Chodzi mi tu o zintegrowany system ratownictwa wodnego tak jak np. Straż pożarna (wspólny numer, łączność radiowa itd.).
Oczywiście były by jednostki ochotnicze zrzeszające wolontariuszy (umowa wolontariacka) ale była by to szansa na jeszcze większy profesjonalizm, świadczenia i zawód liczący się w Polsce na równi np. tak jak strażacy.
Zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie .
Proszę o opinie i sugestie w tej sprawie.
Jeżeli temat pojawił się już na forum to proszę o skasowanie go.
_________________ >> Ratownik WOPR > Stermotorzysta > Strenik motorowodny > Żeglarz jachtowy > P1 CMAS > Radiotelefonista VHF > kier. Ratownictwo Medyczne >>
>> Należy zawsze wykonać wszystko, co potrzeba, a nie wszystko, co można. <<
Myśle jak by SEZON TRWAŁ CAŁY ROK w sensie nad morzem , to zawodowym ratownikiem fajnie by było byc ale tak nie ma potrzeby tak mi sie wydaje a po za tym nie ma pieniedzy na utrzymanie WOPR-u na GOPR nie ma co sezon trwa cały ROK a dopiero WOPR
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Nie Lis 18, 2007 12:47 pm
Chyba dosc trudna sprawa. Wymagało by to w.g mnie dosc duzej reorganizacji w kompetencjach służb ratownicwczych. Bo jeśli by zawodowy WOPR miał sie zajmowac tylko ratownictwem jako takim ludzi wypoczywających nad wodą to jego utrzymywanie przez budzet panstwa przez caly rok w pełnej gotowości raczej mijałoby sie z celem. Musielibyśmy zatem przejąc pewna czesc zadan od PSP, która teraz w wykonuje działania na wodzie i pod woda czyli wyciąganie samochodow, poszukiwanie osób czy zabezpieczenia miejsc katastrof ekologicznych. Jednak takie przedsięwzięcie byloby trudne i spowodowałoby duze zamieszanie.
Wydaje się, że dobrym wyjściem byłoby czesciowe uzawodowienie czyli np. wszyscy członkowe grup operacyjnych mogliby byc na etacie. Z tym, że te grupy powinny byc wtedy na tyle mobilne, żeby znalezc sie na miejscu zdarzenia w jakims sciśle okreslonym czasie. Z tego co sie orinetuje na takich zasadach działa GOPR i TOPR jest cześc zawodowych ratowników a czesc ochotników.
sztondi napisał/a:
na GOPR nie ma co sezon trwa cały ROK a dopiero WOPR
<-- z tego co widac po sprzecie, wyposażeniu, ubiorze GOPR-owców to z jakimiś dużymi problemami finansowymi ta służba sie nie boryka. Fakt, że najwięcej dają sponsorzy, ale każdy sposób jest dobry.
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
Tak to prawda część zadań PSP mogli by wykonywać ratownicy a w niektórych miejscach w Polsce potrzebna jest służba 365 dni w roku przez 24 godziny. Tak jak np u mnie gdzie sezon trwa przez okrągły rok. Amatorów wypoczynku, rekreacji i sportów letnio-zimowego nie brakuje.
_________________ >> Ratownik WOPR > Stermotorzysta > Strenik motorowodny > Żeglarz jachtowy > P1 CMAS > Radiotelefonista VHF > kier. Ratownictwo Medyczne >>
>> Należy zawsze wykonać wszystko, co potrzeba, a nie wszystko, co można. <<
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 370 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Nie Lis 18, 2007 1:31 pm
W sumie Ja jestem za i całkiem niedawno sie nad tym zastanawiałem. Oczywiście było by to trudne, no ale w końcu to my jesteśmy Ratownikami wodnymi i do nas powinno należeć wszystko co dzieje sie na wodach. Było by chyba dużo łatwiej gdyby (ludzie bezpośrednio związani z wodą) czyli My zajmowali sie Poszukiwaniami i wydobyciem ciał, przedmiotów i innymi aspektami z tym związanymi.
W chwili obecnej straż musi się skupiać na kompletnie na wszystkim.
Państwo i tak pieniądze na te cele przeznaczać musi (łodzie, sprzęt nurkowy, sprzęt asekuracyjny) tylko że dostaje je PSP nie WOPR.
Przysięgaliśmy „..przez okres całego roku pośpieszę z pomocą…” tak tylko że ratownicy są zatrudniani sezonowo więc kto przez cały rok jest w stanie być do dyspozycji, Każdy ma swoją prace, rodzinę, obowiązki.
Sytuacja w sumie z przed 2 miesięcy, był ogłoszony w moim powiecie alarm powodziowy, akcja ratunkowa zajmowali sie strażacy którzy styczności z tym mają jaką mają.
Usuwali szkody i zabezpieczali wały. Przechodząc patrzałem na ich zmaganie się z żywiołem, jeżeli ktokolwiek wpadł by do wody inni nie byli by go w stanie wyciągnąć z powodów prostych: Brak doświadczenia, umiejętności i konkretnego sprzetu.
Myśle że sytuacja była zupełnie inna gdyby ktoś ich asekurował i był gotowy podjąć odpowiednie działania w razie wypadku.
Upaństwowienie WOPRu było by to szansą dla ratownictwa wodnego aby sie rozwinąć.
Jadnak zdaje sobie sprawę z tego ze w Polsce ciężko było by to wprowadzić i pewnie długo jeszcze zostanie tak jak jest.
Nie sadze także aby ludzie stający na czele WOPRu poparli ten pomysł, wiązało by się to przecież z zbyt wielkimi zmianami.
Z tego co sie orinetuje na takich zasadach działa GOPR i TOPR jest cześc zawodowych ratowników a czesc ochotników.
załogi BSR SAR (Brzegowe Stacje Ratownicze SAR) również pracują na takiej zasadzie, w stacji znajduje się jedna osoba która w przypadku akcji zbiera ekipę.
Na początek przydało by się stworzyć zespoły wyjazdowe ratowników którzy na stałe są zatrudnieni i dyżurują na stacjach. Oczywiście ochotnicy w pogotowiu na tak zwany "gwizdek".
Sadzę że ratownictwo wodne będzie się pomału przekształcać bez względu na to czy sezon trwa 3 miesiące czy cały rok. Pozostaje jeszcze kwesta prowadzenia kursów, pogadanek szkoleń, propagowania i edukacji - na to też jest potrzebny czas - także rok byłby wypełniony cały.
_________________ >> Ratownik WOPR > Stermotorzysta > Strenik motorowodny > Żeglarz jachtowy > P1 CMAS > Radiotelefonista VHF > kier. Ratownictwo Medyczne >>
>> Należy zawsze wykonać wszystko, co potrzeba, a nie wszystko, co można. <<
Upaństwowienie WOPRu było by to szansą dla ratownictwa wodnego aby sie rozwinąć.
Jadnak zdaje sobie sprawę z tego ze w Polsce ciężko było by to wprowadzić i pewnie długo jeszcze zostanie tak jak jest.
Nie sadze także aby ludzie stający na czele WOPRu poparli ten pomysł, wiązało by się to przecież z zbyt wielkimi zmianami.
WOPR, TOPR, GOPR są specjalistycznymi stowarzyszeniami (do niedawna specjalistycznymi stowarzyszeniami kultury fizycznej), a stowarzyszenia nie można "upaństwowić". Na całym świecie organizacje ratownicze działają w podobnej formie jak w Polsce. W chwili obecnej aby sprostać aktualnym oczekiwanim wobec WOPR-u w każdym województwie powinna działać grupa operacyjna (min. na potrzeby grup zakupione zostały z funduszy MSWIA busy Renault) gotowa do działań w kazdej chwili. Docelowo każdy WOPR terenowy powinien posiadac zblizoną do grypy operacyjnej grupę interwencyjną. Nistety grypy te nie są uzawodowine (za wyjątkiem szefów grup operacyjnych) i działają na zasadzie "pospolitego ruszenia).
Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 111 Skąd: Szczecin/Bartniki
Wysłany: Pią Maj 23, 2008 9:55 am
Ja uważam, że zawodowy WOPR to dobry pomysł jednak realizacja takich planów jest wrecz niemozliwa tak samo jak upanstwowienie :/ Niestety nasz kraj i władza nie jest zbytnio zorganizowana
ale miejmy nadzieje, ze kiedys moze cos takiego powstanie
I wtedy bedzie elitarna jednostka WOPR do zadan specjalnych
Jestem jak najbardziej za upaństwowieniem WOPR`u.
Nie dokońca muszę się zgodzić że praca ratownika jest sezonowa.
Fakt najwięcej roboty mamy w wakacje, ale przecież powodzie najczęsciej zdarzaja się wrzesień, październik, w zimie ratownictwo lodowe (PSP), cały rok funkcjonują baseny, imprezy nad wodą też mają miejsce ( w krakowie dość często ), poszukiwanie zaginionych pod wodą ( PSP ), wyławianie zatopionych przedmiotów, samochodów (PSP), pewnie znalazło by się jeszcze kilka przykładów.
Jak widać musielibyśmy przejąć zadania od Straży Pożarnej
Apropos mniejszego doświadczenia PSP w sprawach wodnych też nie do końca się zgodzę.
Nie wiem jak w innych województwach ( prosze o wypowiedź ) ale w moim mieście jest specjalna jednostka Straży której zadaniem są działania Wodne. Pracuje z kilkoma strażakami i są to ludzie w wieloletnim stażem, wszyscy to RW lub SRW, nurkowie, sternicy - jednym słowem jednostka w pełni profesjonalna i wyposażona przez Państwo w niezbędny strzęt.
NIe wiem na ile realne jest upaństwowienie wopru ale jestem przekonany że zmniejszy się w wyniku takich działań liczba ratowników, a wzrośnie profesjonalizm. A zawsze za tym byłem więc popieram
Przekształcenie WOPRu w instytucję zawodową z uwagi na nasz zmienny klimat jest raczej niewykonalne. Musiałoby być albo wiecznie lato, albo i nawet wiecznie zima.
Za to zgadzam się z przedmówkami, że przy każdym województwie powinny działać Grupy Operacyjne złożone z zawodowych ratowników wspierane wolontariuszami, którzy też powinni mieć z tego jakieś wymierne profity. Grupy te powiinny ściśle współpracować z PSP, pełnić dyżur 24ha oraz być bardzo mobilne (również do wykorzystania przy powodziach, katastrofach w kraju i za granicą). To instruktorzy tych grup powinni przecierać szlaki jeśli chodzi o standardy szkolenia czy postępowania.
A reszta siedzi i dalej siedzieć będzie na basenach. Praca jak praca, czasem nudna czasem coś się dzieje. Jedni będą pracować wiele lat inni jeden sezon. Tak jest na całym świecie.
Drażni mnie jednak wciąż słowo "Ochotnicze". Nasze ochotnictwo zbyt często wykorzystywane. Mamy kapitalizm i wszystko kosztuje, nasze kursy też.
Wolontariusze są potrzebni, ale nie zawsze za Bóg zapłać.
KOLEDZY ZAPOMNIELIŚCIE O KOLEGACH KTÓRZY PRACUJĄ ZAWODOWO NA BASENACH PRZEZ CAŁY ROK A NIE JAK WIĘKSZOŚĆ STWIERDZA ŻE MUSI BYC CAŁY ROK SEZON... UWAZAM ŻE POWINNY POWSTAĆZWIĄZKI ZAWODOWE RATOWNIKÓW WODNYCH ZAWODOWYCH GDYŻ TAK NAPRAWDĘ NIE MA KTO SIĘ ZAJĄĆ SPRAWAMI RATOWNIKÓW PRACUJĄCYCH PRZEZ CAŁY ROK I NIE TYLKO... NP. WCZEŚNIEJSZE EMERYTURY. Z REGÓŁY WIĘKSZOŚĆ WYPOWIADA SIĘ RATOWNIKÓW SEZONOWYCH NIE MAJĄCYCH POJĘCIA O PRACY PRZEZ CAŁY ROK, TRAKTUJĄC SEZON JAKO PRZYGODĘ LUB ZABAWĘ.
POZDRAWIAM
ARTI
[ Dodano: Pią Lip 25, 2008 4:44 pm ] Miszak, KOLEDZY ZAPOMNIELIŚCIE O KOLEGACH KTÓRZY PRACUJĄ ZAWODOWO NA BASENACH PRZEZ CAŁY ROK A NIE JAK WIĘKSZOŚĆ STWIERDZA ŻE MUSI BYC CAŁY ROK SEZON... UWAZAM ŻE POWINNY POWSTAĆZWIĄZKI ZAWODOWE RATOWNIKÓW WODNYCH ZAWODOWYCH GDYŻ TAK NAPRAWDĘ NIE MA KTO SIĘ ZAJĄĆ SPRAWAMI RATOWNIKÓW PRACUJĄCYCH PRZEZ CAŁY ROK I NIE TYLKO... NP. WCZEŚNIEJSZE EMERYTURY. Z REGÓŁY WIĘKSZOŚĆ WYPOWIADA SIĘ RATOWNIKÓW SEZONOWYCH NIE MAJĄCYCH POJĘCIA O PRACY PRZEZ CAŁY ROK, TRAKTUJĄC SEZON JAKO PRZYGODĘ LUB ZABAWĘ.
POZDRAWIAM
ARTI
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach