Kodeks wykroczeń
ustawa z dnia 20 maja 1971 r.
Art. 61. § 1. Kto przywłaszcza sobie stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa lub nosi odznaczenie, odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa,podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany.
uważam że ten koleś tańczący na rurce powinien za to odpowiedzieć.
Gaylord, widze że nie bardzo szanujesz swojej pracy skoro nie razi Cie koleś który tańczy na rurce w takim samym stroju, w jakim Ty pracujac na plaży odpowiadach za ludzkie życie...
A jak laski tańczą w strojach pielęgniarek to jakoś piguły się nie obrażają.
A jak! Nawet je to podbudowuje i kreuje pozytywny wizerunek w społeczeństwie (przynajmniej męskiej części:)). Chłopaczek popularyzuje idee niesienia pomocy ofiarom wody w sposób, który notabene jest najskuteczniejszy (zobaczcie ile seksu i nagich panienek jest teraz w reklamach tv i bilbordach - nie bez kozery). Istotnie, praca ciałem, polegająca na udostęnianiu jego wizerunku w celach użycia (nawet zmysłowego), do godziwych aktów nie należy, ale burzyć się o samą czapeczkę to już z lekka przesada.
Na marginesie - jakoś na reklamy ery tak tak czy plusa (już nie pamiętam co to za diabeł się krył pod tym) nikt tak żywiołowo nie reagował, troche konsekwencji panowie Czyżby kryły się za tym znamiona dyskryminacji płciowej??
Dołączyła: 31 Lip 2008 Posty: 2 Skąd: blisko morza
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 11:47 pm
Ostatnie dwa tygodnie spedziłam w Dziwnowie. Chciałabym tu, na forum odnieść się do pracy ratowników ze stanowiska nr7.
Nie do końca lubię smażenie się na lezaku, ale codziennie spedzałam na nim po 7 godzin.... bardzo czesto zatem obserwowałam pracę tamtejszych ratowników. Dodam, ze jestem osobą zapewne skrzywioną zawodowo pod wzgledem bezpieczeństwa ( jestem dyrektorem szkoły)
Pracę panów, młodych panów ze stanowiska nr 7 na plazy w Dziwnowie oceniam PROFESJONALNIE ( stąd zresztą zrodził sie pomysł tego wspisu) Zawsze punktualnie, zawsze szybko reagujacy, w pełnej i profesjonalnej gotowości......podziwiam.
W tym miejscy chciałabym złozyć serdeczne podziękowania......było super bezpiecznie, własnie dzięki NIM
DZIĘKUJĘ
a za intrwencję, których byłam dość częstym świadkiem- powinno podziękować wielu niefrasobliwych rodziców
Wiek: 19 Dołączył: 04 Sie 2008 Posty: 22 Skąd: Sierpc
Wysłany: Nie Sie 17, 2008 4:23 pm STEREOTYP RATOWNIKA
Nie wiem, czy temat na forum już był, ale mimo to zakładam.
Mianowicie tak jak w w.w. tytule, chodzi o to jak postrzegany jest ratownik w oczach innych.
W czasie dyżuru na plaży zauważyłem kilka stereotypów ratownika.
-filmowy: coś w stylu davida haselhoffa pełen podziwu i uznania dla ratownika, są to ludzie wiedzący ze ratownik jest kierownikiem plaży, ale na siłe chcą być kolegą.
-arogancki: młodzi ludzie majacy w spojrzeniu ukryte: "HA, ja też zaje....... pływam, a pewnie jak bym mu wyje... to by padł...."
ojcowie rodzin popijający piwko: "W młodosci też bylem szczupły, a ten gówniarz nie bedzie mi tu mówił że tu mi nie wolno pić..."
Wiek: 16 Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 38 Skąd: Oleśnica
Wysłany: Nie Sie 17, 2008 5:44 pm
Idioty: Tylko plywac umie- nic wiecej, a jeszcze mowi mi "co mam robic"
Ja niestety najczesciej i najbolesniej odczowam stereotyp "arogancki". Zwlaszcza ze nie jestem wysportowany ani wysoki, ale nawet kiedy grzecznie zwracam uwage spotykam sie z osobami, ktorzy abo robia na zlosc i czynia to za co ich upomnialem albo woguloe sie nie przejmuja upomnieniami, mysla ze zaplacili za bilet to moga wszystko robic. Niestety sila czlowieka w polsce zalerzy od wielkosci bicepsow a nie tego, ile oleju maja w glowie.
_________________ Młodszy Ratownik WOPR
"Nam et si ambulavero in valle umbrae mortis, non timebo mala, quoniam tu mecum es. Virga tua et baculus tuus, ipsa me consolata sunt."
"Dla świata jesteśmy tylko ludźmi - dla ludzi, których ratujemy jesteśmy całym światem"
Wiek: 19 Dołączył: 04 Sie 2008 Posty: 22 Skąd: Sierpc
Wysłany: Nie Sie 17, 2008 9:32 pm
aroganckiego spojrzenia sie nie boje wogóle, moze bedzie gadka że sie przechwalam. Mam ponad 190cm wzrostu, od 3 lat trenuje regularnie kulturystyke, a kiedyś przez 2 lata taekwondo. Swojej sylwetce nie mam nic do zarzucenia. A jeśli komuś nie podoba sie mój pysk to chętnie zaprosze go po dyżurze na mały sparing, a jeśli bedzie mu sie spieszyło wezwe policje
Wiek: 16 Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 38 Skąd: Oleśnica
Wysłany: Nie Sie 17, 2008 10:26 pm
No widzisz to masz sie z czego cieszyc (chyba). Generalnie nie jest latwo byc ratownikiem, bo (niestety) nie ma zadnych mozliwosci (przeciez nie mozesz podejsc do kogos, kto zlamal regulamin, zakuc go w kajdanki i posadzic do paki) dlatego tez nie ma nalezytego szacunku do ratownikow, bo my nic nie mozemy im zrobic. Mlodzierz uwaza nas za ludzi, ktorzy czepiaja sie kazdej rzeczy i nie pozwala im sie dobrze bawic.
_________________ Młodszy Ratownik WOPR
"Nam et si ambulavero in valle umbrae mortis, non timebo mala, quoniam tu mecum es. Virga tua et baculus tuus, ipsa me consolata sunt."
"Dla świata jesteśmy tylko ludźmi - dla ludzi, których ratujemy jesteśmy całym światem"
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 87 Skąd: Sie biorą dzieci
Wysłany: Wto Sie 19, 2008 6:43 pm
Ja jestem raczej szczupły i posłuchu u ludzi nie mam ale przez parę lat pracy wypracowałem sobie całą bazę testów i sposobów aby sprowadzić ludzi na ziemie... Może dlatego młodzież i ojcowie rodzi mnie nie trawią i patrzy sie na mnie arogancko, bo zwykle za łamanie regulaminu narobię im siary... A jak to nie działa to proponuje wyścig w wodzie (jeszcze nikt sie nie odważył )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach