Tez bym tak chciał pływać w sekcji pływacko- ratowniczej:( ale na moim zadupiu nie ma nawet basenu a najblizszy znajduje sie w chełmie oddalony o 50 km;/ ale zato w sezonie mamy Jeziorko Białe gdzie DUZO sie dzieje:pp
Wszystko zależy od chęci... Ciechanów do aglomeracji nie należy a z roku na rok coraz bardziej rozrasta się tzw. sportowa sekcja ratownicza. Więcej na temat jak trenują ratownicy znajdziecie na www.lifesaving.pl
Wiek: 21 Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 46 Skąd: B-stok
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 10:03 pm
No... a jeżeli chodzi o trening, to ja sie starałem w taki sposób wyrobić formę przed sezonem letnim :
2x w tygodniu piłka nożna - bieganie przyda sie bardzo w sezonie ... szczególnie nad morzem
3x w tygodniu basen - pływam sam, ale zawsze starałem się mieć jakiś trening (po 1.5h)
1x albo 2x w tygodniu siłownia
Teraz mam lekką przerwę w jakich kolwiek treningach , ale jak tylko mi noga wydobrzeje to do tego postaram sie dorzucić jeszcze zwykłe bieganie (jakieś 2x w tygodniu ) i dojazd na rowerku na zajęcia
Ja niestety po 9 latach przestałem trenować pływanie i moje treningi zmieniły się :
PONIEDZIAŁEK - basen 45 min
WTOREK - basen 45 min
ŚRODA - siłownia
CZWARTEK - siłownia
PIĄTEK - basen 45 min
SOBOTA - siłownia i jeżeli mam siły basen 45 min
NIEDZIELA -
Ja trenowałem 11lat pływanie w lubliniance i miałem 5lat przerw (bo co to jest przepłynąć 8treningów po 2km dwa razy do roku przed zawodami?) teraz od stycznia trenuję 4razy po 3-4km i zacząłem własnie 2razy w tyg siłownię oraz jeden trening ratowniczy około 2km.
PS ciekawy jestem kim jest autor poprzedniego postu (z Lublina), bo może się znamy, a może warto nawet żeby zaczął trenować ratownictwo?
Kontakt przez stronę Sportowej drużyny WOPR Lublin
www.pomaranczowi.ovh.org/kontakt.htm
Pozdrowionka
Troche nieprzemyślane z tym rowerem i bieganiem, ponieważ rower podobno skraca krok W sensie biegania i chodzenia rzecz jasna, hehe Radzę poczytac, bo zupełnie inne partie mięśni pracują przy obu czynnościach, a kolega biega sportowo w klubie i mu kategorycznie zabraniają roweru. Dlatego biega za rowerami, hehe
Troche nieprzemyślane z tym rowerem i bieganiem, ponieważ rower podobno skraca krok W sensie biegania i chodzenia rzecz jasna, hehe Radzę poczytac, bo zupełnie inne partie mięśni pracują przy obu czynnościach, a kolega biega sportowo w klubie i mu kategorycznie zabraniają roweru. Dlatego biega za rowerami, hehe
Skraca nie skraca mi bardziej chodzi o kondycje, jak narazie jest dobrze.
Od poniedzialku mam w planach na rowerku smigac do Janowa Lubelskiego nad zalew [ok. 40 km w jedna strone] tam godzinke- poltorej poplywac kajakiem ewentualnie lodka, chwilka na opalanie i powrot rowerem, zobaczymy co z tego wyjdzie
Jaaaaa niezle ja sobie chodze 4 razy w tyg na siłke i 1 na Pływalnie choc na pływalnie jak mi sie chce w sumie nie ta kondycja pływacka jak w 2 lata nabralo sie 20 kg masy miesniowej ale ok biegac to przed sezonem lekki truchcik musi byc
Wiek: 18 Dołączył: 03 Maj 2007 Posty: 20 Skąd: Będzin
Wysłany: Czw Cze 14, 2007 8:16 pm
Ja chodze 2 razy w tygodniu na basen (raz indywidualnie a 2 miasto okazalo sie tak wspanialomysle ze funduje 2 godziny tygodniowo na basenie dla WOPRu), silownia 3 razy w tygodniu i bieganie codziennie. Do wakacji juz blisko naszczescie forma rosnie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach