Dołączył: 02 Wrz 2007 Posty: 145 Skąd: sercem na morzu...
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 7:57 pm
funkrus napisał/a:
I taki offtop rozmawiałem z kolegą który jedzie do Łeby stwierdził że większe zarobki mają porządkowi niż ratownicy
hmm troche mnie to zmobilizowało do napisania czegos w tym temacie.... siedziałem troche w Łebie, pełniłem wszystkie funkcje (oprócz porządkowych heheh) i powiem tak, że czasem nawet "niezła" kasa nie jest godziwym wynagrodzeniem dla ratownika....brak szacunku do jego pracy jest czasem gorszy.....a niskie zarobki też są pewnego rodzaju brakiem szacunku...
...osobiście za 1200zł + zakwaterowanie + wyżywienie nie podjął bym się pracy nad morzem (na szczęście nie musze) ale pisałem to już kiedyś w innym temacie, że na moje miejsce na pewno jest dziesięciu innych "ratowników z powołania", którzy przyszli by pracować za 500zł albo i za darmo...i właśnie przez takich ludzi jeszcze długo nie bedziemy zarabiac tak jak powinniśmy...
(...)ale jesli wam ta praca nie odpowiada to ludzie! do łopat albo gdzie bądź!!! nikt was do pracy na kapielisku nie zmusza! wiem ze sie powtarzam ale do nikogo to nie dociera najwyraźniej
pzdr
Oh tak, pomysl 'w deche'. Jeszcze namowmy lekarzy, pielegnirki itd aby poszli kopac rowy razem z nami. Po co komu sluzba zdrowia.
(no, zle wtedy spadlyby zarobki 'kopaczy' bo za duzo chetnych by bylo, i wyszloby na to samo )
Tak na powaznie, chyba jednak warto powalczyc o wyzsze zarobki, a nie brac sie za lopate.
I szkoda, ze kazdy kto nie pracowal jako ratownik (w tym szefowie-nie-ratownicy) sadza ze placa nam za obijanie sie, siedzenie na plazy i opalanie sie. Sadzi tak kazdy komu powiem ze jestem ratownikiem, oraz MR po kursie, ktorzy jednak po pierwszym stazu nad morzem zmieniaja zdanie.
A co do tych, ktorzy uwazaja ze jestesmy OCHOTNIKAMI, i dlatego nie trzeba nam placic... Prosze bardzo, pod warunkiem ze bede pracowal wtedy kiedy mam OCHOTE, tyle godzin, ile mam OCHOTE, i pomoge, jesli bede mial OCHOTE. Ale jako ratownik ma sie tylko obowiazek-wiec jak dla mnei jest to zwyczajny zawod, a ratownicy powinni byc uczciwie oplacani.
ale jesli wam ta praca nie odpowiada to ludzie! do łopat albo gdzie bądź!!! nikt was do pracy na kapielisku nie zmusza! wiem ze sie powtarzam ale do nikogo to nie dociera najwyraźniej
pzdr
Idź kolego popracuj w tym rowie parę dni i zobaczymy co powiesz, gwarantuje Ci, że ledwo jeden dzień wytrzymasz (wiem, bo robiłem przy tym). No i właśnie dlatego, żeby nie robić jak zwykły fizol szkolimy się, płacimy za te wszystkie kursy, patenty, BLS-y, od przyszłego roku prawdopodobnie dodatkowo obowiązkowe KPP i chociażby za to domagamy się wyższej płacy. Dlaczego murarze, czy spawacze mają takie wysokie stawki? Ponieważ mają do tego kwalifikacje. My mamy kwalifikacje do ratowania ludzi, zostaliśmy do tego odpowiednio przeszkoleni, narażamy życie i do tego ponosimy konsekwencje jeżeli coś się nie uda. W zamian za co płacą nam gorzej niż w jakiejkolwiek innej pracy nad morzem. Tyle!
Zgadzam się ze wszystkimi przedmówcami poza Marcinkiem, który nie powinien zabierać wg mnie w ogóle głosu w tej dyskusji... 500zł to może jest dla Ciebie enough jeśli mieszkasz z mamusią, która wszystko Ci opłaca. Jakbym dostał 500 dodatkowo to pewnie też bym się cieszył jednak w wieku 21 lat i więcej, studiując kasa jest potrzebna żeby przeżyć. Mama nie da. Trzeba zarobić samemu. Więc to 500 to nie dodatek, ale jedyne co mam. Więc nie mów mi że jak to mało dla mnie to mam znaleźć inną robotę! Zrobię to i kto wtedy Ci pokaże jak się zachować się w pewnej sytuacji i jak postąpić w tym czy innym miejscu?! Bo nie zaprzeczysz że im dłużej pracuje = większe doświadczenie = starszy wiekiem = Nie mieszka z mamusią = 1200 nie wystarczy.
Oczywiście można zatrudniać samych takiech młodych, niedoświadczonych. Jednakj jestem ciekaw jak wtedy wyglądałyby statystyki liczby utonięć i ilu z Was miałoby sprawy w sądach :/ Nie życzę tego nikomu, ale prawda jest taka że nikt z nami się nie liczy. Nasza praca polegać powinna na prewencji, a to jest najgorszą rzeczą jaka może być w momencie kiedy nie mamy żadnych uprawnień, by zastosować przymus bezpośredni....:/
Nikt tak naprawdę z tego sobie nie zdaje sprawy. I jak przychodzi Ci 10 nawalonych na kapielisko to masz dwa wyjścia: 1. Zwracasz uwagę, stawiasz się i po służbie masz w mordę (bo na policję bym nie liczył) 2. Nie robisz nic bo się boisz, jednemu się coś stanie. Przyjeżdża policja, gadają ze świadkami (9 pozostałych) i masz jak w banku że jesteś głównym winowajcą tego zajścia bo wpuściłeś pijanego do wody.
I tak źle i tak niedobrze. Za 1000,-? Dziękuję bardzo.
_________________ Nie można nic nie robić, tylko dlatego, że nie da się zmienić wszystkiego.
hahahah no to nademną bylo niezle:D ja nikomu nie ublizam. to jest tak ze nikt nie chce zrozumieć co ja mowie do innych. powtarzam sie ktorys raz i nikt na to nie zwraca uwagi ale ok..... i jeszcze raz to napisze....:
PO CO ZOSTALIŚCIE RATOWNIKAMI SKORO WIECIE ZE GÓ***O ZARABIAJĄ?????????? TRZEBA BYLO JAKO POZADKOWY SIE ZATRUDNIć TAK JAK FUNKRUS POWIEDZIAł A NIE JAKO RATOWNIK!!!!!!!!!!!
nie chce mi sie juz tego pisac wiecej wiec zostawmy ten temat...
pzdr..
Masz jeszcze jakieś inne argumenty czy będziesz dalej smęcił to samo ? Nie wszędzie ratownicy źle zarabiają. Są miejsca gdzie można wyciągnąć nawet koło 2000 zł a żeby takich miejsc przybywało musi ubywać ratowników o twoich poglądach. I przestań już pisać na ten temat bo z każdym kolejnym postem bardziej się pogrążasz
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 12:13 pm
marcin3m3 z całym szacunkiem ale porozmawiaj z nami za 3 lata...jak juz będziesz przynajmniej pełnoletni i bedziesz ponosil jakąkolowiek odpowiedzialnośc na kąpielisku. Jak sie ma 15 lat....to sama przyjemnosc siedziec na plazy bez konsewenecji za zle podjęte dezycje. A do tego jak Ci jeszcze 500 zł zapłaca..życ nie umierac...na lody Ci wystarczy, a piwa i tak nikt Ci nie sprzeda.
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
Marcin jestes mlody i malo wiesz stanowczo za malo!!wszytsko to ca napisali przedmowcy jest prawda!ale dla takich jak Ty tez jest rada zeby zaczeli patrzec na to realnie.. trzeba sie urszyc i pojsc do pracy wreszcie i wtedy poczujesz sie oszukany dostjac 500zl za miesiac!
P.S. jak masz ochote to moge zlatwic prace w paru mijescach gdzie zmienisz swoje zdanie, ale raczej watpie bo bys po jednym dniu uciekl ze strachu
Ja jestem jeszcze mlodszy ale tez sie wypowiem. Moze nasz kolega Marcin zreboil kurs po to, żeby siedzieć sobie na baseniku i szpanowac przed laseczkami ze ma czerwona koszulke z bialem napisem z tylu, albo zeby pokazac kolega ze ma legitymacje. Ja naprzyklad zrobilem kurs bo wiem jaka jest sytuacja na polskich wodach i chce pomagac. Narazie mam MR jak bede mial 18 lat to zrboie RW a w najblizszym czasie bede robil wszystkie mozliwe patenty itd.
Pozdrawiam
Ja również mam stopień młodszego, ale się wypowiem. Popieram Przybysza jak i również innych wypowiadających się w tym temacie, jednak w ogóle nie potrafie zrozumieć wypowiedzi Marcina. Mialem styczność już z kilkoma przypadkami niemiłymi dla ratownika i zdaję sobie sprawę jaka to odpowiedzialność, a po drugie ratownik za 500 zł nawet nie będzie miał za co sobie kupić wacików. Nie mówie tu o tych którzy są na utrzymaniu rodziców i nie ponoszą ządnych kosztow utrzymania, którzy tak jak powiedział Przybysz, zrobili sobie ratownika dla szpanu.
Jak dla mnie to takie kursy są dobre z bardzo wielu względów tylko, że jeśli ktoś na taki kurs idzie i na kursie szpanuje, że jak by się coś stało to on by pierwszy podbiegł i pomógł czyli tzw. lanserzy, a jakby przyszło co do czego to by pierwszy spier**lał. Takie jest moje zdanie. A tak poza tematem to myślę, że każdy obywatel powinien znać podstawy pierwszej pomocy (nie chodzi mi o dokładny BLS, ale chociaż podst6awy gdzie zadzwonić, co zrobić z poszkodowanym [przesuwać z miejsca wypadku czy nie])
Ja jestem jeszcze mlodszy ale tez sie wypowiem. Moze nasz kolega Marcin zreboil kurs po to, żeby siedzieć sobie na baseniku i szpanowac przed laseczkami ze ma czerwona koszulke z bialem napisem z tylu, albo zeby pokazac kolega ze ma legitymacje. Ja naprzyklad zrobilem kurs bo wiem jaka jest sytuacja na polskich wodach i chce pomagac. Narazie mam MR jak bede mial 18 lat to zrboie RW a w najblizszym czasie bede robil wszystkie mozliwe patenty itd.
Pozdrawiam
no nareszcie ktoś kto wie o co chodzi!! ale nie wiem dlaczego sie ze mna nie zgadzasz skoro napisałeś to samo co ja wcześniej...;/ nie czaje zabardzo tego ale ok..
a jak macie miejsca gdzie płacą np po 2000 zeta albo za granica co 2-3 razy wiecej to jedźcie tam... przeciez tam są zaje***e warunki i wogole wiec po co chcecie zmieniać warunki na polskich kapieliskach?<hahaha> powtarzam jeszcze raz ze dla mnie to oczywiscie sa zadne pieniądze... ale wszyscy wiedzieli od początku ze na tym sie kokosow nie zbije..:D
to tyle:D
pzdr
aloha koledzy.....marcin3m3 ewidentnie nie ma pojęcia o realiach życia i pracy.......
marcinie ....dlaczego nie mam zarabiać godnych pieniędzy-czyt. wystarczających aby utrzymać rodzinę w umiłowanej profesji ?
myślę że my wszyscy - tu na forum zostaliśmy ratownikami z pobudek wyższych niż pieniądze ale dlaczego mam w ten sposób nie zarobić godziwej wypłaty.....zawód jak każdy inny a nawet lepszy od innych(nie wszyscy wiedzą ale rat. jest w wyższej stawce zaszeregowania niż prac. fizyczny-grupa wyżej i kasa powinna być wyższa)
magazynier zarobi np:1700 za ten sam czas pracy co ty a tobie dadzą 1200- on jak rozwali jakiś towar to pójdzie na konto braków a tobie jak ktoś "odpłynie" to......dopowiedz sobie sam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach