MAM BARDZO SMIESZNE PYTANIE CHOCIAZ DLA MNIE WAZNE: CZY RATOWNIK KTORY PO ZEJSCIU Z PLAZY IDZIE SOBIE DO MIEJSCA ZAKWATEROWANIA Z DZIEWCZYNA ZA REKE (I JEST UBRANY W CIUCHY RATOWNIKA) NARUSZA ETYKE RATOWNIKA?????
Gość
Wysłany: Nie Sie 15, 2004 9:28 am
To zależy od sytuacji, m.in. głównie od tego czy na kąpielsku jest pełniony jeszcze dyżur czy też nie.
Moim skromnym zdaniem należy unikać sytuacji, gdzie może zachodzić domniemanie, iż opuściłeś stanowisko pracy, żeby sobie z laską pochodzić.
Poza tym swobodniej i przyjemniej będzie Ci się szło z panną będąc "po cywilu". Unikniesz ewentualnych głupich spojrzeń i szemrania jakichś patałachów.
Ja zawsze zastanawiam się jak by to wyglądało w przypadku innych służb. Więc czy wyobrażasz sobie policjanta w mundurze idącego z dziewczyną za rękę ?
a właśnie... dzisiaj padał deszcz. wracając do domu założyłem sobie czapeczkę wopr'owską i w niej wracałem... mam nadzieje ze nie naruszyłem jakiejśc etyki itd.
SR_WOPR Gość
Wysłany: Czw Lis 11, 2004 10:54 am
Odpowiedż może byc tylko jedna. Strój ratowniczy można mieć na sobie tylko w czasie pracy i pełnienia dyżuru. I kropka. Czy można pełnić dyżur na kąpielisku i jednocześnie wracać do domu?
Odpowiedż może byc tylko jedna. Strój ratowniczy można mieć na sobie tylko w czasie pracy i pełnienia dyżuru. I kropka. Czy można pełnić dyżur na kąpielisku i jednocześnie wracać do domu?
A może by tak ktoś powiedział chłopakowi o faktach a nie tylko o swoich przekonaniach.
Czy są jakieś przepisy które to regulują?
Nie ma przepisu, który by tę sprawę regulował. Natomiast ocena czy jest to etyczne czy nie pozostawiona jest nam i ludziom, którzy to obserwują. Myślę, że wielu oceni to jako szpan i będzie się litościwie uśmiechać. Pozdrawiam.
pater Doświadczony Forumowicz WOPR Młodszy Ratownik
po dyżuże idzie sie do stanicy no nie to wtedy jest sie jeszcze ubranym w służbowy struj a potem sie przebiera i zwija do domu!!! Chyba nie bedzie nic takiego za to. Pozdrawiam Pater
jedna z wielu dobrych rad: NIE IMPREZUJCIE (po slużbie oczywiscie) W MIEJSCU PRACY(Basen, plaza etc), bo choć bedziecie juz po godzinach pracy, a plazowicze zobacza was jak sobie saczycie browca, i tak będą wymagali od was tego byscie strzegli wody, stwierdza ze jestescie na sluzbie i mozecie miec przez to problemy(jak natraficie na "spoleczniaków")...
Stając się ratiownikiem i przychodząc do pracy na plaże ludzie na codzien zapamietują nasza twarz. stajemy się publiczni więc lepiej w miejscu pracy wypić w barrze gdzieś w mieście . Tam gdzie mozna.
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Pon Sie 08, 2005 9:30 pm
Moim skromnym zdaniem lekko przesadzacie. Strasznie gloryfikowana jest tutaj osoba ratownika. Bedac nad morzem widzialem ratownikow po sluzbie z piwem w reku i zawieszona na szyji smycza (plus GSM nr rat nad woda....) mysle ze nosili ja tylko dlatego zeby plec piekna widziala ze ma doczynienia ratownikiem:) Nie wiem czemu słuzy powolny wrecz reprezentacyjny przejazd ratownikow przez miasto na pace auta terenowego i do tego czesc osob zjezdza z plazy ubranych w pianki WOPR (przy upalach w dzien to nawet po godz 17 wycieczka w piance to watpliwa przyjemnosc). Lekki szpan?? A co do przebierania zaraz po pracy ja bedac na obozie nie bardzo gdzie mialem sie przebierac a dodatkowych ciucho targac mi sie nie chcialo bo i tak mialem zajete rece i plecy:) Poza tym to nie koszulka czyni z nas ratownikow, koszulka jest tylko dodatkiem. A co do picia i imprezowania....tragicznie wyglada ratownik ktory po sluzbie (odziany w ortalion Nivea WOPR) zaglada po drodze do sklepu po browarki. Jednak jak juz sie ubierze w cywilne ciuchy to OK nie mam zadnego w koncu jestesmy tylko ludzmi. Patrzac w ten sposob to ani policjant ani strazak i kazdy mundurowy nie moglby w swoim miescie wypic piwka po pracy.
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
w te wakacje pracowałem w pewnej miejscowości oddalonej od mojego miasta o ok 18km i tam mieszkałem. pewnego dnia , po służbie, przyjechali do mnie rodzice i sie udaliśmy do pobliskiej wsi, do jakiegoś baru :]. ale cuż ja ujrzałem. w spożywczym patrze jakiś koles w pomarańczowej koszulce "ratownik WOPR" i kupuje se browce:|. nie wiem po co on tą koszulke miał, jeśli nie dla szpanu. najbliższe kąpielisko strzeżone to było właśnie te moje i on tam nie pracował:/
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 12:21 pm na imprezie dres wopr to jest to:))
najlepsze sa te wszystkie PEDAŁY w pomaranczy nivea na dyskotekach:))
pozdrawiam wszystkich tych panow bo dzieki wam ratownicy sa postrzegani jako gowniarze bez pomyslu na bajer, ktorzy staraja sie wykorzystac zawod do poderwania laski...rewelacja!!!
_________________ 2005-Młodszy Ratownik WOPR
2006-Sternik Motorowodny
Grupa Szybkiego Reagowania WOPR
''zmieniamy horyzont, w natchnieniu, w zachwycie, bo jedno, bo jedno jest życie.''
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach