-> www.ratownicy.wopr.net.pl<-

www.forum.wopr.net.pl Strona Główna www.forum.wopr.net.pl
Największe w Polsce forum ratowników WOPR i nie tylko

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Zginął ratopwnik???
Autor Wiadomość
HDS 
Starszy Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR



Wiek: 24
Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 424
Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 7:26 pm   

Cytat:
Poczekajmy i trzeba wyczekac momentu że już siada i znika wtedy mając kupe sił możemy walczyc , a raczej chwycić mocno topiącego się i uratować
I znowu...

Ludzie nie ma czasu na czekanie!! Trzeba liczyc sie z tym, ze każdy czlowiek inaczej reaguje na stres zwiazany z tonieciem, kazdy jest inaczej wytrenowany, kazdy ma lepsza badz gorsza kondycje fizyczna i nie wiemy, czy jak bedzie sie czekalo 10, 15, 30 sekund itd; to czy akurat w czasie uplywania ów czasu nie bedzie już zapożno...Trzeba natychmiast reagować na zagrożenie, realnie do tego podchodzac(realnie oceniajac swoje sily i czy bedzie podczas akcji potrzebny jakis sprzet pomocniczy)!!!!


Gwoli przypomnienia:

Do podstawowych obowiązków ratowników należy:
z rozp. RM z dnia 6 maja 1997 r. załącznik nr 4 § 9 (Dz. U. Nr 57 poz. 358)


1. stałe obserwowanie obszaru kąpieliska i niezwłoczne reagowanie na każdy sygnał wzywania pomocy oraz podejmowanie akcji ratowniczej,

................
_________________
http://hdkpckhutnik-krakow.xt.pl/
 
 
 
michal88 
BAD - Bardzo Aktywny Działacz



Wiek: 20
Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 165
Skąd: mazowieckie
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 9:16 pm   

no tak ale załóżmy że jest sytuacjia że już jest ta 18.00 kończysz robote już jakiś kumpel zniósł sprzet tobie zotała tylko siedzenia do zniesienia . Jest 5 minut po 18 kyos się topi. Trochę dalej. Jakieś 700 m . Lekki wysiłek to to nmie bedzię. Więc płynie się szybko i w dodatku męczy. Juz ratownikjest 6 metrów od osoby. No to na zdrowy rozum: jęsli jestem zmęczony to mogę sobie nie dać rady. Lepiej więc odczekać aż ta osoba się trochę pomeczy powalczy sama z wodą, wtedy bedzie nam łatwiej ją ratować . My odpoczniemy ona bedzie zmęczona. Nie mówię że jest stanie w wodzie i się patrzenie w niebo i czxejkanie. Jest sie blisko ma sie konktak, że można szybko zaaragować. Ja Cię rozumiem że 5 lat w zawodzie i dużo akcji ratowniczych, ale jak połynełeś to może jakaś akcjia bez sprzetu była. Więc jak postępowałeś. Tak się terz pytam z ciekawości.. no odpowiedz na pierwszą część posta... jak ty to widzisz
 
 
 
HDS 
Starszy Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR



Wiek: 24
Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 424
Skąd: Nowa Huta
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 10:15 pm   

michal88 napisał/a:
... Jest 5 minut po 18 kyos się topi....


...Ja ratownik Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przymuje za swe godło "niebieski krzyż i złotą kotwice" - przyrzekam sumiennie i w pełnym poczuciu odpowiedzialności moralnej wypełniać swoje obowiązki społeczne. Dopóki zdrów będe, bez względu na pogodę, porę dnia i nocy przez okres całego roku pośpieszę z pomocą ludziom, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie utraty życia w wodzie. Wszystkie swe siły i umiejętności wykorzystam dla zmniejszenia nieszczęśliwych wypadków utonięć, nie zapominając, że od mojej postawy zależne może być życie ludzkie.

michal88 napisał/a:

Trochę dalej. Jakieś 700 m . Lekki wysiłek to to nmie bedzię. Więc płynie się szybko i w dodatku męczy.

700 m ale w glab wody czy wzdluż brzegu?? Jesli w glab wody biore lodke i plyne lodzia do poszkodowanego NIGDY W PLAW po pierwsze by uniknac zmeczenia po drugie by nie stracic ze wzroku poszkodowanego(i w tym celu potrzebna jest pomoc wymienionego przez ciebie kolegi). Jeśli w zdluz brzegu to podbiegam ten kawalek( mialem podobna akcje ) i wskakuje do wody na wysokosci poszkodowanego


michal88 napisał/a:

Juz ratownikjest 6 metrów od osoby. No to na zdrowy rozum: jęsli jestem zmęczony to mogę sobie nie dać rady. Lepiej więc odczekać aż ta osoba się trochę pomeczy powalczy sama z wodą, wtedy bedzie nam łatwiej ją ratować . My odpoczniemy ona bedzie zmęczona. Nie mówię że jest stanie w wodzie i się patrzenie w niebo i czxejkanie. Jest sie blisko ma sie konktak, że można szybko zaaragować. Ja Cię rozumiem że 5 lat w zawodzie i dużo akcji ratowniczych, ale jak połynełeś to może jakaś akcjia bez sprzetu była. Więc jak postępowałeś. Tak się terz pytam z ciekawości.. no odpowiedz na pierwszą część posta... jak ty to widzisz


* na przypadek zmeczenia odpowiedzialem wyzej
* co do "walki z woda" osoby poszkodowanej: ów osoba już dość dlugo walczy z woda(czas na doplyniecie) i nie ma duzych zapasow sil
* co do mojej akcji bez sprzetu:
mialem podobną, po pracy wlasnie w odleglosci okolo 300 metrow od mojego stanowiska( w zdluz lini brzegowej) ktos zaczal tonąć. Pobieglem choć bylem zmeczony po calym dniu. Wskoczylem wykonalem scyzoryk etc chwyt za nogi-> sciagniecie w dol-> obezwladnienie(byla krotka walka jednak troche mnie jest i poszkodowany nie dal mi rady), -> zalozenie chwytu do holowania i na brzeg. W moim przypadku bylo o tyle dobrze ze cala akcje widzialy pielegniarki ktore opalaly sie w poblizu. Przejely odemnie tego kolesia i zaczely "pracowac" nad poszkodowanym. Mi pozostalo wezwac pogotowie...
_________________
http://hdkpckhutnik-krakow.xt.pl/
 
 
 
michal88 
BAD - Bardzo Aktywny Działacz



Wiek: 20
Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 165
Skąd: mazowieckie
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 6:32 pm   

No dzieki za rady :)
 
 
 
wiolaha 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR


Wiek: 20
Dołączyła: 19 Lip 2005
Posty: 69
Skąd: Chorzów
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 6:44 pm   

Ja tez mialam bardzo duzy wycisk na kursie. I tak powinno byc wszedzie bez zadnych taryf ulgowych. W koncu ratownik musi byc sprawny i miec wszystko opanowane.
 
 
 
szubert
Czasem zagląda


Dołączył: 23 Sie 2005
Posty: 2
Wysłany: Wto Sie 23, 2005 10:44 pm   

ludzie... różnica między utonięciem, a utopieniem... takie błędy może popełniać laik, a nie ratownicy po kursie...
 
 
noname89 
Forumowicz WOPR


Wiek: 19
Dołączył: 25 Lip 2005
Posty: 37
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro Sie 24, 2005 12:48 am   

yyyy panowie i panie niewiem czy zaowazyliscie ale troche zboczyliscei z tematu;]pozdrawiam:D
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga

Toplista Ratownictwo



www.nemzi.com
strony www - strony internetowe

Strona wygenerowana w 1 sekundy. Zapytań do SQL: 12