Jestem kobietą, jednakże wydaje mi się, że kobieta nadaje się do pracy ratownika - lecz nie każda! Ja z żadna dyskryminacją w pracy sie nie spotkałam ale znam takich ratowników którzy uważają że dziewczyny nie nadają się!! Po części mają rację, bo ostatnio jak robiłam kurs na ratownika wopr i ćwiczyłam z innymi dziewczynami to było mi wstyd że jestem tej samej płci co one! Dziewczyna która jest ratownikiem musi być trochę chłopczycą. Powinna spełniać parę kryteriów i zasad:
1. Nie powinna bać sie ubrudzić i zanurzyć w zimnej wodzie
2. Nie powinna mieć długich paznokci i ciągle martwić sie o to jak wygląda
3. Powinna być silna fizycznie (aby umieć pływać łodzią i nosić nawet cięższe przedmioty) i wpław nie może być gorsza od przeciętnych chłopaków na stanowisku - bo będą ja gorzej traktować)
Jeżeli dziewczyna udowodni swoja postawą i umiejętnościami że potrafi zrobić to samo co jej koledzy ratownicy, a nawet może być od nich lepsza - to zyska sobie ich szacunek i w pracy będzie sie układać!
Nie znoszę takich dziewczyn które zostają ratowniczkami żeby poderwać ratowników - nic nie umieją i psują obraz prawdziwych kobiecych jednak "z jajami" RATOWNICZEK
Dołączył: 02 Wrz 2007 Posty: 150 Skąd: sercem na morzu...
Wysłany: Nie Wrz 16, 2007 2:50 pm
hmm....co do dyskryminacji to powiem tak, że w miejscowości nadmorskiej, w której co roku pracuje ma to miejsce.....każda kobieta, która jest zatródniana, przyjmowana jest na wieże, która stanowi sektor kolonijny....zawsze...
...co do tego czy kobiety sie nadają na Ratownika czy nie, to chyba nie mnie to oceniać, ale powiem tak....nie mam nic przeciwko kobietom, ale jak biegnę po kogoś do wody przy stanie morza 4, to wole jak biegnie ze mną facet . . .
Ja osobiscie jestem ratowniczka od nie dawna... prawie całe wakacje pracowałam społecznie na basenie w czechowicach dziedzicach... Mamy świetna drużynę bardzo dobrze wspołpracowało mi sie zarowno z chłopcami jak i z dzewczynami (bo nie byłam jedyna ratowniczka) Zgadzam sie z Emilka ze nie kazda dziewczyna sie do tego nadaje sama znam takie (z kursu) ktore wielce chciały byc ratonwniczkami a za bardzo nawet kraulem nie umiały pływac...:/ porazka... Praca sama w sobie jest fajna ale zdarzają sie nie miłe sytuacje.... ludzie pyskują... chłopcy zaczepiają, gwizdają, pytaja o której kończę... nie chca słuchac nie licza sie z moim zdaniem oczywiscie nie zawsze ale zdarzaja sie i tacy... i chyba tego w tej pracy najbardziej nie lubie ludzkiej głupoty...:/ POzdrawiam
Jeżeli dziewczyna udowodni swoja postawą i umiejętnościami że potrafi zrobić to samo co jej koledzy ratownicy, a nawet może być od nich lepsza - to zyska sobie ich szacunek i w pracy będzie sie układać!
jesli jestes ta sama Emilka ktora poznalem w ustroniu morskim to udowodnilas swoje umiejetnosci.
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
Laski musza byc a RATOWNICTWIE , jest sie z kogo posmiac ziania są jak suszyc włosy i nie wejde do wody , bo mi wlosy nie wyschna do wieczora haaaaaaaaaaaaha pozdrawam wszystkie ratowniczki i wasze bikiniiiiii miodzio zadna prowokacja ratowniczki maja jaja pozdro
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pon Lis 19, 2007 8:27 pm
sztondi napisał/a:
...jest sie z kogo posmiac...
Moze to one śmieją sie z Ciebie i masz jakiś kompleks...
Maja takie same uprawnienia i są takimi samymi ratownikami, juz wiele razy było o tym że siła to nie wszystko, a nie wszystkie kobiety boja sieo swoje włosy i przejmują się złamanymi paznokciami itp. niektóre naprawdę maja charakter do tej roboty. Pozatym nie wiem czy ktoś słyszał, ale swego czasu były prowadzone badania na temat kto zachowuje zimną krew w sytuacjach ekstremalnych, Kobiety dużo dużo częściej ja zachowują niż faceci...
Znajomy jest instruktorem nurkowania, mówił że jeżeli pod wodą jest coś nie tak to kobieta spokojnie stara sie wszystko opanować, facet juz dawno w tym momencie w panice pozrywa wszystkim maski, i ucieknie na powierzchnie.
Wiec jestem zdania że kobiety w niczym nie są gorsze od nas mężczyzn. A nawet milej na nie popatrzeć.
Laski musza byc a RATOWNICTWIE , jest sie z kogo posmiac ziania są jak suszyc włosy i nie wejde do wody , bo mi wlosy nie wyschna do wieczora haaaaaaaaaaaaha pozdrawam wszystkie ratowniczki i wasze bikiniiiiii miodzio zadna prowokacja ratowniczki maja jaja pozdro
_________________ >> Ratownik WOPR > Stermotorzysta > Strenik motorowodny > Żeglarz jachtowy > P1 CMAS > Radiotelefonista VHF > kier. Ratownictwo Medyczne >>
>> Należy zawsze wykonać wszystko, co potrzeba, a nie wszystko, co można. <<
sztondi, ty jak zwykle zaczynasz swoje głupkowate wypowiedzi , z niecierpliwością czekam na moment aż któraś z ratowniczek zawstydzi cię przy kolegach ,i wtedy zobaczymy czy będziesz tak mądrować
To czy dana kobieta/dziewczyna nadaje się na ratowniczkę pozostawiam ocenie instruktorów ( pomijam fakt przymykania oczu na złe predyspozycje niektórych uczestników kursów ).
Osobiście nie mam nic do kobiet ratowniczek - wielokrotnie widziałem jak wypełniały swoje obowiązki lepiej od facetów.
Sztondi - uważam twoją wypowiedź za płytką i beznadziejną - i gratuluje moderatorom za spostrzegawczość i ostrzeżenie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach