Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Pon Gru 05, 2005 1:22 pm
Co do akcji reanimacyjnej - tak bralem.
A co do dlugosci postow no coz....to chyba przydatne informcje i warte zamieszczenie, ale jesli moderator uwaza inaczej moze przeciez usunac.
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
Co do akcji reanimacyjnej - tak bralem.
A co do dlugosci postow no coz....to chyba przydatne informcje i warte zamieszczenie, ale jesli moderator uwaza inaczej moze przeciez usunac.
Przydatne i to bardzo nawet juz to wydrukowałem ale umiesciłes to samo w dwóch tematach i robisz małe zamieszanie ale informacje bardzo pozyteczne Pozdro
Zatem sam wiesz jak to jest cwiczyc na fantomie czy utrwalac wiedzie na ten temat a jak naprawde.
Osobiscie nie bralem udzialu w takiej akcji ale widzialem jak to koledzy robili. Wyraznie widac roznice.
_________________ 1998 MR WOPR | 2001 Sternik Motorowodny | 2002 R WOPR | 2005 Zeglarz Jachotwy | 2005 SR WOPR | 2006 Sprzetowe w Szczecinie | 2007 I. Sportu - Plywanie | 2007 BLS/AED | 2007 I WOPR | 2007 Sprzetowe w Kolobrzegu | 2007 KPP w Kolobrzegu
Przy obecnym stanie techniki cwiczac na fantomie, jestes w stanie skorygowac wszystkie swoje bledy (lacznie z nawiazaniem kontaktu czy braku relaksacji) nie mowiac juz o procentowym zliczaniu skutecznosci RKO
Taki fantomik troszke kosztuje i zeby byc pewnym swoich umiejetnosci trzeba czesto cwiczyc (kurs i dlugo, dlugo nic nie wystarczy).
Zgadzym sie, ze trzeba dzialac mechanicznie, ale nie mozemy tez zapominac, ze czlowiek to nie maszyna, a zycie nie matematyka i nie da sie wszystkiego sprowadzic do jednego prostego wzoru. Mysle, ze wlasnie dlatego kolega JAJO pytal o Twoje doswiadczenie Mozesz miec wszystko opracowane w szczegolach, a tu jeden element sie nie zgadza i wszystko musisz "tworzyc" na poczekaniu. A niestety nie wszyscy sa w stresie do tego zdolni (uwazam, ze za to nie mozna nikogo winic)
Pamietajmy tez o tym, ze najgorsze co moza zrobic, to nic nie robic. A w momencie rozpoczynania RKO i tak jestesmy na z gory przegranej pozycji. (http://www.prc.krakow.pl/akt/chirurg.pdf optymistyczne statystyki we wprowadzeniu) Jestem oczywiscie za tym, zeby zrobic wszystko, zeby nasz poszkodowany znalazl sie wlasnie w tych 6 %,(bo znowu ktos wyczyta cos innego niz chcialam napisac) ale musimy zdawac sobie z tego sprawe.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
Niepodwazalnym jest iz schematy trzeba cwiczyc abysmy bez wahania mogli je w prawidlowy sposob zastosowac (procz tego zwieksza to u nas jakze wazne poczucie pewnosci i wiary w swoje umiejetnosci). Oczywistym jest rowniez iz w momencie akcji tak do konca nie wiemy jak zareagujemy (kto bral czynny udzial w akcji ma juz pewne rozeznanie o sobie) ale napewno odpowiednie wyciwczenie elementow pomocy zwieksza prawdopodobienstwo naszej sqtecznej reakcji Ja osobiscie docenilem to zaraz po qrsie gdy przyjechalem do pracy nad morzem i prowadzilem akcje z reanimacja. Uwazam ze dzieki dobremu wycwiczeniu tego elementu na qrsie SRW nie mialem ani chwili zawahania czy tez niepewnosci podczas udzielania pomocy i wiedzialem ze wykonuje to dobrze.
Jedna puenta nasuwa sie sama a mianowicie jak tylko mamy mozliwosc to cwiczmy cwiczmy i jeszcze raz cwiczmy Pozdrawiam
Mówicie o tym, żeby cały czas ćwiczyć (i oczywiście macie rację), tylko nasuwa się pytanie- gdzie ćwiczyć? Fakt- mam zamiar zrobić sobie kurs pierwszej pomocy np. w PCK, ale takie coś trwa bodajże kilkanaście godzin a co później? Przecież nie będę co miesiąc, czy dwa zapisywać się na kurs pierwszej pomocy... Chwała niektórym szkołom, że w ramach zajęć PO wprowadzają elementy pierwszej pomocy, ale poza tym za bardzo nie ma gdzie ćwiczyc...
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 12:03 pm
Gdzie cwiczyc? Zarzady okregowe WOPR maja swoje fantomy, nie zawsze to jest szczyt najnowszej techniki ale dla schematow wystarczy. Do tego w miastach dzialaja rozne Grupy Ratownictwa Medycznego i bez problemu nawiaza kontakt z WOPR. To wszystko jest kwestia zorganizowania sie i szczerych checi. Pozdrawiam
Antonlavey Wypowie się, choć w ostateczności Mł. Rat. WOPR
Dołączył: 16 Lip 2005 Posty: 8
Wysłany: Nie Gru 11, 2005 6:55 pm
widze pewien konsensus... cwiczenia! Mysle ze w jednostkach WOPR jezeli nie ma fantomow do cwiczen BLS'u to powinny sie znalesc pieniadze na zakup nawet najprostrzej "lalki"... od roku jestem Ratownikiem PCK oraz czlonkiem Grupy Ratowniczej PCK a od pol roku Ratownikiem KSRG... na bierzaco kontrolujemy stan wiedzy merytorycznej oraz praktycznej naszych ratownikow... podstawa jest BLS, cwiczenie tego moze wychodzic uszami lecz na tym to polega aby dane schematy zostaly wyuczone... kazde podjecie akcji zwieksza szanse na przezycie poszkodowanego o polowe... wiec uczmy sie nawet na wlasna reke aby moc sobie powiedziec ze zrobilismy wszystko co bylo w naszej mocy!!! moim zdaniem Ratownicy WOPR powinni skonczyc kurs AED i zadac od rezydentow na kapieliskach defibrylatorów, dzieki ktorym nasza pomoc bylaby skuteczniejsza...
Pozdrawiam
P.S.
nauka RKO na bardzo nowoczesnych fantomach i proby mieszczenia sie w danych przedzialach liczbowych(procentowych) jest dla mnie bynajmniej bezsensowna... nawet lakarze nie zawsze prowadza reanimacjie mieszczac sie w tych granicach wiec osoby niemedyczne tez nie musza...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach