zgadzam sie dzieki pracy jako ratownik mozna poznac mnostwo ciekawych i bardzo zróżnicowanych ludzi. Jak w kazdej rodzinie- zdarzają się czarne owce, ale ogólnie rzecz biorąc, ludzie są przyjaznie nastawieni i to sie bardzo chwali Ja jak do tej pory mam wspaniałe wspomnienia i mam nadzieje ze bedzie ich jeszcze wiecej zeby wystarczylo na całe zycie pozdrawiam
Zgadzam się, chociaż jestem króciutko w tej rodzinie
_________________ 2005-Młodszy Ratownik WOPR
2006-Sternik Motorowodny
Grupa Szybkiego Reagowania WOPR
''zmieniamy horyzont, w natchnieniu, w zachwycie, bo jedno, bo jedno jest życie.''
Oj tak-rodzina. a jakie wspomnienia... Tyle nowych znajomości, przyjaciół, a wszyscy jesteśmy właśnie ratownikami i to inas łączy!
sfrustrowany BAD - Bardzo Aktywny Działacz SR_WOPR
Dołączył: 09 Lis 2005 Posty: 130 Skąd: POLSKA
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 9:17 pm
Cytat:
Poprostu najlepsze towarzystwo jakie moze byc
"Najlepsze" to ono moze i jest. Moje doświadczenia są takie, że jak nic od nikogo nie chcesz to jest dobrze. Natomiast problem zaczyna się w momencie kiedy prosisz np. prezesa swojego rodzimego WOPRU o prace. Wtedy już nie jesteś "dobry". Chyba że masz mamusie w urzędzie miasta, to wtedy i owszem: praca sie sama znajdzie, nawet bez proszenia. Uważam, że w naszej organizacji (podobnie zresztą jak w całej Polsce) bardziej liczą się układy i znajomości niz umiejętności, posiadane stopnie, doświadczenie. Oczywiscie, ze zdarzają się przypadki kiedy liczy się to o czym napisałem, ale bardzo wielu dobrych ratwoników, także tych ze stopniami SRW, "Przegrywają" w konkurencji z leszczami, których mamusia zna kogoś tam..........
Jestem głęboko rozczarowany postawą prezesów, niesety nie mozna na nich liczyc. Jak chciałęm dostać prace to dzwoniłem chyba naście razy, i tak dostałęm odpowiedz "Że jednak NIE". A posiadam stopień SRW, co juz o czymś świadczy.
I TAK MA WYGLADAĆ NASZA WSPANIAŁA RATOWNICZA RODZINA????? GRATULACJE PANOWIE......
Ja mam bardzo fajne grono. Prezesowi mowimy na "Ty" wogole nei ma takich wyrazen jak Pan Pani. jestesmy zgrani i lubimy razem spedzac czas. Zadnych zastrzezen!!
Ja mam bardzo fajne grono. Prezesowi mowimy na "Ty" wogole nei ma takich wyrazen jak Pan Pani. jestesmy zgrani i lubimy razem spedzac czas. Zadnych zastrzezen!!
Twój odział WOPR-u jest rzadkością, a może nawet wyjątkiem. Niestety w WOPR pomorskim jest podobnie jak pisał wcześniej sfrustorwany
to prawda, ze czesto liczą sie układy, ale mowiac o "rodzinie" chyba chodzi bardziej o tych "nizszych rangą" członkach WOPR(przynajmniej w moim mniemaniu). To w koncu z nimi stykasz sie na codzien w pracy, czesto tez poza nią. A jezeli chcesz znaleźć pracę, to chyba lepiej skontaktować się z bezpośrednim pracodawcą na danym kąpielisku/basenie.
chyba teraz wszędzie tak jest, że im się jest wyżej to się widzi więcej błędów. Jako żywy i realny przykład podam rodzinę: dzieci nie mają problemów, rodzice mają, a dziadkowie to już hohohoho
_________________ 2005-Młodszy Ratownik WOPR
2006-Sternik Motorowodny
Grupa Szybkiego Reagowania WOPR
''zmieniamy horyzont, w natchnieniu, w zachwycie, bo jedno, bo jedno jest życie.''
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 10:07 pm czekaj na cud...
moze lepiej sam sie wez do szukania i zalatwiania bo w zyciu trzeba liczyc na siebie a nie na prezesa wopr. ja zanim dostalem prace pracowalem 2 miesiace spolecznie no i pokazalem ze warto mnie zatrudnic...pomysl o tym a moze tez ci sie uda.
_________________ 2005-Młodszy Ratownik WOPR
2006-Sternik Motorowodny
Grupa Szybkiego Reagowania WOPR
''zmieniamy horyzont, w natchnieniu, w zachwycie, bo jedno, bo jedno jest życie.''
sfrustrowany BAD - Bardzo Aktywny Działacz SR_WOPR
Dołączył: 09 Lis 2005 Posty: 130 Skąd: POLSKA
Wysłany: Czw Lis 10, 2005 11:41 pm
Cytat:
wez do szukania i zalatwiania bo w zyciu trzeba liczyc na siebie
Wiem kolego drogi. I gdyby tak było to nadal siedziałbym jako ten "bierny-wierny" młodszy, albo wodny co najwyżej i nadal zarzekał sie, ze starszego to ja mógłbym zrobić, ale nie ma kasy... itd. Chodzi mi raczej o pokazanie pewnych mechanizmów: nie mozna liczyc na nikogo, a tym bardziej na prezesostwo.
Oni wszyscy są dobrzy, jak trzeba zapłacić składke, ubezpieczenie, albo pójść i robić coś... oczywiście "w czynie społecznym", no bo jakże by inaczej.
Czyli to o czym juz pisałem: jesteś dobry jak nic od nas nie chcesz i siedzisz cicho, uśmiechasz się i mówisz jak to pięknie jest być Woprowcem...
POZDRAWIAM
takie jest zycie niestety. ciezko nie przyznac ci racji ale mysle ze warto dawac dobry przyklad a nie stawac sie takim jak oni. swiat nalezy naprawiac od siebie... wierze ze ma to sens.
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
nie mozna liczyc na nikogo, a tym bardziej na prezesostwo.
O ile sobie przypominam to WOPR ma w swojej nazwie Ochotnicze więc troszkę społecznej pracy należy wykonać.
Nie rozumiem dlaczego tak marudzicie na prezesów, w końcu zarząd wybiera Walne Zebranie Członków lub Zjazd Delegatów. Wystawcie swoich kandydatów i głosujcie na nich. Zarząd jest głosem członków nie samodzielną organizacją... powołujecie ich Wy-członkowie organizacji woprowskich. Wiem że to łatwo się pisze ale spróbować nie zaszkodzi... więcej - trzeba...
Pozdrawiam
baca
_________________ I’ve seen things you people wouldn’t believe. All those moments will be lost in time like tears in rain...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach