Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 87 Skąd: Sie biorą dzieci
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 10:17 pm Sposób na NUDĘ
Nie raz pewnie zdarzyło się wam w deszczowy pochmurny dzień umierać z nudów, gdzie przez cały dyżur na plaży/basenie pojawiła się zaledwie garstka wczasowiczów...
Proszę piszcie jak radzicie sobie z powszechną w tym zawodzie nudą i jakie stosujecie metody dla zabicia czasu?
Wiek: 18 Dołączył: 19 Sie 2007 Posty: 80 Skąd: śląsk
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 7:29 am
partyjka w szachy, warcaby, poker, filmik w kanciapie na laptopie, przegląd sprzętu, uzupełnianie apteczki, wypisywanie dziennika pracy, akcje z deską ortopedyczną (symulowanie wypadków) itp. Dużo jest zajęć Z pożytkiem
Oczywiście nikogo nie może być na obiekcie!!! U nas jest tak że jak nawet przyjdzie jeden gość i pływa to już trzeba sprzęt wynieść i siedzieć patrząc w wode Przypuszczam ze nie tylko u nas tak jest
Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 111 Skąd: Szczecin/Bartniki
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 2:06 pm
a my jak bylo malo ludzi rysowalismy na piasku patykiem, zaczepialismy placki i spiewalismy na glos jakies stare piosenki
Ludzie sie troche dziwnie patrzeli na nas, ale czego sie nie robi dla zabicia czasu (dobry sposob to tez.... isc spac jak czerwona na widoku, 4 osoby na wiezy i 2 osoby na plazy xD)
ja osobiście proponuję jeszcze grę w kapsle - sama gra nie była tak ekscytująca, jak budowanie całego toru i potem wkurzanie się na emerytowanych niemców, że psują nasze konstrukcje
_________________ Ból związany z samodyscyplinowaniem się, nie jest nigdy tak duży jak ból wynikający z rozczarowania i porażki
W sumie jeszcze dobre są prace "remontowo - renowacyjno - budowlane", wszystko dobre byle nie siedzieć do góry brzuchem cały dzień bo sie można porżnąć...
Wiek: 20 Dołączył: 10 Sie 2006 Posty: 23 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 9:43 am
mi w pracy nigdy się nie nudzi! starszy wieży dba o to abyśmy zawsze mieli zajęcie jeśli nie porządkowanie sprzętu to albo pływanie, a to kołowrót, łodeczka, 200-300-200.... zawsze coś się znajdzie
dwa czy trzy lata temu było tak deszczowo, że cały sierpień graliśmy w karty. Do obrzydzenia... Poza tym mam taką cudowną zdolność spania w ekstremalnych miejscach, że wyciągnięcie się na łódce czy na takiej ławeczce szerokości powiedzmy jak takie na salach gimnastycznych nie stanowi dla mnie problemu;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach