proponuje taki temacik moze pokarzecie swoja tworczosc.
Policjant zatrzymuje blondynkę:
- "Poproszę prawo jazdy!"
- "A co to jest"
- "To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu"
- "Aha, proszę bardzo"
- "Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny"
- "E..?"
- "Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu"
- "Aha, proszę"
Policjant zdejmuje spodnie.
Blondynka: "Co, znowu alkomat?"
***************
Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta polarnego i trzymając w ręce wielki sopel lodu w kształcie maczugi. Syn właściciela jaskini na jego widok krzyczy:
- Tato, duch!
- To nie żaden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej
aska Gość
Wysłany: Sob Sty 01, 2005 3:04 pm dowcipy
idzie niedzwiedz droga lesna i widzi jerza ktory cos je."co jesz?"zapytal"co niedzwiedz?"odpowiedzial mu jez.ten nieco speszony zapytal jeszcze raz"co jesz jezyku",na to jezyk"co niedzwiedz misiu?"
sr_wopr Gość
Wysłany: Sob Sty 01, 2005 10:58 pm
z góry ostrzegam, że dowcip jest świński i nie jest przeznaczony dla ludzi o słabych nerwach... opowiedział go mi pewien turysta na plaży...
Spotyka się dwóch znajomych, jeden pyta drugiego:
-Ty, kobieta ma łechtaczkę z przodu czy z tyłu?
-Z przodu- odpowiada tamten
-...cholera...znowu hemoroidy lizałem...
Jasio podejrzał, jak jego dziadek "załatwiał się" za stodołą. Po chwili pyta:
- Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
- To był ślimak.
- Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do ch... nie było podobne!
a to tak zeby uwazac jak sie pjdzie do baru
Gość zwraca się do kelnera:
- Miesiąc temu jadłem tutaj doskonałą pieczeń. Proszę o taką samą.
- Niech szanowny pan chwilkę poczeka. Zapytam w kuchni, czy jeszcze jej trochę zostało!
Niedzwidz z zajączkiem łowili ryby. No i ułowili złątą rybke, która mówi :
- wypuście mnie wypuście mnie a spełnie każdemu z was po 3 życzenia
- dobra - odpowiada ucieszony niedzwiedż- ja chce żeby w okolicy były same niedzwiedzice, w caluteńkiej tu okolicy - powiedział
- a prosze cię bardzo, pstryk i są- mówi rybka
-ja chce kask- mówi zająć
- a prosze bardzo
Niedzwiedz podniecony mówi :
- Ja chce żeby na całym kontynencie były same niedzwiecie!!
- prosze cię bardzo , nie ma sprawy, już się robi pstryk
- Ja proszę motorek do tego kasku...
- proszę bardzo zajączku, masz motorek
Niedzwieć taki podniecony juz mówi :
-niech na całej kuli ziemskiej będą niedzwiedzice !!
-prosze bardzo niedzwiedziu nie ma sprawy , pstryk
A zając prosi ostanie życzenie
- JA CHCE ŻEBY NIEDZWIEDZ BYŁ PEDAŁEM
pstryk
pater Doświadczony Forumowicz WOPR Młodszy Ratownik
Jest sobie lew bardzo odważny i wogule ale dostał wezwanie do wojska więc idzie do swojego najlepszego przyjaciela królika i mówi o swoim problemie:
- Słuchaj królik dostałem wezwanie do wojska ale słyszałem że tam golom na łyso a ja mam taką piękną i bujną grzywę
Na to królik:
- Nie martw się na pewno Cie nie ogolą!!!
Nagle rozmowę przerywa im przebiegająca szybko mysz.
A na to lew:
- Ej królik patrz jaka sypka mysz.
Na to mysz:
- Jaka mysz jeż na przepustce!!!!!!!
Siedzą Polak, Amerykanin i Japończyk w saunie. 120 stopni. Gorąco jak cholera.
Nagle japończyk unosi dłoń, przystawia kciuk do ucha, mały palec do ust i mówi
jak do telefonu:
- Sprzedać! Sprzedać wszystko !
Po chwili Amerykanin robi to samo. Polak się pyta:
- Ele, panowie, co wy robicie ?
Japończyk odpowiada:
- Słuchaj stary: Ja mam firmę, handluje, prowadzę interesy, no i właśnie
sprzedałem pakiet akcji.
Polak:
- Ale jak?
Japończyk:
- Słuchaj - w kciuku mam słuchawkę, w palcu mikrofon i korzystam z tego jak z telefonu!
Amerykanin przytakuje. Polak:
- Cha....
Temperatura 130 stopni. Gorąco jak w piecu, panowie się pocą.. marazm.. Nagle
Japończyk ni stad ni zowąd krzyczy:
- Kupić! Kupić wszystko !
Amerykanin i Polak patrzą się na niego jak na idiotę i pytają co jest. Ten
odpowiada:
- Panowie... mówiłem już ze mam firmę, no i właśnie kupiłem pakiet akcji.
- Ale jak ?!?
Japończyk:
- W uchu mam słuchawkę, w gardle mikrofon..
- Aaaaaacha..
Temperatura 140 stopni.. gorąco... panowie nie wytrzymują, już chcą wychodzić,
wtem nagle Polak wstaje, kuca i nadyma się jak do sraki i krzyczy:
- Uwaga panowie ! Fax. idzie
[ Dodano: Pon Lip 11, 2005 8:40 am ]
Polaka Ruska i Niemca zlapal Diabel i mowi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przejsc przez most pod obstrzalem.
2) Przywitac się z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape).
3) I zgwałcic bardzo stara i sprytna Indianke.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom. Pierwszy poszedl Rusek, lecz udalo mu się dojsc tylko do polowy mostu. Drugi poszedl Niemiec, przeszedl most lecz gdy wszedl do klatki nedzwiedzia, on go wystraszyl. Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie się kotlowac (poprostu w powietrze wzbila się kupa kurzu). Ale po jakiejs godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta:
- Ty diabel to gdzie jest ta Indianka ktorej mam podac lape ?
Raport z akcji pewnego policjanta:
„Obywatel Marian Z. miał ranę głowy w okolicy za lewym uchem, głęboką, mocno krwawiącą, przypuszczalnie zadaną tępym narzędziem. Zapytałem, co się stało, gdzie jest sprawca? »Nic się nie stało, wyjebałem się« – odparł. Oświadczyłem, że jestem z policji, choć to było widać po mundurze, ale ofiara kazała spierdalać. No to spierdoliłem!”.
Ksiądz ze zdziwieniem ogląda na dwóch piszczałkach organów kościelnych
naciągnięte prezerwatywy. Wzywa organistę:
-Co tu robią te prezerwatywy?
-Jak to co?! Na opakowaniu pisało: "Przed użyciem naciągnąć na organ"
W raju Bóg zwraca się do Adama i Ewy:
- Kto chce sikać na stojąco?
Wyrywa się Adam:
- Ja! Ja! Ja chcę!!!
Na to Bóg:
- No dobra, to dla Ewy został orgazm wielokrotny....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach