A wiec wstajemy rano, i idziemy na plaze, zeby byc kolo 30min przed otwarciem. Rozstawiamy kąpielisko, szykujemy wiezyczki (parawany, kolowroty itp), łódki. Z reguły mlodsi i stazysci rozstawiaja bojki. Otwieramy kapielisko i zaczyna sie 'najciekawsza' czesc dnia-siedzimu i pilnujemy
Gdy mija godzina konca pracy, zwijamy wszytko, lacznie z bojkami (mlodsi:P), slowem skladamy wszytsko co razo rozstawilismy.
Jak pada, program neiwiele sie zmienia, z tym ze czesc ratownikow moze sie schowac przewaznie pod jakims daszkiem
No, chyba ze chodzilo ci o siweto o nazwie "Dzień ratownika" wtedy to chyba lekko nie na temat jest moj post
Rano zaprawa, jesli warunki sprzyjają.
Śniadanie.
Zabranie sprzętu i wymarsz na plaże.
Rozstawianie sprzętu, czyszczenie łodzi, bojki, tablice, penetracja dna etc.
Zadania typowe: obserwacja akwenu
Zadania specjalne/dodatkowe: pomiar temperatury
Obiad.
W gorsze dni zazwyczaj ćwiczenia różnego typu.
Zbieranie sprzętu, zamknięcie kąpieliska.
Klarowanie sprzętu.
Kolacja.
niufel BAD - Bardzo Aktywny Działacz sie gra sie ma
plus różne dziwne głupoty, które przyjdą Ci do głowy podczas przebywania przez 8h na słońcu lub gapieniu się w deszcz - wyobraxnia ludzka w takich wypadkach nie zna granic
_________________ Ból związany z samodyscyplinowaniem się, nie jest nigdy tak duży jak ból wynikający z rozczarowania i porażki
Dołączył: 10 Lis 2005 Posty: 35 Skąd: znad morza ;)
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 8:59 pm
michcio napisał/a:
Co rozumiesz przez slowo "zaprawa"?:)
Bieg po plaży - od 2-5 km, w przerwach bywają "brzuszki", pompki, "scyzoryki",
lub
bieg - pływanie - bieg - zazwyczaj 200-300-200 m.,
lub
20 minutowa gierka w piłkę nożną ,
lub
20 minutowa gierka w rugby w wodzie,
lub
wspomniane kołowrociki,
lub
bieg interwałowy po plaży (15-30 minut z przerwami i różną intensywnością powtórzeń),
lub
bieg z łodzią BL po plaży lub "prosiakiem"
Wiek: 20 Dołączył: 10 Sie 2006 Posty: 22 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 2:25 pm
Jakim przepiciu? Tam gdzie ja pracuje za kaca się pływa oraz biega i to sporo. Jak podchodzisz do pracy poważnie to nie może być mowy o kacu nie wyobrażam sobie biec na akcje będąc "wczorajszym"... tym bardziej nie chciałbym żeby kolega który ma mnie asekurować albo ściągać na kołowrocie zaniemógł w czasie trwania akcji...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach