Czy myslicie, ze powodem tego protestu mogl byc Plus?? Ostatecznie tak by wynikalo z wypowiedzi rzecznika Ery.
Pozdrawiam
owszem - skoro wopr ma jakas tam umowe partnerska podpisana z plusem(morze + mazury) a tu era wyskoczyla z wizerunkiem ratownika w swojej reklamie to napewno "P" czuje sie obuzona ze "P" placi woprowi a "e" wykorzystuje wizerunek ratownika
mysle ze szkody wopr z tytulu tej reklamy nie odniesie ale po emisji reklam plusa to plazowicze chcieli dzwonic na moja komorke... jeden facet mnie zatrzymal i mowi:
- dlaczego pan nie odbiera?? dzwonie na ten nr z komorki a pan nic...dostaliscie telefony z plusa i sobie je prywatnie wykorzystujecie!?
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
dzwoniac na nr alarmowy dzwonisz do centrali (ponoc na mazurach ale nie wiem) a oni dzwonia do najblizszej miejsca wypadku jednostki ratownikow. w praktyce troche to kuleje. moj szef obstawia 22 km plazy nad morzem a sam musial sie skontaktowac z ta centrala plusa bo wczesniej nikt nie interesowal sie tym kawalkiem wybrzeza...
no i teraz to wyglada tak ze po otrzymaniu zgloszenia z centrali on przez radio kontaktuje sie z najblizsza wieza ratownicza w okolicy miejsca zdarzenia. to dosc dluga droga ale ponoc juz pare razy sie udalo. ja wychodze z zalozenia ze jesli choc jedna osoba dzieki temu numerowi zostala uratowana to jest to potrzebne ale mielismy tez pare wymyslonych akcji. dostalismy kiedys sygnal a 2 dzieci na pontonie bez wiosel, 300 m od brzegu a okazalo sie ze byla to dmuchana zabawka... takich akcji bylo kilka ale narazie chyba nic lepszego nie da sie wymyslic...
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
W takim wypadku chyba to dziala. Ludzie z centrali nie zawsze orientuja sie w odleglosciach miedzy miejscowosciami i "strefach wplywow" szefow. My dostalismy zgloszenie, ze cos sie dzieje w na "naszym terenie". Okazalo, ze chodzilo o Rewal. A tam pomijajac fakt, ze dla nast troszke daleko bylo, to jeszcze kto inny "obstawial" tam plaze. Niby to tylko kilka minut straty, ale w niektorych przypadkach moga byc to te decydujace minuty.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
dostalismy kiedys sygnal a 2 dzieci na pontonie bez wiosel, 300 m od brzegu a okazalo sie ze byla to dmuchana zabawka...
Zawiadomienie zostalo zgloszone za posrednictwem numeru plusa
Ja wychodze z zalozenia ze lepiej dmuchac na zimne i dobrze ze zostaliscie powiadomieni bo gdyby faktycznie doniesienie sie potwierdzilo to mogloby byc nieciekawie (zreszta z odleglosci 300 m ciezko stwierdzic co dokladnie znajduje sie na morzu..) Pozdrawiam
A tak wogóle to jak to jest z tym 0 601 100 100? Bo do tej pory niewiem, czy to się dzwoni gdzieś do najbliższego punktu wopr czy jak?
Centrtum koordynacji znajduje się napewno w Sopocie i podejrzewam, że to tam odbiera się telefony alarmowe, Sopot zawiadamia następnie poszczególne kąpieliska.
No to nie wiem, ja pracowałem w na Mierzeji Wiślanej i tak było, wiem też że Trójmiasto i półwysep Helski dostaja alarm z Sopotu. Być może dalej na zachód zmienia sie organizacja z telefonem, teraz to ja sam nie wiem co i jak.
Zawiadomienie zostalo zgloszone za posrednictwem numeru plusa
Ja wychodze z zalozenia ze lepiej dmuchac na zimne i dobrze ze zostaliscie powiadomieni bo gdyby faktycznie doniesienie sie potwierdzilo to mogloby byc nieciekawie (zreszta z odleglosci 300 m ciezko stwierdzic co dokladnie znajduje sie na morzu..)
niestety bylo to jedno z wielu takich zgloszen ale rozumiem ze pewnych rzeczy nie da sie wyeliminowac. reagujemy zawsze ale chcialem pokazac ze nie jest to lek na cale zlo. bylo to zgloszenie z telefonu plusa.
[ Dodano: 18 Luty 2006, 16:19 ]
wywyjec napisał/a:
Ludzie z centrali nie zawsze orientuja sie w odleglosciach miedzy miejscowosciami i "strefach wplywow" szefow.
a powinni bo to juz nie reklama.
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
chyba troche zbiegliscie od tematu.... moze tak nowy temat z telefonicznej" pogawedce" czyli numer ratunkowy -zalozyc?
wracajac do glownego watku - widzieliscie na miescie plakaty ery z ratownikami? tam wyraznie widac ze jest napisane na koszulce RATOWNIK takze o polskich lifeguardow chodzi i chyba tez o to ZG sie rozchodzi.
ja tez sobie nie przypominam co by "RATOWNIK" w pomaranczowej kloszulce byl zastrzezony przez wopr jednak jak napisalem "chyba tez o to ZG sie rozchodzi."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach