Ludzie nie mają do nich żadnego zaufania. Spotkałem się z sytuacją kiedy to ratownik tztirtu zwracał uwagę plażowiczowi. Plażowicz odpowiedział: " A kto ty ku...a jesteś, spier.....j". Pod ich obecnością topią się ludzie. Nic w tym dziwnego skoro na kursach szkolą 10 letnie dziewczynki. Wyszkolenie tych ratowników jest tragiczne. Ciekawi mnie też jakim cudem szkolą ratowników medycznych? Jeśli już to przedmedycznych.
Też to kiedyś usłyszałam. I prawdę mówiąc kilka razy
kozak napisał/a:
Pod ich obecnością topią się ludzie.
Pod obecnością ratowników WOPR również.
kozak napisał/a:
Nic w tym dziwnego skoro na kursach szkolą 10 letnie dziewczynki.
Na ostatni kurs WOPR granica wiekowa była 12 lat. Poza tym nie słyszałam żeby te dzieci pracowały. A ja kiedyś pracowałam z 11-letnim MR WOPR.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
uapa Wypowie się, choć w ostateczności młodszy ratownik
Wiek: 17 Dołączył: 09 Maj 2007 Posty: 14 Skąd: Lublin
Wysłany: Pią Maj 11, 2007 11:33 pm ?
Pierwszy raz słyszę o tej organizacji. Mógłby ktoś powiedzieć nieco więcej na ich temat? Czy ta organizacja jest równorzędna względem WOPRu? Proszę, niech mnie ktoś oświeci.
_________________ Każdy problem ma rozwiązanie. Nie ma rozwiązania- nie problemu!
zalazyl ja koles wyzucony z wopru z tego co slyszalem (nie mowie ze to moja opinia bo sie zaraz przyczepia do mnie za to) i szkoli ratownikow ponoc na takich zasadach jak wopr dostaja uprawnienienia ale u nas nikt ich nie zatrudnia
jezeli Roman ma tam swoje kapielisko to dziwne zeby nie pracowali
uapa Wypowie się, choć w ostateczności młodszy ratownik
Wiek: 17 Dołączył: 09 Maj 2007 Posty: 14 Skąd: Lublin
Wysłany: Pon Cze 04, 2007 10:26 pm mystery
wygląda na to że kolesie są tajemniczy jak jakaś masoneria czy inne szatanisty
ciekawe....
a tak ogólnie to wywyjec ma rację w przytaczanych kwestiach. chociaż wciąż nie mogę uwierzyć w istnienie 11letnich ratowników WOPR. Może byli z tego tztirt...
_________________ Każdy problem ma rozwiązanie. Nie ma rozwiązania- nie problemu!
Ostatnimi czasy rozmawiałem z koleżanką z TZTiRT. Dowiedziałem się, że ich kursy są całkowicie darmowe, poza tym nie prowadzą żadnych eliminacji tak więc ratownikem TZTiRT może zostać każdy. Co najdziwniejsze uzyskane uprawnienia w tej organizacji są respektowane tak samo jak nasze z WOPRu. Osobiście widziałem zajęcia na basenie owego towarzystwa i muszę stwierdzić, iż poziom jest naprawdę marny. Uczą ich by do każdej akcji wyruszać w płetwach, dlatego też w czasie każdego treningu ich używają. Nie mają zaliczeń z pływania wytrzymałościowego, akcji, a zaliczenie z holowania mają z wymienionymi już przeze mnie płetwami. Na zadane pytanie do ratowniczki TZTiRT, które brzmiało: "Jak zabezpieczasz kąpielisko od strony wody?", otrzymałem odpowiedź: "Pływam na materacu". Dowiedziałem się również, że ich ratownicy pracują nad morzem.
Jestem Marcin i od dwóch lat jestem ratownikiem TZTiRT. Przykro mi, że takie opinie o mojej organizacji pojawiły się na forum ponieważ są w większości nieprawdziwymi plotkami. Prośba... Nie ufajcie wszystkiemu co dociera do waszych uszu.
TZTiRT ( Towarzystwo Zapobiegania Tonięciom i Ratowania Tonących) jest organizacją posiadającą takie same uprawnienia co WOPR gdyż obie te organizacje swoje istnienie opierają na tej samej ustawie.
Mamy takie same uprawnienia i obowiązki. TZTiRT różni się natomiast od WOPR-u tym, że jest organizacją wolontaryjną. Co to znaczy? To znaczy, że np. instruktorzy szkolą nowych ratowników nie biorąc za to pieniędzy. To stwarza możliwości do działania w ratownictwie ludziom pochodzącym z biednych rodzin, których nie stać na WOPR-owskie szkolenia. A tacy również chcieliby swoim poświęceniem i pracą przyczyniać się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa osób spędzających czas nad wodami.
Nasi ratownicy są wbrew temu co było napisane bardzo dobrze wyszkoleni, o czym może świadczyć większa ilość godzin zajęć dydaktycznych na każdy stopień niż u Was. np na młodszego ratownika ( u nas ten stopień nazywa się ratownik wodny asystent) WOPR - 50h
natomiast TZTiRT - 120h. Liczby mówią same za siebie.
Co do samego Antoniego Romana- Założyciela TZTiRT to jego kwalifikacje są niepodważalnie. Zdobył w WOPR-ze stopień instruktora wykładowcy i wyszkolił wielu waszych instruktorów. Był członkiem komisji rewizyjnej i przyczynił sie w znaczącym stopniu do rozwoju WOPR-u na Podlasiu.
Odszedł żeby założyć własną organizację z powodu uchybień i błędów jakie w tamtym czasie miały miejsce w WOPR-ze. Ale to już inna historia...
W każdym razie moja organizacja niedługo obchodzi 15-lecie istnienia i ma się dobrze.
I mamy dużo więcej kąpielisk niż ktoś wczesniej napisał m.in Supraśl, Siemiatycze, Wasilków, Korycin itd. Nasi ratownicy pracują również nad morzem i za granicą.
Gorąco pozdrawiam koleżanki i kolegów z WOPR-u. I pamiętajcie... ratujemy ludzi dla idei a
nie dla organizacji...
_________________ Ratujemy ludzi dla idei a nie dla organizacji...
A czy można się dowiedzieć jak wygląda wasz egzamin chociażby na tego ratownika TZTIRT w stopniu ratownik wodny? Jakiego sprzętu używacie? Aha i dlaczego non stop w płetwach pływacie?
_________________ Pozdrawiam
Mr.Bartson BAD - Bardzo Aktywny Działacz Młodszy Ratownik
Dołączył: 27 Sie 2007 Posty: 125 Skąd: Cieszyn
Wysłany: Wto Wrz 11, 2007 3:19 pm
według mnie płetwy to jest świetny pomysł - większa szybkość i dłuższe dystanse można pokonać jakie mogą się nadarzyć podczas ratowania ( i w wbrew pozorom do takich płetw też trzeba mieć kondycje i parę w nogach ), ale ciekawi mnie właśnie jak wygląda u was Marcinie kurs praktyczny jak i egzamin końcowy tego kursu po którym się zostaje już jakimś stopniem...
Aha no i jakie stopnie macie jakbyś mógł przybliżyć to poopowiadaj trochę więcej...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach