To o której ty wracasz z tej imprezy ze Cie wszyscy widza?? Nie no owszem masz racje ale wez pod uwage ze jak sie idzie na taka impreze to nie zaklada sie calego dresu ale jedynie koszulke na to narzuca sie marynarke, czy jakas kurteczke (nie zwiazane z WOPR) i juz masz sposob na unikniecie reklamy.
_________________ Primum non nocere et ignorantia juris nocet
2006 - Kurs BLS/AED
2006 - MRW
2007 - sternik motorowodny
2008 - RW, KPP, sędzia pływania II kl??
krawiec MASZ W SUMIE TO MASZ RACJE. ZAGLEBIALISMY SIE W "IMPREZY FIRMOWE" ALE TAK SERIO KTO BYL NA IMPREZIE GDZIE BYLI SAMI WOPROWCY, BYLI W STROJACH SLUZBOWYCH I OSTRO PILI ALKOHOL?? ALBO BYLI W STROJACH SLUZBOWYCH ALBO OSTRO PILI. SA "LUDZIE" UZNAJACY SIE ZA RATOWNIKOW I UWAZAJA ZE PO SLUZBIE SIE NIE PRZEBIERAJA I IDA NA IMPREZE. PO SLUZBIE NA PLAZY ZOSTAWALEM W SPODNIACH DRESOWYCH ALE TYLKO PO TO BY WROCIC ROWEREM DO DOMU I TAM SIE PRZEPRAC.
WOPR JEST POWAZNA ORGANIZACJA I NIE ROBCIE Z SIEBIE POSMIEWISKA DLA INNYCH. JESLI ALKOHOL TO W CYWILU A NIE NA SLUZBOWO!!!
PS. Jesli zaprzeczam wczesniejszym swoim wypowiedziom, wielkie sorry !!!
_________________ Primum non nocere et ignorantia juris nocet
2006 - Kurs BLS/AED
2006 - MRW
2007 - sternik motorowodny
2008 - RW, KPP, sędzia pływania II kl??
na imprezę idziesz w stroju firmowym a potem wracasz w stroju firmowym. Jeżeli impreza jest "zakrapiana" to wracając z imprezy reklamujesz społeczeństwu wizerunek ratownika.
bardzo dobrze ujęte i właśnie o to chodzi , trzeba dbać o wizerunek ratowników
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pon Maj 07, 2007 11:23 pm
W ubiorze ratownika nie powinno sie pić, czy też chodzić na imprezy ponieważ stwarza to trochę zły wizerunek ratownika.
Mam długie włosy przez co jestem rozpoznawany, ludzie uczęszczający na basen rozpoznają mnie na mieście.
Miałem kiedyś taka sytuacje byłem na koncercie, piłem piwo i w pewnym momencie koleś stojący obok (ok 17 lat) mowi do mnie "Dzień dobry..." po chwili dodaje "Pan Ratownik i Piwo Pije" i tu jest trochę głupia sytuacja, bo niby jesteśmy takimi samymi ludźmi jak wszyscy, ale jako ratownicy powinniśmy świecić przykładem. :/
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto Maj 08, 2007 3:00 pm
MONIKA napisał/a:
co nie oznacza że musimy ukrywać się z alkoholem po służbie ,bo to już by była lekka przesada
No tak i zgadzam sie. Ale jednak dla tych ludzi którzy nas tam zobaczą nie będziemy już takim autorytetem... Na tym może zakończę bo faktycznie nie możemy popadać w skrajności...
Wiek: 17 Dołączył: 29 Maj 2007 Posty: 21 Skąd: Gubin
Wysłany: Nie Cze 03, 2007 2:17 pm
mati82 napisał/a:
o tym, że w barze bawią sie ratownicy widać po opaleniźnie (odbiegającej od ogółu) oraz bardzo żywiołowej imprezie (jeszcze bardziej odbiegającej od ogółu)
wiec bez krzyżyków oraz czapeczek i tak jesteśmy rozpoznawani z daleka
RAtownicy mają swoją kulture kazdy o tym wie i ze umieją sie świetnie bawic to kazdy wie to jest juz chyba jakas tradycja i utarty stereotyp naszego wizerunku
Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 111 Skąd: Szczecin/Bartniki
Wysłany: Pon Cze 04, 2007 6:08 pm
Ja nie bylem na imprezach zamknietych gdzie byli sami "nasi: (woprowcy) ale po swoim kurse na MR wiem ze 50% (przynajmniej z tych co poznalem) grzeja rowno ale potrafia zachowac powage i podczas pracy nie tkna alkoholu (no chyba ze czekoladki z ajerkoniakiem )
Nie no ludzie, co za pytanie! Nie wolno i tyle!
Głupie to jest, ale wystarczy że odwrócisz koszulkę na lewą stronę i zdejmiesz czapkę i ew. spodenki jeśli wystaje spod koszulki znaczek i możesz sobie pić. Ale w stroju ratownika (mundurze) nie wolno nawet kupić alkoholu, nie mówiąc o piciu!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach