Wiek: 20 Dołączyła: 09 Wrz 2005 Posty: 72 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Kwi 09, 2006 11:17 am
Zauważyłam jedną rzecz pracucując w kilku miejscach, ludzie mniej krępują się przyjść z problemem do kobiety niż mężczyzny. Nie miałam sytuacji, żeby ktoś nie stosował się do moich poleceń i nie bałam się używać gwizdka Nigdy nie czułam się dyskryminowana przez kolegów w pomarańczowych strojach, a wręcz przeciwnie, chociaż też nigdy nie było taryfy ulgowej
Co do dyskryminacji.. nigdy mnie to nie dotknelo osobiscie na szczescie , ale wiem ze takie sytuacje sie zdarzaja i na pewno beda sie zdarzac . Ale slyszalam tez w rozmowie z niktorymi kolegami z pracy ze na swoim stanowisku nie chcieliby miec dziewczyny , nie zgadzam sie z tym .. Dziewczyna potrafi tak samo pracowac jak chlopak, a spotkalam sie ze chlopaki nie dawali rady a dziwczyny owszem i to bardzo dobzie , np. na treningach ( pozdro Zupe i innych jeszcze paru ciapków - a w szczególnosci spolecznych z ktorymi mialam okazje po pare dni pracowac - żałosne ! )
Ale z dostaniem pracy jest coraz mniej problemu .. Chociaz p.Karol nie przyjmie kobiety bo jak mówi - "nie chce miec problemów na bazie, bo kiedyś coś tam coś tam .. " pierd... o szopenie ! Problemy na bazie nie w pracy
[ Dodano: Nie Kwi 16, 2006 10:32 pm ]
HeHe powodzenie u plażowiczów .. Owszem ale zawsze zdala od stanowiska .. Bo jak ktoś widzi dwoch albo trzech ratowników obok ratowniczki to nie podejdzie A tak poza tym zdarzaja sie mile zaczepki .. ale czasem natretne - ale tych sie raczej nie pamietam Noo a w pomarańczowym stroju mozna duuzo załatwic Pozdrowienia dla wszystkich ratowniczek !
[ Dodano: Nie Kwi 16, 2006 10:40 pm ]
a z kim wole pracować .. Szczerze to jedna dziwczyna i 2 lub 3 chłopaków ( zależy jak wypada ) .
Aaa no i dziewczyny nie bójcie sie odzywac w swojej sprawie ! Znam dwie takie z pracy co zapierd... za innych... ale innych z bocznych stanowsik ! Bo co ? Bo sie nie odezwaly bo sie baly ! NIE WIEM CZEGO ! a potem przychodzily i sie zalily mi : Dlaczego ? Ale czemu ? O Boże .... i takie tam rozzalanie itp... Pozdro A. i M.
Ale nie rozumiem tez dziewczyn które przychodza do pracy i co robią .. Makijaż ! O nieee myslalam ze jeb... jak to zobaczylam... Albo caly dzien odbiera telefony i z fochem wyskakuje jak je sie kaze wylaczyc ta zabawke ! - ale to rowniez i chlopaki potrafia . Hehe ale makijaz to przesada !
Nie wiem jak inne ratowniczki ale w moim przypadku to faceci chieli mi udowodnic ze nic nie potrafie ( oczywiscie z ratownictwa) ale naszczescie im sie nie udało.Pewnie ze mamy powodzenie u plazowiczow przeciez kazdy w tych czasach jak widzi napis na plecach ratownik to jest postrezgany innaczej heheh.
Ja pracowałam tylko z facetami przez trzy sezony wiec nie wiem jak sie pracuje z kobietami,ale wole z facetami lepiej sie z nimi moge porozumiec (w sprawach ratownictwa oczywiscie)
POZDRAWIAM
Nie czuje się dyskryminowana przez kolegów ratowników. Oczywiste jest że nie we wszystkim panie dorównają panom i nie da się temu zaprzeczyć (mimo, że jestem za równouprawnieniem).
Z powodzeniem to różnie bywa. Wiadomo, że ratowniczka to kobieta silna zarówno fizycznie i psychicznie. Faceci boją się odważnych kobiet, które potrafią radzić sobie w wielu sytuacjach same. Nie jest to regułą, ale wydaje mi się, że zdecydowana więszkość panów woli dziewczyny mniej samodzielne... Szacuneczek dla wszystkich facetów którzy wolą nas - ratowniczki
Osobiście, bezapelacyjnie, preferuje męskie towarzystwo...
jezeli chodzi o mnie to nie mialam mozliwosci pracy z kobieta narazie mam samych facetow przy sobie ale jezeli mial by podobny charakter jak ja to sadze ze nie bylo by zadnego problemy z dogadaniem z tym ze jak juz kiedys wspomnialam faceci musza byc w grupie i tez nie pochwalam lasek typu barbi (zlamany paznokiec,rozmazany makijaz )to jest chore
Kobiet za dużo być nie może, bo nie są tak silne jak facet. Ale z drugiej strony nikt tak jak baba nie poradzi sobie z dzieckiem zgubionym na plaży hehe, my jakoś mamy inne podejście do ludzi. Ogólnie bez problemów i oby tak dalej!
Ostatnio zmieniony przez andzialipka Pon Cze 11, 2007 1:13 am, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 17 Dołączył: 13 Maj 2007 Posty: 31 Skąd: Katowice
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 6:19 am
Tam gdzie ja pracowałem - na jedną ratowniczke przyapdało 2-4 facetów.
Kobiety właśnie są lepsze w takich sytuacjach jakie opisała andzilipka, ale w roli szefowej stanowiska jakoś tego nie widzę
RATOWNICZKI Maja Jaja to RATOWNICZKI wala tipsy, Kolczyki w brzuszku i takie tam Bzdety. Niie raz udowodniły ze kobiety sa tez przesprawne ALE do kopalni nie pojda robic albo na hute oczywiscie to zarty są, ale uwazam ze ratowniczki sa dobre, dziewczyny tez sa silne i sprytne jak najbardziej, wiecej ich ma byc duzo szegolnie zgrabnych MNIE jedno drazni w programie NIEUSTRASZENI tam zawsze chudziutkie laski wygrywaja z pakerami cos w tym jest Ale kolem malo rzuca niech sie zgłosi dziewczyna co rzuciła 25 m jest taka
Ostatnio miałam taki przypadek, że z kolegą pilnujemy grupy dzieci na jęziorem. I w pewnym momencie dziewczynka wypaliła:
- Ja też chcę być ratownikiem!
- Nie możesz być ratownikiem, bo żeby być ratownikiem trzeba być chłopakiem! - odrzekł chyba bez namysłu jakis chłopak Chyba nie muszę mówić jak mój kolega sie śmiał... Ach.. te stereotypy (jak ja ich nie lubie !!)
1. Coż, ja jestem zdania, że płec nie jest ważna. Ważne są umiejętności.
2. Czesto jestem zaczepiana, przez chłopaków, którzy mnie zapamietali, a koledzy w pracy też sa bardzo mili
3. Mi to obojętne. Ważne żeby zespół był zgrany.
niech sie zgłosi dziewczyna co rzuciła 25 m jest taka
a ja się zastanawiam czy jeszcze trafiłeś do celu skoro sie tak chwalisz daje sobie rękę urwać że są lepsi od ciebie wiec możesz troszeczkę przystopować i nie porównuj kobiet do siebie
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 10:34 pm
Są rzeczy które kobiety mogą zrobić lepiej od mężczyzn.
Jak często zdarzają nam sie nieprzyjemni klienci na Plażach/Kąpieliskach
My zawsze najpierw posyłamy koleżanki które swoim wdziękiem często obłaskawią delikwenta. i nie trzeba sie z nim użerać. Wystarczą dwa słowa miły uśmiech i po sprawie.
Dziewczyny nie poddawajcie sie i zostawajcie ratownikami...
co do umiejetnosci plywackich czy fizycznych, ktore zdarzaja sie w nazej pracy w wiekszosci nie ma roznicy miedzy plciami!wyajtek to moze tam jaks szarpanina z tonacym o duzej posturze, kiedy kobiety moga sobie nie poradzic, ale to samo dotyczyc moze facetow!za to porblem jest np w pracy na kapiliskach, gdzie jest bydło, meliniarstwo i chacharstwo... sam to obserwuje juz ktorys rok z kolei i widze, ze dziewczyny sobie z tym nie radza!to przy nich zdarza sie ze np ktos skacze z murku w niedozwolonym mijescu, sa wrzucane do wody PODCZAS PRACY przez ww delikfentow, nie umieja dosadnie wytlumaczyc(czasem ostro i glosno przeklnac!) co wolno a czego nie.Nie odbierajcie tego jako atak na kobiety bo naprwde w wiekszpsci mi sie super pracuje z Wami i nie mam wikeszych zastrzerzen do Wasych umiejetnosci,kwalifikacji, ale sadze poporstu ze praca na takich kapieliskach wymaga ogromnego zdecydowania, pewnosci siebie i niepozwolenia "wejscia sobie na glowe" zarowno psychicznie i fizycznie( i tu czesto kobiety nie moga miec szans jesli sa np wrzucane do wody itd)!
pozdrawiam wszystkie ratowniczki
Jak ktoś wrzuca do wody to się go do lasu ściąga..
Dziewczyny, to co wy za kolegów macie? Nie wbijajcie żę się zasłaniają że są ratownikami i nie będą się bili.
Ratownicy zatrudnieni etatowo są "zwolnieni u nas z tego obowiązku". A społeczniaki - po prostu zdejmujemy ciuchy ratownicze, biegniemy, ściągamy do wody, lasu i gość nie przychodzi na basen przez rok.
A policja też ma "swoje sposoby" i bardzo dobrze się z nimi nam żyje wspólnie
Najgorsze są "modelki" z tipsami .... i sorry że tak pisze ale raczej niechciałbym pracować więcej z kobietą.
O moj Boże!!ja jestem kobietą i też nie chciałabym pracować z dziewczyną z tipsami.... dziwne przypadki chodzą po ludziach ale nie ma co uogulniać! MI sie zdażyło że pracodawca powiedział mi:"hmm kobieta..no dobrze to bedzie Pani na tym brodziku dla dzieci pracowac" i nie pozwoliłam sobie..już na początku miałam powazżą dyskusję z tym dyrektorem-a zatrudnić mnie zatrudnił bo i tak miał mało ratowników a najwięcej na tym kąpielisku pracowałam JA! i niestety częściej urzerałam się z pijakami niż mój kolega ratownik. Co do powdzenia ratowniczek wśród mezczyzn to pijani "chłopcy" podrywają non stop, a wiele osób podziwia ratowniczki, mnie tam podziwiano. Trzeba być obowiązkowym i i odpowiedzialnym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach