ja piernicze, troche wyobraźni, ludzie....
na strzeżonym odcinku po prostu była czerwień ot co. Chodziło o podkreślenie, że ogolnie kąpiel była niewskazana, z uwagi, na jak sądzę prądy wsteczne i wysoką falę... wiadomo że nikt flagi nie wywiesił flagi na plaży niestrzeżonej
u mnie w miescie gosc utonoł w sierpniu rzeczy jego zostaly szukali pletwonurkowie i go nieznalezli widzieli tylko na dnie odbite stopy i rece ma wyplynac teraz w pazdziernika tak ozekla komisja
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pon Paź 15, 2007 4:01 pm
hmm w Krakowie na Zakrzówku już jeden koleś jest prawie 2 miesiące i jakoś nie śpieszy mu sie żeby wypłynąć. Strażacy go zlokalizowali, ale nie mogą go wyciągnąć bo jest na 30 paru metrach a ich uprawnienia sięgają do 20.
Wiec nie zawsze to sie sprawdza.
Wiek: 21 Dołączył: 26 Lis 2005 Posty: 23 Skąd: Polska
Wysłany: Wto Paź 16, 2007 5:46 pm
Nie to żebym to pisał do Ubu bo On zapewne to wie, ale żeby inni nie myśleli że mamy tak słabo wyszkolonych strażaków.
Cały myk polega na tym że prawo zabrania nurkom ze straży (z policji także) poszukiwań podwodnych i wydobycia ciał jeśli jest konieczne do tego wykonanie nurkowanie dekompresyj.
Zakrzówek jest powszechnym w Polsce nurkowiskiem. Myślisz że On tam jeszcze leży??
Pozdrawiam
A tak wogóle Ubu to szczególne pozdrowionka, bo widzę że jesteś z moich rodzinnych stron.
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Wto Paź 16, 2007 6:05 pm
hmm... No oficjalnie nikt go nie wyciągał (a jak jest to nie wiem może sprawę załatwiono po cichu). Chyba troszeczkę źle zrobiłem ze poruszyłem ten temat bo zapewne wiele osób o tym nie wiedziało i ta wiedza nic nikomu nie przyniesie.
Jeżeli chodzi o nurków strażackich nikt niema przecież do nich żalu, ich uprawnienia są takie a nie inne przecież nie można wymagać od nich by robili coś co przekracza ich kwalifikacje.
No a jako iż powinni dawać przykład nie powinni ryzykować.
Dodatkowo w Zakrzówku przecież na tej głębokości (na której owe ciało przebywa "bądź przebywało") znajduje sie siarkowodór i niemożna tak porostu tam wpłynąć.
Gość napisał/a:
A tak wogóle Ubu to szczególne pozdrowionka, bo widzę że jesteś z moich rodzinnych stron.
w Krakowie na Zakrzówku już jeden koleś jest prawie 2 miesiące i jakoś nie śpieszy mu sie żeby wypłynąć
Popatrzcie kilka stron wczesniej Chyba mówimy z Ubu o tym samym gościu... Niemiła sprawa... Odbiegając od ratownictwa wodnego- w mojej miejscowości kilka dni temu znaleziono wisielca, który powiesił się w... sierpniu. 2 miesiące na drzewie!!! Dopiero jak opadły liście (i fragmenty ciała!!!) został znaleziony i ściągniety... Milutko :\
_________________ 2007 - MR
2007 - KDP/CMAS* P1
2008 - Sędzia pływania II klasa
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Sro Paź 17, 2007 9:36 pm
Janek napisał/a:
W kamieniołomie Zakrzówek utonął mężczyzna ok. 20 lat, oczywiście pod wpływem alkoholu. Poszukiwania nurków nie dały rezultatu- teraz trwa oczekiwanie na wypłynięcie ciała, prawdopodobnie zimna woda hamuje rozkład ciała.
Jak to nie dały rezultatu. Dały (strażacy namierzyli go specjalna kamerą) tylko jak narazie nikt go nie wyciągnął, albo wyciągnął tylko po cichu.
Temperatura wody na pewno robi swoje. Z drugiej strony gazy w organizmie powstają w skutek rozkładu pokarmu w żołądku, jeżeli owa osoba nic nie jadła jakiś czas, lub też nie piła nic gazowanego to ciało może tam leżeć i leżeć bo skoro sie niema co rozkładać to skąd się gaz wezma.
Jak to nie dały rezultatu. Dały (strażacy namierzyli go specjalna kamerą) tylko jak narazie nikt go nie wyciągnął, albo wyciągnął tylko po cichu.
Popatrz z kiedy jest ten post. Jak go pisałem jeszcze go nie namierzyli- wiem na 100%, bo mój instruktor brał udział w akcji poszukiwawczej.
_________________ 2007 - MR
2007 - KDP/CMAS* P1
2008 - Sędzia pływania II klasa
Mr.Bartson BAD - Bardzo Aktywny Działacz Młodszy Ratownik
Dołączył: 27 Sie 2007 Posty: 125 Skąd: Cieszyn
Wysłany: Czw Paź 18, 2007 10:25 pm
jarek r. normalnie szacuneczek - uwielbiam czytać taakie wytłumaczenia
ale pozostaje jeszcze jedno moje pytanie..., skopiowane ? czy impuls i mega błyskawiczne opisanie "procesu" biologiczno - chemicznego w tym przypadku tak przykrego jakim jest rozkładanie się zwłok ? z resztą jakie to ma znaczenie...
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 371 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pią Paź 19, 2007 3:23 pm
Jarek R. napisał/a:
...kursanci nie opowiadają bzdur o wpływie spożywanych pokarmów na procesy powstawania gazów...
Dziękuje Jarku za oświecenie mnie. Chciałbym jednak sie usprawiedliwić. Na kursie w którym brałem udział instruktor podał właśnie taki przykład. Wiec chyba nie moja wina że opowiadam takie jak to nazwałeś bzdury, skoro ludzie którzy są instruktorami i od których mamy sie uczyć rozpowiadają takie rzeczy.
Mr.Bartson BAD - Bardzo Aktywny Działacz Młodszy Ratownik
Dołączył: 27 Sie 2007 Posty: 125 Skąd: Cieszyn
Wysłany: Pią Paź 19, 2007 7:23 pm
no ale on to powiedział trochę w innym sensie - na szybko tłumaczył dlaczego może nie wypływać, i tak powiedział że może "zeżarł" coś takiego że nie wypływa, ale jestem pewien że wie jak wygląda proces gnilny ciała też.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach