ja bym wolał pracować za 500 na kapielisku niz zap***c "przy ogórach". oczywiście jest to małą stawka ale wątpie zeby podniesiono o wiele (jeśli wogole by podniesiono) zarobki dla ratowników. jak by na ta sprawe nie patrzeć to jesteśmy ochotnikami. więc chyba wszyscy którzy godzili się na pracę ratownika zdawali sobie z tego sprawę. oczywiście zarobki podnoszą nasze morale i chec do pracy. a to:
WIECZOR napisał/a:
SZANUJMY SIE!!!
jest chyba troche nie na miejscu. bez obrazy ale ci którzy uważają ze w pracy ratownika są niczym margines spoleczny to powinni z tego zrezynować;/ ktos powiedział u góry ze ratownikiem sie zostaje z powołania. no i to prawda. ratownikiem zostaje sie po to aby pomagac ludziom a nie żeby rządać większych płac....
ja jestem MR i wiem dlaczego nim zostałem. oczywiście ja również chciałbym zarabiać "pieniądze" (bo to co obecnie jest zapłatą za pracę trudno nazwać pieniędzmi) ale wiedziałem przed kursem na co się godzę...
to jest oczywiście tylko moja opinie o sprawie.
pozdrawiam
ja bym wolał pracować za 500 na kapielisku niz zap***c "przy ogórach". oczywiście jest to małą stawka ale wątpie zeby podniesiono o wiele (jeśli wogole by podniesiono) zarobki dla ratowników. jak by na ta sprawe nie patrzeć to jesteśmy ochotnikami. więc chyba wszyscy którzy godzili się na pracę ratownika zdawali sobie z tego sprawę. oczywiście zarobki podnoszą nasze morale i chec do pracy. a to:
WIECZOR napisał/a:
SZANUJMY SIE!!!
jest chyba troche nie na miejscu. bez obrazy ale ci którzy uważają ze w pracy ratownika są niczym margines spoleczny to powinni z tego zrezynować;/ ktos powiedział u góry ze ratownikiem sie zostaje z powołania. no i to prawda. ratownikiem zostaje sie po to aby pomagac ludziom a nie żeby rządać większych płac....
ja jestem MR i wiem dlaczego nim zostałem. oczywiście ja również chciałbym zarabiać "pieniądze" (bo to co obecnie jest zapłatą za pracę trudno nazwać pieniędzmi) ale wiedziałem przed kursem na co się godzę...
to jest oczywiście tylko moja opinie o sprawie.
pozdrawiam
Porozmawiamy jak mamusia nie będzie dawać ciepłych obiadków...
_________________ 2004
Żeglarz Jachtowy
Młodszy Ratownik
2005
Ratownik Wodny
2007
Sternik Motorowodny
Szkolenia specjalistyczne
Ratownictwo na szybko płynących ciekach wodnych
Jak juz napisal "niedajmysie" jest wiele zawodow z powolania (lekarze) ale jednak oni zarabiaja, a nawet strajkuja.
MR to jeszcze jestem w stanie przyjac. Ale przeciez RW ponosi pelna odpowiedzialnosc za ludzi w wodzie. Czy warto ryzykowac swoja wolnosc, zdrowie i zycie za te 500zl i 'fajne wakacje"? Ludzie pracujacy w innych zawodach, na ktorych spoczywa taka odpowiedzalnosc sa raczej za to odpowiednio wynagradzani.
Wiek: 22 Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 71 Skąd: miasto włókniarzy
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 7:57 am
ArturD napisał/a:
Jak juz napisal "niedajmysie" jest wiele zawodow z powolania (lekarze) ale jednak oni zarabiaja, a nawet strajkuja.
MR to jeszcze jestem w stanie przyjac. Ale przeciez RW ponosi pelna odpowiedzialnosc za ludzi w wodzie. Czy warto ryzykowac swoja wolnosc, zdrowie i zycie za te 500zl i 'fajne wakacje"? Ludzie pracujacy w innych zawodach, na ktorych spoczywa taka odpowiedzalnosc sa raczej za to odpowiednio wynagradzani.
Niestety właśnie nie w tym kraju, zobacz zarobki lekarzy (w państwowych placówkach), ratowników medycznych, pielęgniarek, strażaków. Teraz to nawet spawacz czy operator wózka widłowego ma się lepiej. Gdzie tu logika?
Porozmawiamy jak mamusia nie będzie dawać ciepłych obiadków...
to trzeba bylo o tym pomyslec zanim zostałeś ratownikiem a nie teraz kiedy ci w brzuchu burczy;/
Kociu napisał/a:
Wniosek taki, ze musimy to rzucic na rzecz kopania rowow gdzie daja 10zl/h
tak powinnie zrobić co niektórzy ktorzy sie wypowiadali wyzej:D
tf napisał/a:
Jak to jest możliwe, że pracujesz skoro masz 15 lat??!! Nawet za zgodą rodziców można pracować od 16 lat! O co chodzi?
nie pracuje. czytanie ze zrozumieniem to przydatna umiejetnosc:D napisałem ze wolałbym robić za 500 niz zasuwać w przetwórni czy gdzieś jeszcze... nie pisałem nic ze ppracuje...:D
pzrd...
Porozmawiamy jak mamusia nie będzie dawać ciepłych obiadków...
to trzeba bylo o tym pomyslec zanim zostałeś ratownikiem a nie teraz kiedy ci w brzuchu burczy;/
Czyli mam rozumieć ze Ty - jako wzorowy ratownik, podchodzący ideologicznie do sprawy - możesz pracować za 500 zł przez resztę swojego życia, tak ?
Bo co z tego że będziesz miał SRW czy nawet I_WOPR, jesteś ratownikiem, dla Ciebie pieniądz się nie liczy.
Doskonale wiem w jakim celu jestem ratownikiem, ale za pracę jaką wykonuję domagam się godnego wynagrodzenia. Może Tobie wydaje się że ta praca naprawdę nie męczy, nie stresuje itp. Zgadzam się z przedmówcą - popracuj, posiedź sobie 8 h na słońcu, 7 dni w tygodniu zobaczymy czy nie zmienisz zdania.
Pozdrawiam.
_________________ 2004
Żeglarz Jachtowy
Młodszy Ratownik
2005
Ratownik Wodny
2007
Sternik Motorowodny
Szkolenia specjalistyczne
Ratownictwo na szybko płynących ciekach wodnych
ehhh.. nie powiedziałem ze dla mnie 500 zeta to duzo. jasne ze kazdy by chciał zarabiac tak jak lekarze ale to jest nierealne mimo braku ratowników w polsce. a jak wam nie odpowiadaja zarobki to zrezygnujcie i zatrudnijscie sie jako.. operatorzy łopat albo kosiarek....;/ nikt nie mowi ze macie siedzieć w słońcu całe lato;/
B_N napisał/a:
Doskonale wiem w jakim celu jestem ratownikiem, ale za pracę jaką wykonuję domagam się godnego wynagrodzenia.
to trzeba bylo o tym pomysleć wcześniej - mowie to juz z 5 raz chyba;/
Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 111 Skąd: Szczecin/Bartniki
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 2:37 pm
marcin chlopie ogarnij sie troszke. ja myslalem podobnie dopoki niepojechalem rok temu nad morze na 1 miesiac jako ratownik.
Wymienie niektore z udogodnien :
poparzenie sloneczne II stopnia, rozwalona glowa, "mile" sytuacje z plackami. Wtedy bylem stazysta wiec kasy nie dostawalem. Wydalem przez miesiac 600zl, wiec jakos nie widze robic teraz za 500
Mamy na tyle odpowiedzialna prace, ze kasa tez nam sie dobra nalezy. A powolanie i dobre zarobki moga isc w parze, bo jezeli ktos jest ratownikiem z powolania to nie musi sie gnoic i robic za psie pieniadze.
ehhh.. nie powiedziałem ze dla mnie 500 zeta to duzo. jasne ze kazdy by chciał zarabiac tak jak lekarze ale to jest nierealne mimo braku ratowników w polsce. a jak wam nie odpowiadaja zarobki to zrezygnujcie i zatrudnijscie sie jako.. operatorzy łopat albo kosiarek....;/ nikt nie mowi ze macie siedzieć w słońcu całe lato;/
B_N napisał/a:
Doskonale wiem w jakim celu jestem ratownikiem, ale za pracę jaką wykonuję domagam się godnego wynagrodzenia.
to trzeba bylo o tym pomysleć wcześniej - mowie to juz z 5 raz chyba;/
pzdr
I właśnie dzięki takim ratownikom jak Ty i Tobie podobni nie ma najmniejszego sensu "zorganizowana" walka o lepsze wynagrodzenia.
Bo co z tego że dużo osób nie podejmie pracy za "500" zł jak Ty weźmiesz i jeszcze pracodawce po rękach będziesz całował.
Dorośnij troszkę, i tak jak napisałem wcześniej, porozmawiamy jak mamusia nie będzie dawać ciepłych obiadków.
Jeśli masz ochotę na dalszą dyskusje zapraszam na priv.
_________________ 2004
Żeglarz Jachtowy
Młodszy Ratownik
2005
Ratownik Wodny
2007
Sternik Motorowodny
Szkolenia specjalistyczne
Ratownictwo na szybko płynących ciekach wodnych
dlaczego nie ma? ja nie mowilem nic ze moim marzeniem jest zarabianie 500zeta miesiecznie;/ czytajcie uważnie......;/ myslisz moze ze to dla mnie kupa kasy... spoko masz prawo ale tak nie jest i ja tez chetniej bym - jak to mowiliście - siedział na słońcu za 2 czy 3 razy tyle;/
ale jesli wam ta praca nie odpowiada to ludzie! do łopat albo gdzie bądź!!! nikt was do pracy na kapielisku nie zmusza! wiem ze sie powtarzam ale do nikogo to nie dociera najwyraźniej
pzdr
Wiek: 18 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 6 Skąd: Lubin
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 4:03 pm
marcin3m3 napisał/a:
dlaczego nie ma? ja nie mowilem nic ze moim marzeniem jest zarabianie 500zeta miesiecznie;/ czytajcie uważnie......;/ myslisz moze ze to dla mnie kupa kasy... spoko masz prawo ale tak nie jest i ja tez chetniej bym - jak to mowiliście - siedział na słońcu za 2 czy 3 razy tyle;/
ale jesli wam ta praca nie odpowiada to ludzie! do łopat albo gdzie bądź!!! nikt was do pracy na kapielisku nie zmusza! wiem ze sie powtarzam ale do nikogo to nie dociera najwyraźniej
pzdr
widać Ty chyba też nie czytasz uważnie i nie rozumiesz co ktoś próbuje Ci przekazać. Każdy wie jak wygląda praca ratownika i prawda robi to z powołania to nie znaczy że ma to robić za darmo. Z takim myśleniem to niedługo lekarze, ratownicy itd będą robili to za darmo... Wypowiadasz się o pracy a nawet nie wiesz jak to wszystko wygląda. Nie mówię już o odpowiedzialności starszych stopniem. To są ludzie którzy ratują życie a traktuje się ich jak...
I taki offtop rozmawiałem z kolegą który jedzie do Łeby stwierdził że większe zarobki mają porządkowi niż ratownicy (chodzi mi o RW)
_________________ od 2006 GR PCK, OSP
2008 - MR
życia wyłącznie dla siebie nie można nazwać życiem
ja jestem MR i wiem dlaczego nim zostałem. oczywiście ja również chciałbym zarabiać "pieniądze" (bo to co obecnie jest zapłatą za pracę trudno nazwać pieniędzmi) ale wiedziałem przed kursem na co się godzę...
Tak sobie myślę, że zanim się zacznie komuś ubliżać, że nie umie czytać ze zrozumieniem i takie tam, to należy nauczyć się konstruować poprawne, komunikatywne zdania w języku polskim. "Obecnie jest" sugeruje teraźniejszy stan rzeczy, natomiast tryb przypuszczający czasownika "chciałbym" sugeruje wolę zmiany teraźniejszej sytuacji podmiotu. Wszystko.
A poza tym Marcinie ratownika powinna cechować kultura osobista, bez dziwnych stwierdzeń do osób, które mają sporo większe pojęcie od Ciebie o pracy ratownika.
Pozdrawiam
Wiek: 18 Dołączył: 19 Sie 2007 Posty: 80 Skąd: śląsk
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 4:41 pm
Zgadzam się z przedmówcami "posiedź sobie 8h/7dni w tygodniu"..
Tego sie nie da opowiedziec to trzeba odczuć na własnej za przeproszeniem dupie. Niektórzy powiedzą fajnie, mam wakacje, żarcie i dach na glowa za free i jeszcze do tego Panienki wyrywane na koszulke i super bo płacą kasiure.
Osobiście popieram pomysł że MR powinna zostac osoba która ma min. 16-17 lat, a Ci co mają "powołanie" to mogą przychodzić na baseny w pomarańczowych koszulkach z napisam "OCHOTNIK" albo "POMOC RATOWINIKA" bo przeciez nie chodzi o kase ani o napis na koszulce tylko o "powolanie" w wieku 14 lat, kiedy jeszcze nie mialo sie do czynienia z topielcem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach