Moim zdaniem ratownictwo jeszcze można nazwać hobby albo pasją. Pewnym nadużyciem jest nazywać tym medycynę.
Czy ja pisze ze Ratownictwo to MEDYCYNA podałem tylko dobry przykład A Jesli chodzi o Rewal to Jest Nowy Sprzet i Bedzie nowa Baza na Sezon 2006 Nowe domki a Szef szanuje ludzi z tego co słyszałem od znajomej . A Wogóle tak wszyscy najezdzaja na Rewal ale kazdy wie na co sie godzi jadac tam a wiec o co chodzi Pozdrawiam
Sztondi: ehehe szczególnie teraz strajkami lekarze pokazali że pracuja tylko dla pasji...
byłeś gdzieś nad morzem kiedyś? czy tylko znajoma?
widzisz, to się tak mówi, ja moge nie jeść, ja moge spać byle gdzie... ale jak masz żyć w strasznych warunkach, wygłodzony itd przez 2 miesiące to wszystko wygląda inaczej.
Popracuj kilka sezonów na różnych plażach, jak będziesz musiał się sam wyżywić zobaczysz czy kasa ma znaczenie. gwarantuje, że zmienisz podejscie.
Sztondi: ehehe szczególnie teraz strajkami lekarze pokazali że pracuja tylko dla pasji...
Nie o to chodzi. Jesli chcesz byc dobry w tym co robisz musisz caly szas inwestowac w szkolenia i sie rozwijac. Poza tym odpowiadajace odpowiedzialnosci i stanowisku wynagrodzenie jest podstawa Tojej samooceny - nie tylko jako lekarza ale tez jako czlowieka.
Sprobowalam pracy na plazy za darmo i poldarmo w warunkach ktore opisujesz i naprawde po miesiacu (mimo tego ze BARDZO lubisz prace nad morzem i zawsze chciales to robic) zaczynasz odczuwac niechec i wscieklosc.
Uczucie frustracji to podstawowa sila ktora motywuje lekarzy ( najlepszych, najbardziej zaradnych) do wyjazdu z kraju. Ja chcialabym zeby zostali.
Wiem, ze temat lekarzy i ich zarobkow jest bardzo chwytliwy, a ostatnio nawet "na topie", ale mysle, ze nie musimy go bardziej rozwijac.
Z drugiej strony wielu ratownikow rowniez chce wyjechac do pracy za granica, ale czy jest to spowodowane uczuciem frustracji... Czy gdyby nad morzem mozna bylo zarobic dwa razy wiecej to by zostali?
pingod napisał/a:
Sprobowalam pracy na plazy za darmo i poldarmo w warunkach ktore opisujesz i naprawde po miesiacu (mimo tego ze BARDZO lubisz prace nad morzem i zawsze chciales to robic) zaczynasz odczuwac niechec i wscieklosc.
Mysle, ze tu bardziej chodzi o atmosfere na bazie i traktowanie Cie przez szefa, a nie to ile zarobisz (przed wyjazdem warto zapytac o stawki, a wtedy juz nie mozesz miec do nikogo pretensji jesli sie na prace za darmo lub poldarmo zdecydujesz)
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
Nie chodzi tylko o to ile zarabiasz, ale takze jak wyglada organizacja pracy. Dlaczego plaza nie wyglada jak inne- mimo podobnych srodkow i mozliwosci?
Cytat:
Mysle, ze tu bardziej chodzi o atmosfere na bazie i traktowanie Cie przez szefa, a nie to ile zarobisz (przed wyjazdem warto zapytac o stawki, a wtedy juz nie mozesz miec do nikogo pretensji jesli sie na prace za darmo lub poldarmo zdecydujesz)
Nie o stawki chodzi i chyba nie o pretensje o kase ale o reakcje na to co sie dzieje. O to czy od 1ego dnia masz umowe i dlaczego masz byc psem, dlaczego wynosisz szambo wiaderkiem i masz prysznic pod kluczem i NIC nie robisz. A niechec i wscieklosc czujesz, bo w tym uczestniczysz.
Cytat:
a wtedy juz nie mozesz miec do nikogo pretensji jesli sie na prace za darmo lub poldarmo zdecydujesz
ale jednak masz- do siebie, a jesli sciagnales w takie miejsce innych ludzi to nawet podwojnie
a jesli sciagnales w takie miejsce innych ludzi to nawet podwojnie
Kazdy moze decydowac. Nikt nikogo nie zmusza do podjecia pracy tam, a nie gdzie indziej. Dlatego jeszcze raz powtarzam, zeby nie isc, poniewaz kolega/kolezanka tam jedzie, ale zastanowic sie, czy warunki mi odpowiadaja.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
a jesli sciagnales w takie miejsce innych ludzi to nawet podwojnie
Kazdy moze decydowac. Nikt nikogo nie zmusza do podjecia pracy tam, a nie gdzie indziej. Dlatego jeszcze raz powtarzam, zeby nie isc, poniewaz kolega/kolezanka tam jedzie, ale zastanowic sie, czy warunki mi odpowiadaja.
NIE WSZEDZIE warunki sa takie jak w ofercie. Nigdy nie masz 100% pewnosci jaki czlowiek bedzie Twoim szefem.
I ja wlasnie polecam zapoznac sie z wrazeniami kolegi/kolezanki zeby wiedziec gdzie nie jechac.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach