Wysłany: Wto Lis 16, 2004 5:13 pm Chcesz poszerzyć swoje umiejetnosci w zakresie ratownictwa??
FUNDACJA NA RZECZ ZAWODOWEGO RATOWNICTWA WODNEGO
Zapraszamy wszystkich, dla których ratwonictwo to nie tylko sezon letni...Ciekawi ludzie, mnóstwo wysiłku i ćwiczeń doskonalących techniki ratownicze...nie musisz byc ratownikiem WOPR...a moze dopiero chcesz isc na kurs na ratownika?? zapraszamy...
www.fundacja.ratownictwo.prv.pl
handsome_ILS Gość
Wysłany: Pią Lis 26, 2004 4:52 pm
i to mi sie podoba...przynajmniej jakos sie organizuja i cwicza...w tym roku jak bylem na plazy to sie zalamalem jak widzialem ratownika...kto im daje kwalifikacje...nie dosc ze skacowany przylaz to jeszcze zasnla na wiezy...nastepnego dnia jakas panienka rozwalila sobie palec u nogi o cos i jak ten ja opatrywal to normalnie chyba juz moja babcia lepiej to robi...musze sie wybrac na ich spotkania...trzeba podniesc poziom naszego wyszkolenia...w koncu tu chodzi o zycie ludzkie...pozdrawiam...piszcie co na ten temat myslicie...
Skacowany...... Gość
Wysłany: Pią Lis 26, 2004 5:06 pm jaaa
To ze przyszedl skacowany to nie znaczy ze nic nie umial i nie potrafil. To nie zalezy od kursu tylko od czlowieka jak traktuje powiezone sobie obowiazki. I tak jest nie tylko w zawodzie ratownika ale i w kazdym innym ktos moze byc dobrym fachowcem ale moze wszystko olewac.
A co do opatrywania....spojrzmy prawdzie w oczy...czy na kursie ratownika ktos doglebnie zajmuje sie sposodem i teechnika opatrywania i dezyfenkcji ran? Ilu z was mialo na kursie bandaz w rece i cwiczylo bandazowanie???? Jak komus zalezy to sie douczy chociazby kursach PCK-kowskich
Pozdrawiam
SR_WOPR Gość
Wysłany: Sob Lis 27, 2004 9:31 pm
To fakt, że na kursach, temat wszelkiego rodzaju ran i ich opatrywania jest delikatnie mówiąc niedopowiedziany ale to nie znaczy, że ratownik na plaży ma prawo przyjsć skacowany i olewać swoją pracę. Ratownik powinien być trzeżwy, wypoczęty, a przede wszystkim powinien chcieć pracować, jeśli ktoś tego nie rozumie to niech spada sprzedawać bułki w sklepie. Skacowany chyba nie dokonca zrozumiał handsome'a. Ratownik, który przychodzi do pracy na promilach powinien być z miejsca wypier... z pracy. A co do szkoleń, to rzeczywiście trzeba podnieść ich poziom. Każdy kto pracował na plaży wie, że akcje w wodzie to tylko kilka procent interwencji. Zdecydowaną większość stanowią omdlenia, skaleczenia, udary słoneczne itd. O tych przypadkach mówi sie stanowczo za mało na kursach, stanowczo za mało...
Skacowany.... Gość
Wysłany: Nie Lis 28, 2004 12:23 pm yghhhh
Ja sie oczywiscie z Toba zgadzam!!!! Mam podobne zdanie co do ratowników z ktorzy z "promilami" przychodza do pracy niech wypier....... Jednak jaka jest rzeczywistosc dla czesci "ratowników" ??. Jest sezon, czesc mlodych ludzi wyrywa sie z domu, morze, panienki alkohol...i niestety niektórzy mylą pojęcie pracy z pojeciem wczasy. W tym roku pracowalem jako ratownik na obozie z jednej z nadmorskich miejscowości i bylem w szoku!!! Spotkalem z jednego z miejskich ratowników (ktorych zawsze i podziwialem byli oni dla mnie wzorem) i on powiedzial ze tam polowa zyje jak on czyli: Wraca z miasta z 4:00 nad ranem w stanie mocno wskazujacym na spozycie, potem pobudka o 8:00 i jazda na plaze...a potem dodal cos co malo mnie nie zwalilo z nog brzmialo to mniej wiecej tak: ja wiem ze czesc z nas rano jest jeszcze pijana, ale jak sie cos dzieje to my momentalnie trzezwiejemy....- nie bede tego komentowal bo nie musze. Wiem ze czesc osob ktore faktycznie pracuja i pelnia słuzbe ważna i zaszczytna jaka jest ratowanie zycia ludzkiego, moze sie obrazic i zaraz pojawia sie glosy sprzeciwu co ja wiem itd, ale ja to pisze to do tej czesci ktorym sie tylko wydaje ze sa ratownikami...zastanowcie sie!!! Ok fakt moze i jak ktos sie topi to zaczynacie myslec trzezwo ale tylko myslec bo jak przyjedzie prokurator i kaze dmuchnac w alkomat to wasz oddech juz nie bedzie taki trzezwy, a wtedy popsujecie opinie WOPR-u jak Polska dluga i szeroka:)
Ale sie rozpisalem:) pewnie nikt nie dotrze do konca tego co napisalem:) I jeszcze raz przepraszam tych ktorzy czuja sie obrazeni!
Pozdrawiam
SR_WOPR Gość
Wysłany: Nie Lis 28, 2004 3:59 pm
Ja przeczytałem do końca...:-) Wydaje mi się, że nie masz kogo przepraszać. Jeśli ktoś rozumie o czym my tu piszemy, wie o co chodzi w pracy to na pewno pijany na służbę nie przyjdzie. A ci, którzy przyjdą... do cholery z nimi, za co mamy ich przepraszać! Niech oni przepraszają. Ratownik jest obserwowany przez cały czas. Cała plaża widzi takiego cwela, no i wszystko jasne: ratownicy to idioci, pijacy i nic nie robią tylko się za dupami oglądają. Więc przede wszystkim niech ci "ratownicy" przeproszą mnie, bo chodząc po pijaku w pomarańczowej koszulce wystawiają opinię także mnie, a na to nie pozwole!
Ja Gość
Wysłany: Nie Gru 12, 2004 10:39 am
sluchajcie. Kiedy odbywa sie kurs w Tamie w roku 2005? Dzieki za wskazówki
sr_wopr Gość
Wysłany: Nie Gru 12, 2004 3:03 pm
Tak jak zawsze, pierwszy kurs na starszego odbędzie się pewnie w czerwcu, pozostałe dwa w lipcu. Kurs instruktorski zaraz po nich. Dokładnych dat można się spodziewać... jeśli dobrze pamiętam w marcu lub może nawet troszkę później.
Gość
Wysłany: Nie Sty 02, 2005 11:32 pm
Co do przychodzenia do pracy na kacu,
Nie chcę tu broń Boże nikogo bronić, sam w pracy nigdy nawet nie łyknąłem alkoholu, ale powiedzcie sobie z ręką na sercu - czy zawsze rozpoczynaliście pracę wyspani, wypoczęci i pewni tego, że w przypadku kontroli alkomat Wam nic nie wykaże ?
Jeśli jest sie czlowiekiem odpowiedzialnym i traktujacym swoje obowiazki powaznie to mozna sobie pozwolic na dwu, trzy miesieczna abstynęcje(nie mowie calkowita) by nie przychodzic do pracy z "syndromem dnia wczorajszego", wiadomo jedno piwko nie zaszkodzi na wieczor po pracy ale trzeba to robic z glowa, by sobie i innym nie zaszkodzic !!!
Osobiscie jak pracuje ( a pracuje w tym roku 5ty sezon na kąpielisku ) to na te 3 wakacyjne miesiace niedopuszczam do tego by przychodzic skacowanym do pracy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach