Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Nie Gru 11, 2005 8:45 pm
Ogolnie co do fantomow to rozroznia sie obecnie 2 "trendy" w szkoleniu: albo wykorzystuje sie te najprostsze bez jakichkolowiek wskazników lub jesli juz to te z komputerem i % zliczenaniem skutecznosci.
A co do nauki RKO i skutecznosci to nie jest to zbyt wielka filozofia osiagniecia tych 80 % - wiadomo kazdego fantoma mozna wyczuc (zreszta kto duzo cwiczyl ten wie).
Jako ciekawostke moge podac ze na kursie Ratownika Medycznego ZHP na egzaminie wymaga sie skutecznosci pow. 80 % (kurs trwa 2 weekendy) - wiec albo szkolenie stoi do wysokim poziomie albo to nie jest takie trudne.
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
kazde podjecie akcji zwieksza szanse na przezycie poszkodowanego o polowe.
Przeczytaj sobie artykul na stronce, do ktorej link podalam w poprzednim poscie.
Antonlavey napisał/a:
nawet lakarze nie zawsze prowadza reanimacjie mieszczac sie w tych granicach wiec osoby niemedyczne tez nie musza...
Wiesz co: bylam kiedy swiadkiem wypadku. Starsza kobieta zostala potracona przez samochod. Tak "na oko" rana na glowie na glebokosc ok 1/2 paznokcia, zlamana noga, ale w wieku tej poszkodowanej nalezy tez brac pod uwage zlamania szyjki kosci udowej (mam nadzieje, ze nie jest to zbyt skaplikowane). Slabo mi sie zrobilo, jak swiadkowie, ktorzy byli blizej kazali kobiecie wstac i przejsc w inne miejsce. Pierwsza rzecza jaka zrobilam to polozenie kurtki na ziemi i posadzenie kobiety oraz oczywiscie zatamowanie krwawienia. Nogi niestety nie bylo czym unieruchomic, ale karetka juz byla w drodze. Pierwsze slowa lekarki z karetki do tej pacjentki: "prosze przejsc do karetki"
Lekarze to tez ludzie. My powinnismy nauczyc sie na tyle, zeby wiedziec co robic i byc pewni, ze robimy to dobrze (kazdy kto udzielal kiedys pomocy wie, ze pozniej zawsze sa watpliwosci, ale w momencie udzielania pomocy nie mozemy sie zawahac).
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Sro Gru 14, 2005 8:52 pm
Przeczytaj sobie artykul na stronce, do ktorej link podalam w poprzednim poscie. - czytalem to no i fakt nie wyglada to milo. Ale mimo wszystko nie wiem co chcesz przez to pokazac? Nie ratowac czy jak?
A co do wypadku no coz....nie chce nikogo urazic...ale ani proszenie kobiete o wstanie....ani sadzenie jej po wypadku komunikacyjnym nie dobrym postepowaniem ratowniczym. Juz nie mowiac o lekarzu z karetki ale to norma, juz sie przyzwyczailem ze zespoły ratunkowe nie do konca wiedza do czego kołnierz....a juz nie mowiac o tym czyms zołtym co przypomina jakas deske....:)
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
czytalem to no i fakt nie wyglada to milo. Ale mimo wszystko nie wiem co chcesz przez to pokazac? Nie ratowac czy jak?
Moj komentarz odnosil sie do konkretnej wypowiedzi. Zeby znalezc odpowiedz na swoje pytanie przeczytaj jeszcze raz posty.
Skacowany napisał/a:
co do wypadku no coz....nie chce nikogo urazic...ale ani proszenie kobiete o wstanie....ani sadzenie jej po wypadku komunikacyjnym nie dobrym postepowaniem ratowniczym
Co Ty bys zrobil w takiej sytuacji??
