To może niech pan Marcin wytłumaczy dlaczego mamy obecnie tyle strajków? Każdy chce pracować w zawodzie, który daje mu satysfakcję ale jednocześnie chciałby zarabiać tyle ile jest warta jego praca. Ludzie z kwalifikacjami jakoś nie garną się do kopania rowów.
marcin ...ja jesze raz do ciebie bo powiedzmy podobny problem z kasą był przez chwilę u mnie....
obsługujemy raftingi i ustaliliśmy stawki z właścicielami firm dla których to robimy(po ciężkich negocjacjach) "...bo przecież jakto my możemy brać stówę za takie nic nierobienie a chłop na budowie musi cały dzień zasówać..."- krótka piłka-to sobie weż chłopa z budowy.......hehe - musimy się cenić ,
następna rzecz- młody człowiek po kursie- podkładał się za 50 zł...czyli robił tzw. krecią robotę-"...i tak nic nie robię więc popłynę za 50 zł..." po uświadomieniu że można brać 100 a nie 50 , zaczął myśleć hehe i teraz już bierze 100
Wszędzie jest to samo - trzeba trzymać pułap i ustalić wartość czegoś - bo niedługo ratownik bedzie traktowany jak kasjerka w sieci "biedronka" :/ wyzysk człowieka przez człowieka. Misja, misją ale duchową ideą dziecka nie nakarmie.
Wiek: 22 Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 71 Skąd: miasto włókniarzy
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 9:07 pm
bandit napisał/a:
Wszędzie jest to samo - trzeba trzymać pułap i ustalić wartość czegoś - bo niedługo ratownik bedzie traktowany jak kasjerka w sieci "biedronka" :/ wyzysk człowieka przez człowieka. Misja, misją ale duchową ideą dziecka nie nakarmie.
Kasjerka w Biedronce w Łodzi ma zarobek za m-c 1700 brutto (jak już wspomniałem w innym temacie ratownik WOPR na basenie w Rawie Mazowieckiej 1900 pln, a teraz porównajmy odpowiedzialność)
Kasjerka w Biedronce w Łodzi ma zarobek za m-c 1700 brutto (jak już wspomniałem w innym temacie ratownik WOPR na basenie w Rawie Mazowieckiej 1900 pln, a teraz porównajmy odpowiedzialność)
to teraz mnie zagiąłeś... u nas w Lublinie to 1700 na bank nie ma. Ba nawet powiem ze 1700 nie ma początkujący ratownik medyczny
ale wiesz ta chłodnia co pracowalem - to na miesiac spokojnie 2 tysiace - i też porównajmy odpowiedzialność...
racja, za taką odpowiedzialność co my ponosimy powinniśmy dostawać godziwe pieniądze. Robotnik przy kopaniu dołów czy jakiśinny jak robote spartoli to ma możliwość tego poprawienia. Jednak jak my spartolimy, poprawić już sie nie da... . I na dodatek bierze 2-3 raza więcej od nas. Jak będziemy się na 500 zł godzić, to niasi ukochani pracodawcy uznają to za standart i będzie dalej tak samo. A przeciaż trzeba podniaś nasze standardy życia... pozdrowionka
No to ja mam takie pytanie: ile realnie chcielibyście zarabiać, żeby odczuwać satysfakcję z pracy? Chodzi mi o kwotę realną, bo wiadomo, że każdy chciałby zarobić jak najwięcej:) Zastanawiam się po prostu czy nasze oczekiwania są bardzo rozbieżne z tym co proponują pracodawcy. A może płaca wam odpowiada tylko zmienilibyście jakieś inne warunki?
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Nie Cze 22, 2008 11:37 pm
Bandit nisko sie cenisz Licząc, że w lipcu przepracujesz 31 dni za 1500 PLN to dniowka wychodzi jakies 48,31 zl liczac ze pracujesz 8 godzin...a w zasadzie pracuje sie 9 ( 30 min na rozłożenie sprzętu i złożenie) to stawka za godzine wychodzi Ci...6,04...Nie wspominam tutaj o pracy w sobote i w niedziele...:)
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
Licząc, że w lipcu przepracujesz 31 dni za 1500 PLN to dniowka wychodzi jakies 48,31 zl liczac ze pracujesz 8 godzin...a w zasadzie pracuje sie 9 ( 30 min na rozłożenie sprzętu i złożenie)
Błąd: nie można pracować 31 dni w miesiącu (znacie jakiś inny zawód, w którym się tak pracuje?), mówimy o sytuacji zgodnej z prawem, no i na pewno nie codziennie po 8 godzin. Aż się boję co będzie jak pójdę do pracy i będę chciała pracować zgodnie z przepisami;)
u nas za pracę ratownika na obstawie zawodów kajakowych przyjęliśmy 20zł/godz rat. na rękę ze sprzętem- pianka,kamizelka,kask,rzutka jednym słowem SPECJALISTA(koszt transportu nam wracali i obiad )
organizator miał wielkie ALE że za wysoko się cenimy itp. że jak taką stawkę będziemy mieć to nikt nas nie weźmie a oni będą brać ratowników przyjezdnych...bla,bla,bla...ale powiedziałem panu jak wyglądają stawki budowlańców 12 , 15 zł/godz na rękę i ile ratownicy z zewnątrz wezmą za transport to po chwili dyskusji przyznał rację...
moi mili musimy trzymać stawki bo inaczej to nam na wodę do picia zacznie brakować- myślę że za godz. na kąpielisku czy basenie 12 , 15 zł/godz. na rękę nie będzie krzywdą
problem jest z młodymi ratownikami....prawda...?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach