Tak sobie przegladałem ostatnio forum i znalazlem dużo postów poświęconym dresom, karkom itp( http://www.forum.wopr.net.pl/viewtopic.php?t=1352 ) . Tak sobie myślałem jak zabezpieczyć się przed takimi łebkami i wydajem mi się, że najlepszym sposobem "walki" jest przestraszenie ich problem tkwi w tym co może zrobić grupka np.4 ratowników na baesnie gdy kilkunastu kraków zacznie grandzić. Wydaje mi się gdyby widzieli że ratownik nosi jakiś pistolet hukowy albo gazowy to by chyba tak nie podskakiwali. Co o tym sądzicie??
Wiadomo że nie zawsze kierownik basenu może zapewnić ochronę. Na policję nie bardzo można liczyć. A jesli karku widzi że masz coś do obrony to może nie bedzie taki agresywny gdy bedziesz mu zwracał uwagę.
Wiadomo że nie chodzi mi o to żeby każdy ratownik odrazu nosił broń chciałem tylko poznać wasze zdanie na ten temat. A co byś zrobił gdyby na twojej zmianie doszło do szarpanki miedzy ratownikami a dresami. Jesli masz coś czym możesz postraszyć i czego dresy sie boją to ta sytuacja może sie szybko skonczyć bo wątpie żeby chcieli szarpać się z kimś kto ma broń albo jej atrapę.
następnym razem tez weźmie pistolecik, ale już nie hukowy...
zgadzam się w zupełności z kolega
z punktu widzenia kolegi Lussik, dobrze by było zaopatrzyć ratowników w broń ale chyba jeszcze zapomniał o kamizelce kuloodpornej do obrony
Ja też mam nadzieję że kolega założył ten post by poprawić nam humor Pozdrawiam
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 5:57 pm
Temat potraktowałem jako żart wiec dałem odpowiedź TAK...
Lussik napisał/a:
A co byś zrobił gdyby na twojej zmianie doszło do szarpanki miedzy ratownikami a dresami.
Akurat na mojej zmianie dochodziło do takach sytuacji. I nie wiem co broń by tutaj zmieniła.
Nie dostaniemy broni palnej (bo gdybs ja miał to po jej użyciu miał byś więcej problemów niż ci którzy cie napadli)
A broń w postaci Paralizatora, pałki,gazu by tylko prowokowała takich klientów i pogarszała sprawę.
Lussik napisał/a:
Jesli masz coś czym możesz postraszyć i czego dresy sie boją to ta sytuacja może sie szybko skonczyć bo wątpie żeby chcieli szarpać się z kimś kto ma broń albo jej atrapę.
Wiesz co troszkę mnie to śmieszy bo widzę ze nie widziałeś nigdy jak zachowują naprawdę niemili przedstawiciele tej grupy.
Większość z nich potrafi się szarpać nawet z policją czy strażą miejska i wcale się nie boją więc wątpie by ratownika sie wystraszyli. Pozatem Ratownik jak sama nazwa wskasuje ma ratować a nie zajmować sie bandziorami, nie dajesz sobie rady wzywasz - Ochronę, straz miejską czy policje Tyle.
des1001 napisał/a:
Wkoncu jestesmy tylko ratownikami a nie mc gajwerami.
Spotkałem się kiedyś z sytuacją na plaży kiedy to ABS'y powiedziały dla ochroniarza, że go zabiją jeśli jeszcze raz go spotkają. Po tej sytuacji ochroniarz nie pojawił się już w pracy. Swoją drogą, już nie raz miałem styczność z "karkami" i wystarczy mieć tylko trochę odwagi, stanowczości i pewności siebie aby wyperswadować owym osobnikom pewne rzeczy.
Wiek: 18 Dołączył: 03 Maj 2007 Posty: 20 Skąd: Będzin
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 8:25 pm
kozak napisał/a:
Swoją drogą, już nie raz miałem styczność z "karkami" i wystarczy mieć tylko trochę odwagi, stanowczości i pewności siebie aby wyperswadować owym osobnikom pewne rzeczy.
Jacys slabi musieli byc skoro jeszcze jestes w stanie pisac na forum
Tak na serio: na plazach powinno byc wiecej patroli strazy miejskiej/gminnej czy policji. Pracowalem nad morzem 6 tygodni i ani razu przedstawicieli tych zawodow nie mialem okazji zobaczyc na plazy.
Co do basenow.... ochrona. Jesli to bedzie jakas "powazniejsza" firma to sie pracownicy nie przestrasza glupiego gadania.
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 88 Skąd: Sie biorą dzieci
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 11:20 pm
Sytuacja: Bójka na basenie...Przychodzi ratownik i zaczyna strzelać do awanturników...Zabiją całą ekipę karków a krew spłukuje do basenu...;-D<lol> Inna sytuacja: Bójka karków na basenie...Przychodzi ratownik z pistoletem, ABS zabiera mu pistolet zanim ten zdążył go użyć i zabija ratownika...Cudownie....Kolejna: Podobna sytuacja jak ostatnio, ale ratownik ma pistolet gazowy...W trakcie szamotaniny zamiast w awanturnika gaz poszedł w małą dziewczynkę która sie bała i chciała uciec, przy okazji pływalni krytej zagazowana cała hala...Genialne...Co Wy jeszcze wymyślicie...??? Może na wieży ratowniczej montować karabin maszynowy albo zamiast leżaków krzesła elektryczne...Po co w ogóle ratownik jak można postawić pluton żołnierz z czołgiem pomalowanym na czerwono a na lufie zawiesić koło ratunkowe...
A w momencie kiedy ktoś sie topi to ratownik ma skakać do wody z bronią czy zostawać ja na brzegu w widocznym miejscu... ? Bo to w sumie też nie zostało jeszcze powiedziane.
Kiedyś na dyżurze przy czerwonej fladze wpadliśmy na pomysł by na wieży zamontować stanowisko karabinu maszynowego i strzelać ostrzegawczo do ludzi chcących wejść do wody przy zakazie kąpieli
_________________ 2006 - Instruktor Pływania ...so others may swim
Powertech Wypowie się, choć w ostateczności Only RIB
Dołączył: 11 Lut 2008 Posty: 8 Skąd: WJM
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 11:44 pm
Zabrać ze sobą ABSa na dno i sprawdzić jego bezdech. Chociaż CKM na wieży bardziej mi odpowiada
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach