem ratowqanie, chociaż też z drugiej strony patrzyc jak ktos tonie ... każdy by ratował :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi



-> www.ratownicy.wopr.net.pl<-


Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13