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
Wzialem dzis udzial w Otwartym Zebraniu Komitetu Wykonawczego Polskiej Rady Resuscytacji połączonego z Sesją Naukową pt „Zmiany w Wytycznych Resuscytacji Krążeniowo-Oddechowej 2005”. Zaineteresowanie przeroslo wyobrazenia organizatorow przez co panowal lekki tlok lecz istota rzeczy zostala w bardzo przystepny sposob przkazana Chcialbym uniknac w tym miejscu rozpisywania sie na temat zmian i pragne odeslac zainteresowanych do strony:
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Sob Gru 17, 2005 12:49 am
wywyjec napisał/a:
Co Ty bys zrobil w takiej sytuacji??
Oczywiscie zadnego poruszania poszkodowanego z miejsca zdarzenia (w koncu to wypadek komunikacyjny i zawsze przy takim zdarzeniu przyjmujemy ze nastapil uraz kregosłupa), czyli stabilizacja reczna odcinka szyjnego kregosłupa i dalej postepowanie ok...tamowanie krwotoku....Z usztywnianiem konczyny dalbym sobie spokoj bo ekipa PR napewno po przyjezdzie zalozyła by swoja szyne wiec po co narazac poszkodowanego na podwojny bol (to moje osobiste zdanie). Do tego w miare mozliwosci komfor termiczny.
A co do postepowania lekarza....szkoda slow...niektorzy lekarze nie do konca chyba wiedza po co jest ten smieszny kawalek plastiku który zaklada sie na szyje....nie mowiac juz o tym co wyglada jak kawal deski tylko ze ma zołty albo pomaranczowy kolor.
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
Oczywiscie zadnego poruszania poszkodowanego z miejsca zdarzenia (w koncu to wypadek komunikacyjny i zawsze przy takim zdarzeniu przyjmujemy ze nastapil uraz kregosłupa), czyli stabilizacja reczna odcinka szyjnego kregosłupa i dalej postepowanie ok...tamowanie krwotoku....
Bylam jakies 200 m od wypadku i jak juz dobieglam na miejsce kobieta stala sobie na ulicy. W tej sytuacji chyba najlogiczniejsze bylo jej posadzenie. Z pozycji lezacej zrezygnowalam z dwoch powodow: kobieta byla przytomna (nigdy nie nalegam na pozycje lezaca a ja jedynie proponuje), a wypadke mial miejsce zaraz po deszczu, wiec bylo po prostu mokro. Bolu (poza glowy i nogi) nie zglaszala. Oczywiscie zawsze moze byc tak, ze poszkodowany po pewnym czasie od wypadku (kiedy juz szok troszke przejdzie) straci przytomnosc albo odczuje bol, ktorego wczesniej nie odczuwal.
Skacowany napisał/a:
Z usztywnianiem konczyny dalbym sobie spokoj
Jesli zastosujesz schemat, o jakim wspomniales to sie zgadzam. Jest to bardzo wazne przy jakimkolwiek przemieszczaniu poszkodowanego. W tamtych okolicznosciach mysle, ze by sie przydalo.
Skacowany napisał/a:
Do tego w miare mozliwosci komfor termiczny
Dobrze, ze o tym wspomniales, poniewaz jest to bardzo wazne. Nawet gdy jest cieplo dobrze poszkodowanego czyms dodatkowym okryc.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
mengel Doświadczony Forumowicz WOPR swim or die.....
Dołączył: 12 Sty 2005 Posty: 65 Skąd: zielona gora
Wysłany: Sro Gru 21, 2005 11:45 pm
witam.super.juz mam i przyjalem do wiadomosci!!dzieki..pozdrawiam wszystkich z lubuskiego!!1tez kovalsza.....mengel
w życiu nie spodziewałem się że, mój temat zyska tyle komentarzy
_________________ 2005-Młodszy Ratownik WOPR
2006-Sternik Motorowodny
Grupa Szybkiego Reagowania WOPR
''zmieniamy horyzont, w natchnieniu, w zachwycie, bo jedno, bo jedno jest życie.''
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach