fakt kondycja na tym traci jednak u sibie jakos narazie tego niezaobserwowałem może przez to ,ze systematycznie chodze na basen a z tym charakterem zdeczka przeginasz :p niektorzy to mają w genach hahahah
_________________ Murder Ya Life!! międzyzdroje 2008
brak charakteru dlatego bo zaczyna sie palić dla szpanu
a skąd ty wiesz dlaczego się zaczyna palić ? nie mieszaj w takie rzeczy charakteru co do kondycji w pewnym sensie masz racje ,ale nawet osoba paląca możesz ja sobie wyrobić
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 88 Skąd: Sie biorą dzieci
Wysłany: Pią Maj 04, 2007 11:12 pm
Ja pale, mimo tego mam super kondyche, czesto mam lepsze wyniki od niepalacych kolegów. To jak mocny wpływ na kondyjce człowieka ma palenie zalezy od wielu czynników: ilość spalanych fajek w ciagu danego czasu, rodzaj fajek, sposób palenia ( czy zaciąga sie mocno czy nie) itp itd nawet genetyczne uwarunkowania nie moża wiec tu generalizowac. Bywało ze paliłem w miejscu pracy ale robiłem to dyskretnie tak zeby nie było widac albo szedłem do kanciapy albo toalety. Fakt ze jak stoi sobie ratownik na wieży i perfidnie dymi to nie ładnie to wyglada. Tym bardziej ze czesto dzieci patrza na nas z podziwem, nie ładny to przyklad...Wiec jak palic to robić to cichaczem...
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pon Maj 07, 2007 11:06 pm Re: Ratownictwo a papierosy.
B_N napisał/a:
Witam Was Szanowni Forumowicze.
Zakladam temat gdyz meczy mnie to od dawna.
Jak patrzycie na sprawe palenia papierosow bedac ratownikiem,
jakby nie patrzec Ratownik duzo plywa, powinien byc w pelni sprawny itp.
Czy Waszym zdanie jedno drugiemu przeszkadza ? A moze odwrotnie ?
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat.
Pozdrawiam.
Mi muszę sie przyznać zdarza sie zapalić, jak jestem zdenerwowany, na imprezie, ale jako tako nie pale...
Osobiście uważam że osoby w jakiś sposób związane z ratownictwem, medycyna nie powinny palić choćby ze względu takiego ze przedstawiają służby związane z ochroną zdrowia/życia a papieros przecież temu szkodzi... tyle
uapa Wypowie się, choć w ostateczności młodszy ratownik
Wiek: 17 Dołączył: 09 Maj 2007 Posty: 14 Skąd: Lublin
Wysłany: Czw Maj 10, 2007 12:28 am z papierosem na kąpielisku to głupota
Jak ktoś z plażowiczów zobaczy cię z papierosem na kąpielisku, to chyba tracisz trochę w jego oczach. A Od tego tylko mały krok do utraty poważania wśród plażowiczów. Jak ktoś musi zapalić to trudno, niech wyjdzie na chwilę w jakieś niewidoczne miejsce ale ogólnie fajki to zła sprawa, niejeden stracił na tym zdrowie...
_________________ Każdy problem ma rozwiązanie. Nie ma rozwiązania- nie problemu!
Wysłany: Czw Maj 10, 2007 7:47 am Re: z papierosem na kąpielisku to głupota
uapa napisał/a:
Jak ktoś z plażowiczów zobaczy cię z papierosem na kąpielisku, to chyba tracisz trochę w jego oczach. A Od tego tylko mały krok do utraty poważania wśród plażowiczów. Jak ktoś musi zapalić to trudno, niech wyjdzie na chwilę w jakieś niewidoczne miejsce ale ogólnie fajki to zła sprawa, niejeden stracił na tym zdrowie...
Masz racje... Ratownik nie powinien palić przy plażowiczach. Jak musi powinien dać sobie w płuco rano i po dyżurze ewentualnie wdrodze na obiad
Ja też pozwole się tutaj wypowiedzieć chociaż nie jestem jeszcze ratownikiem.
Sam osobiście pale papierosy (stety czy niestety) i niebawem robie kursik. Przerabiałem to już z użytkownikami tego forum prywatnie na rozmowach z gg.
doszedłem do wniosku że każdy powinień znać swoj poziom kondycji podczas palenia papierosów. Nie konieczną sprawą jest że ktoś pali to nie przebiegnie 100m to zależy od organizmu, płuc, serca i jeszcze kilku innych czynników życiowych. Wydaje mi się że sprawa jest indywidualna nawet wtedy czy masz na sobie pomarańcz czy nie - każdy powinień sobie odpowiedzieć czy jest w stanie przepłynąć np. 1000m. (przypuszczalnie).
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pon Wrz 24, 2007 7:38 pm
Jak ze wszystkim. Palenie papierosów przez ratownika jest przez wiele osób źle postrzegane, aczkolwiek jesteśmy tylko ludźmi i to każdego indywidualna sprawa.
Jeżeli komuś to nie przeszkadza w utrzymaniu kondycji...
Dołączył: 02 Wrz 2007 Posty: 150 Skąd: sercem na morzu...
Wysłany: Wto Wrz 25, 2007 6:32 pm
....palenie na kąpielisku w czasie pracy - w życiu! ale po pracy? hmm....znam wielu ratowników i powiem, ze nie jeden z nich ( palący) wykazuje się lepszą kondycją od niepalących...
pozdrawiam
Poglądy są różne... ja osobiście nie popieram palących ratowników... powinni dawać przykład swoim zachowaniem... nawet gdy nie palą w miejscu pracy... ludzie kojarzą ratowników czasami mówią dzień dobry na mieście... zaś kondycja to 2 sprawa... myślę że ratownik nie palący zawsze będzie miał lepszą kondycję niż palący ale są wyjątki...:D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach