Te unifikacje czy weryfikacje czy jak zwał tak zwał dale mnie to jedna wielka ściema. Otóż oczywiście macie rację o kondycji, jakieś minima czasowe muszą być jednak czy najważniejsze jest że ktoś np. robi normy czasowe w styczniu poczym nie utrzymuje kondycji przez następne 6mc. Dla mnie to jest trochę na siłę zmuszanie ludzi do tego żeby mieli odpowiednią kondycję. A przecież ktoś idąc do pracy, obojętne na jakim akwenie powinnien mieć świadomość na temat pracy jaką podejmuje i odpowiedzialności. Natomiast w przypadku przepisów czy pomocy przed lekarskiej uważam że tego powinno być o wiele więcej i to nie tylko w czasie werfikacji czy unifikacji.
Powiedzcie sami z własnego doświadczenia, pracowaliście z ludźmi bardzo dobrze pływającymi, a przy tym nie posiadającymi praktycznie żadnej wiedzy fachowej ( z naszej dziedziny) ??
Co jest lepsze fachowiec a przy tym pływak, czy super pływak i najzwyklejszy laik ??
Dobry plywak i dobry fachowiec - teoretyk to jest git polaczenie, oczywiscie kondycji nikt z "szyszek" w woprze nie przypilnuje jednak we wlasnym zakresie trzeba o to zadbac, a wiedza? zawsze np jadac tramwajem mozna sobie notatki czytac...
Jak juz wczesniej wspomnialem ratownik przede wszystkim powinien umiec plywac.
Jak ktos nie umie dobrze plywac i nie nauczy sie za mlodu pozniej nie ma szans. Wiem to z doswiadczenia. Nie raz widzialem jak ludzie chca sie nauczyc plywac ale im to nie wychodzi.
Jak ktos juz umie odbrze plywac to teorii jest sie wstanie nauczyc mysle ze bez problemu.
Moze to jest troszeczke wygorowane i rygorystyczne ale uwazam ze tak byc powinno.
Pewnie przez to mielibysmy mniej ratownikow ale coz - albo sie jest fachowcem albo nie.
_________________ 1998 MR WOPR | 2001 Sternik Motorowodny | 2002 R WOPR | 2005 Zeglarz Jachotwy | 2005 SR WOPR | 2006 Sprzetowe w Szczecinie | 2007 I. Sportu - Plywanie | 2007 BLS/AED | 2007 I WOPR | 2007 Sprzetowe w Kolobrzegu | 2007 KPP w Kolobrzegu
Nie chodzi mi o to ze ktos ma robic 26 sec na 50 czy schodzic ponizej min. na 100.
Oprocz zwyklego plywania mamy rowniez takie elementy jak cholowanie gdzie pracuja praktycznie same nogi.
Poza tym nie mowie ze Ratownictwo Wodne ma sie opierac tylko na plywaniu. W/g mnie to powinien byc jeden z elementow kwalifikacji na kurs. Podst. elementow.
_________________ 1998 MR WOPR | 2001 Sternik Motorowodny | 2002 R WOPR | 2005 Zeglarz Jachotwy | 2005 SR WOPR | 2006 Sprzetowe w Szczecinie | 2007 I. Sportu - Plywanie | 2007 BLS/AED | 2007 I WOPR | 2007 Sprzetowe w Kolobrzegu | 2007 KPP w Kolobrzegu
W/g mnie to powinien byc jeden z elementow kwalifikacji na kurs. Podst. elementow.
I w Kr WOPR jest to podstawowe kryterium przyjecia na kurs mlodszego ratownika. Przed takowym kursem, jest organizowany tzw kurs podstawowy na ktorym to sprawdza sie "przydatnosc" kandydata na kurs, czy umie plywac, jak plywa, jaka ma technike i na co mniej wiecej go stac w wodzie by poznije nie bylo blamazu i niepotrzebnie straconej kasy gdy sie kursu nie zda...
Pewnie przez to mielibysmy mniej ratownikow ale coz - albo sie jest fachowcem albo nie.
I znowu to zawodostwo
Jestem zdania, ze jak najwiecej ludzi powinno umiec udzielic pomocy tonacym. Niezaleznie od tego jak plywaja. A o przydatnosci do pracy powinien zdecydowac pracodawca. Nie kazdy, ktory pracuje na malej plywalni musi umiec plywac. Wystarczy zeby byl na tyle bystry zeby w razie potrzeby podac tyczke i udzielic pierwszej pomocy. To jest moje zdanie.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
Czyli doszliśmy do pewnych konkertów, a mianowicie:
1. Ratownik to nie pływak
2. Oprócz umiejętności w wodzie, także wiedza teoretyczna (pomoc przedlekarska itp.)
3. Jeśli ktoś jest świadomy jaką pracę podejmuje to kondycja dla niego jest bardzo ważna, i nie ma potrzeby wydawania pieniędzy na bzdurne weryfikacje czy unifikacje. A pewne nowości w pomocy przedmedycznej, czy zmiany w przepisach powinny być przekazywane w postaci kursów doszkalających mających status obowiązkowych gdy ktoś chce podjąć pracę w nadchodzącym sezonie.
U nas w KR WOPR składka 35zł a do tego unifikacja (czy jak się to tam nazywa) chyba 20-25zł co łatwo można policzyć około 60zł. Składka OKI a reszta...bez komentarza.
Czyli doszliśmy do pewnych konkertów, a mianowicie:
1. Ratownik to nie pływak
...
U nas w KR WOPR składka 35zł a do tego unifikacja (czy jak się to tam nazywa) chyba 20-25zł co łatwo można policzyć około 60zł. Składka OKI a reszta...bez komentarza.
POZDRO
Co do tego punktu(1) dodac chyba nalezy slowko "zawodowy", bo plywac to raczej trzeba umiec;]
Fakt. Na basenie nie trzeba wykazywac sie niesamowitymi umiejetnosciami plywackimi. Ale jak ktos nad morzem chce pracowac badz na jesziorze (osobiscie nie mialem okazji) to powienien umiec plywac.
A tak wogole to mamy uprawnienia Ratownika Wodnego. To do czegos zobowizuje.
_________________ 1998 MR WOPR | 2001 Sternik Motorowodny | 2002 R WOPR | 2005 Zeglarz Jachotwy | 2005 SR WOPR | 2006 Sprzetowe w Szczecinie | 2007 I. Sportu - Plywanie | 2007 BLS/AED | 2007 I WOPR | 2007 Sprzetowe w Kolobrzegu | 2007 KPP w Kolobrzegu
A o przydatnosci do pracy powinien zdecydowac pracodawca.
Moim zdaniem nie kazdy pracodawca musi posiadac wiedze z zakresu ratownictwa by decydowac o naszych predyspozycjach do wykonywania tego zawodu gdyz notabene po to nas zatrudnia aby takowej wiedzy nie musiec posiadac
Pavlo napisał/a:
1. Ratownik to nie pływak
2. Oprócz umiejętności w wodzie
Wedlug mnie podstawowa umiejetnoscia przydatna w wodzie jest plywanie wiec plywakiem raczej Ratownik Wodny winien byc aczkolwiek nikt nie mowi ze takim z najwyzszej polki..
wywyjec napisał/a:
Nie kazdy, ktory pracuje na malej plywalni musi umiec plywac. Wystarczy zeby byl na tyle bystry zeby w razie potrzeby podac tyczke i udzielic pierwszej pomocy.
Trzymajac sie Twoich slow nalezaloby Ratownikow Wodnych podzielic na basenowych oraz tych pracujacych na wodach otwartych itp i wedlug tej klasywfikacji kursy prowadzic czy stopnie nadawac Oczywiscie ze kazdy bezwzglednie powinien umiec udzielac pierwszej pomocy i to na wysokim poziomie bo przeciez jestesmy ratownikami ale odnosze wrazenie ze dla Ciebie zaciera sie niejako znaczenie slowa "wodny".. Trzymajac sie Twojego toku rozumowania na plywalni moglby pracowac Ratownik Medyczny, pielegniarka lub lekarz bo tyczke podac raczej potrafia a PP maja w jednym paluszku Wydaje mi sie ze nie tedy droga. Zdobywajac uprawnienia Ratownika Wodnego (nie chodzi mi o stopien) musisz byc przygotowana do pracy na roznych akwenach nie tylko basenie Wybacz ale nie wyobrazam sobie takiego ratownika bez umiejetnosci plywania na przyzwoitym poziomie Niestety nie zawsze mamy sprzet pod reka ktory wspomoze braki w plywaniu..
Pozdrawiam
Zdobywajac uprawnienia Ratownika Wodnego (nie chodzi mi o stopien) musisz byc przygotowana do pracy na roznych akwenach nie tylko basenie
podstawy musisz znac na kazdy akwen ale wytlumacz mi po co mam umiec plywac na lodce na wysokich falach jak pracuje na basenie?? tak naprawde problem slabo plywajacych dotyczy glownie tych co na lewo dostali papiery a nie tych ktorzy przeszli kurs. nie powiem ze nie musi plywac ale wystarczy ze jakos plywa i ma cos w glowie i juz moze pracowac na baseniku. ktos to musi robic chyba w wakacje... nie wszyscy jada nad morze i ciesze sie ze ci "slabsi" zastepuja mnie na sezon i wcale zle nie pracuja. wazne by mierzyc sily na zamiary...
mam znajomego ktrory slabo plywa ale mial reanimacje i udalo mu sie przywrocic akcje serca. teraz pracuje na 16 metrowym baseniku. myslisz ze to ze ja robie lepszy czas powoduje ze jestem od niego na tym basenie lepszym ratownikiem?? na tak malej kaluzy twoj czas na setke nie ma znaczenia. za to ogromne znaczenie ma to co masz w glowie... niezealeznie od akwenu nie mowiac o tym ze praca nad morzem jest praca zespolowa.
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
To jest jeden z niewielu tematow, w ktorym sie z kovalszem, zgadzam. Poza tym Ratownik Wodny to ten, ktory przeszedl pomyslnie (tzn. egz. wstepny, zaliczenia na kursie i egzamin koncowy) szkolenie z zakresu udzielania pomocy tonacym. Chociazby teoretycznie potrafi to zrobic. Ludzie, ktorzy logicznie mysla i realnie oceniaja swoje mozliwosci, nie beda sie pchac tam, gdzie moga sobie nie poradzic.
A nad morzem, jesli nawet pracodawca sie nie zna, to koledzy szybko zweryfikuja przydatnosc do pracy.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
wytlumacz mi po co mam umiec plywac na lodce na wysokich falach jak pracuje na basenie??
Z takim podejsciem mozna wymienic wiele rzeczy czy umiejetnosci ktore z pewnoscia nie przydadza sie na basenie a maja zastosowanie na innych akwenach i wchodza w zakres ratownictwa wodnego.
kovalsz napisał/a:
tak naprawde problem slabo plywajacych dotyczy glownie tych co na lewo dostali papiery a nie tych ktorzy przeszli kurs.
Zgadzam sie z Toba i wychodze z zalozenia ze jesli ktos ukonczyl kurs to musi na tyle dobrze plywac ze poradzi sobie w czasie akcji. Nie ujmujmy nic pracy basenowej i nikt nie twierdzi ze ratownicy tam pracujacy nie czynia tego dobrze ale niedlugo myslac w ten sposob jak ktos nie bedzie spelnial limitu czasowego na kursie to bedzie mogl otrzymac uprawnienia jesli zdeklaruje sie jedynie do pracy na basenie..
kovalsz napisał/a:
wazne by mierzyc sily na zamiary...
Fajne i jak najbardziej sluszne slowa ale ja niestety nie jestem takim optymista.. Nie sadze ze dobrodusznosc objawiajaca sie tym iz mimo braku wystarczajacych umiejetnosci plywackich wyda sie komus uprawnienia ratownicze wierzac ze ma na tyle oleju w glowie by pracowac tylko na basenie poplaci i ja wolalbym nie wiedziec jaki wizerunek WOPR bedzie mial za kilka lat przy takim podejsciu Niestety spotkalem juz sie z przypadkami kiedy ludzie kpili ze jak ktos tak plywajacy moze byc ratownikiem..
kovalsz napisał/a:
teraz pracuje na 16 metrowym baseniku. myslisz ze to ze ja robie lepszy czas powoduje ze jestem od niego na tym basenie lepszym ratownikiem??
Twoj kolega jest powaznym czlowiekiem ale czy uwazasz ze wszyscy z takimi umiejetnosciami plywackimi pracuja na takich malych basenach Mnie sie w to nie chce wierzyc..
Pozdrawiam
[ Dodano: Pon Sty 16, 2006 1:53 pm ]
wywyjec napisał/a:
Ludzie, ktorzy logicznie mysla i realnie oceniaja swoje mozliwosci, nie beda sie pchac tam, gdzie moga sobie nie poradzic.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach