-> www.ratownicy.wopr.net.pl<-

www.forum.wopr.net.pl Strona Główna www.forum.wopr.net.pl
Największe w Polsce forum ratowników WOPR i nie tylko

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: DeVu
Sro Wrz 02, 2009 10:44 pm
MRZEŻYNO
Autor Wiadomość
lukkasz89 
Forumowicz WOPR


Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 37
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Maj 23, 2009 6:09 pm   

http://www.ratownicy.wopr.net.pl/oferta_444.html
a ja nie zapoznajac sie z tym tematem zglosilem sie do pracy na ten sezon i tak sie sklada ze zostalem przyjety... obecnie jest wynagrodzenie 1500zl zakwaterowanie i posilki wiec wyglada przyzwoicie no ale? i teraz jest wielkie ale...
 
     
Valdemar 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Młodszy Ratownik



Wiek: 17
Dołączył: 04 Sie 2008
Posty: 42
Skąd: Oleśnica
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 11:12 pm   

Zostałem zatrudniony do Mrzeżyna, przyszła do mnie umowa od pana Karola W. Mogę z kimś porozmawiać kto tam był? mój nr gg 8571821 (niewidoczny) bardzo proszę o szybki kontakt
_________________
Młodszy Ratownik WOPR
"Nam et si ambulavero in valle umbrae mortis, non timebo mala, quoniam tu mecum es. Virga tua et baculus tuus, ipsa me consolata sunt."
"Dla świata jesteśmy tylko ludźmi - dla ludzi, których ratujemy jesteśmy całym światem"
 
 
     
kaczoreek 
Doświadczony Forumowicz WOPR


Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 48
Skąd: Suwałki
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 11:28 pm   

może i jest te 1500zł ale gdy wypłyniesz na morze przy większej fali, zgubisz dulki to ty za nie płacisz, kiedy w megafonie rozleją się baterie z niczyjej winy, to za swoje pieniądze oddajesz i tak jest ze wszystkim, z tym że dla Pana Karola trzeba oddawać 3 razy więcej niż kosztuje dana rzecz. Czyli po rozliczeniu nie zostaje tobie tyle pieniędzy ile miałbyś dostać. W tamtym roku było włamanie do hangaru ze sprzętem, szef oczywiście oskarżył ratowników o kradzież, chcesz chodzić w używanych ciuchach NIVEA z tamtego roku albo i z przed dwóch lat, nie ma problemu;) zresztą to już było napisane we wcześniejszych postach.... ehhh tak to już jest, też byłem młody i głupi, cieszyłem się, że gdziekolwiek mnie przyjęli
_________________
2006 MRW
2008 Kurs PCK i BLS/AED
2009 Sternik motorowodny
2009 RW
__________________________________________
Dla świata jesteśmy tylko ludźmi, dla ludzi których ratujemy jesteśmy całym światem....
 
     
kominiarz
Wypowie się, choć w ostateczności


Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 8
Skąd: polska
  Wysłany: Wto Sie 25, 2009 8:09 pm   mrzeżyno praca 2009

*witam wszystkich!
Mimo przeczytanego forum zdecycydowaliśmy się pojechać do Mrzeżyna do pracy jako ratownicy. Pierwszym i jedynym plusem bylo wynagrodzenie * z wiadomych przyczyn zawyżone . Młodszy 1000zł, wodny 1500 zł. Pan K, wzbudził nasze zaufanie tym ,że przyjechał do nas podpisać wstępne umowy miesiąc przed sezonem. Na miejscu ... zastał nas nieciekawy domek z brakiem szaf na ubrania, brakiem ciepłej wody i walącą się pod nami podłogą. Ekipa trafiła sie bardzo zgrana do czau kiedy nie przyjechał Pan medyk z Wrocławia. Wtedy nasz szef ( starszy ratownik dopiero co po kursie bez doświadczenia )Wojtek O. zaczął szefować. Nie pamiętał o tym ,że cały tydzień z nami chodził na imprezy robił przypał w mieście (nawe straż miejska go zatrzymała, przewracał sie o własne nogi wracając do bazy). Człowiek na nie odpowiednim stanowisku. Informacje na temat jego obowiązków czerpał od innych ratowników. Naturalna reakcja bylo to , że chcieli mu wszyscy w miare ułatwić zadanie. Pomagaliśmy robić dzienniki bo sam nie wiedział jak, zaopatrywaliśmy apteczki, rozstawialiśmy stanowska i organizowaliśmy ratowników na poszczególne wieże. Co do strojów nivea dostaliśmy używane rzeczy oprócz 2 sztuk koszulek. Po 1 balsamie na wieżę tj. 4 os. na sezon ! Po 2 tyg. Wojtuś zaczął szaleć bo już wszystko niby umial i wiedział , że przebieżki mają być , że zero wyjść po 22. z bazy itd. . Karol miał wszytsko gdzieś zlecił kierownictwo nieogarniętemu człowiekowi Wojtkowi. Umowy były sfałszowane. Karol to jeden wielki kanciarz bo wszystko co było możliwe robił żeby przynosiło mu to materialne korzyści nie zawsze zgodne z prawem. Kolonie kapaliśmy niby za obiady a w rzeczywistości to oni mu za to ładnie płacili. Zakończyło się tym , że 31. 07 o godz. 15.00 w trakcie pracy przyszedł Wojtek i wyrzucił 8 osób. Byliśmy zmuszeni siedzieć do 18. bo zagrozili nam negatywnym wpisem do książeczki. Kazali nam sie spakowac i w ciagu 2 godz. opuścić baze pod groźbą przyjazdu policji. Książeczki były trzymane do samego wyjazdu nie dając nam możliwości załatwienia innej pracy. Wszystkie ośrodki na sierpień miały już obsade ratowników. Zostaliśmy na lodzie... za co... za brak współpracy z szefem taka byla jego wersja... gówno prawda bo na nasze miejsca przyjechali jego znajomi... A już w połowie lipca na stronie WOPRU znajdowała sie oferta o pracy w Mrzeżynie . SKANDAL... nie polecam nikomu Mrzeżyna nawet jak by dał jeszcze większe wynagrodzenie. Z tego co wiadomo wojtek został pupilkiem Karola więc myśle że posiedzi tam pare sezonów i z małego Mrzeżyna zrobi plażę w Kołobrzegu. Szykowana jest na niego skarga do głownego zarządu ,bo tacy ludzie nie powinni zarzadzać plażą i ludzmi na niej pracujacymi.
_________________
kominiarz
 
     
lukas-k 
BAD - Bardzo Aktywny Działacz



Wiek: 20
Dołączył: 08 Wrz 2006
Posty: 137
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 9:16 pm   

Kominiarz, a było pisane, mówione a wy się znów nabraliście, że będzie super, ekstra i wyśmienicie.
kominiarz napisał/a:
Pierwszym i jedynym plusem bylo wynagrodzenie * z wiadomych przyczyn zawyżone
Dał tyle ile mówił czy mniej?
kominiarz napisał/a:
Na miejscu ... zastał nas nieciekawy domek z brakiem szaf na ubrania, brakiem ciepłej wody i walącą się pod nami podłogą
Czyli nic się nie zmieniło, co mnie nie dziwi.
kominiarz napisał/a:
Wtedy nasz szef ( starszy ratownik dopiero co po kursie bez doświadczenia )Wojtek O. zaczął szefować. Nie pamiętał o tym ,że cały tydzień z nami chodził na imprezy robił przypał w mieście (nawe straż miejska go zatrzymała, przewracał sie o własne nogi wracając do bazy). Człowiek na nie odpowiednim stanowisku. Informacje na temat jego obowiązków czerpał od innych ratowników. Naturalna reakcja bylo to , że chcieli mu wszyscy w miare ułatwić zadanie. Pomagaliśmy robić dzienniki bo sam nie wiedział jak, zaopatrywaliśmy apteczki, rozstawialiśmy stanowska i organizowaliśmy ratowników na poszczególne wieże.
Widać nikt się nie zgodził na taką odpowiedzialność, za tak małą wypłatę. Ale to znany przykład w Mrzeżynie, że takiemu człowiekowi sodówka uderza do głowy. Jedynym normalnym szefem plaży, nie mylić z szefem zatrudniającym Karolem W., był 'miejscowy' człowiek - nie chce wymieniać z imienia i nazwiska ale kto wie to wie.
kominiarz napisał/a:
Co do strojów nivea dostaliśmy używane rzeczy oprócz 2 sztuk koszulek. Po 1 balsamie na wieżę tj. 4 os. na sezon !
Kurde to kozacko mieliście bo w tamtym roku dostawaliśmy po 1 koszulce... o wy burżuje!
kominiarz napisał/a:
Szykowana jest na niego skarga do głownego zarządu ,bo tacy ludzie nie powinni zarzadzać plażą i ludzmi na niej pracujacymi.
Jak będzie gotowa to podeślijcie mi ją a ja dorzuce wam kilkanaście podpisów od pracujących w poprzednich sezonach. Oprócz skargi na kierownika plaży.

A zarządcy gminy itp. dalej niech nic nie robią to nikt do Mrzeżyna nie będzie chciał przyjeżdzać. Jedyna nadzieja, że z tego co nam wiadomo w tym roku przetarg na plażę się skończył i może Karol nie wygra kolejnego ale to niestety małe szanse bo 'szef' ma już chyba za duże znajomości...

[ Dodano: Wto Sie 25, 2009 9:29 pm ]
http://www.forum.wopr.net.pl/topics3/2520.htm Tutaj temat przedsezonowy... sprawdziło się? :evil:
_________________
RW
 
     
kominiarz
Wypowie się, choć w ostateczności


Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 8
Skąd: polska
  Wysłany: Sro Sie 26, 2009 6:20 pm   

Powiem Tobie tak..Staram sie nie oceniac ludzi opierajac sie tylko na opiniach innych.dalem panu K czysta karte.
Zachecajace bylo wynagrodzenie,mnie osobiscie udalo sie zalatwic urlop bezplatny na okres 2-miesiecy.dla mnie to byl czas kiedy moge zaoszczedzic pieniadze nie wydajac na posilki i nie martwiac sie o koszta zwiazane z mieszkaniem.Najwiekszym szokiem było zwykle potraktowanie nas jak smieci przez kierownika plazy Wojtka o. no i nad nim sprawujacego piecze Pana K.
Z niczym sie nie liczyli.Dla Pana K liczył sie tylko zysk z wyzysku a dla Wojtka przywileje zwiazane bycia kierownikiem plazy...Ten miejscowy o ktorym pisales, podolalby pod kazym wzgledem rzucajac ich na kolana w wiedzy i umiejetnosciach:)
Najblizszym wspolpracownikiem kierownika Wojtka byl jego przydupas Waja (kolo z jego miasta).Był tam ratownikiem medycznym bez jakiejkolwiek wiedzy.podczas akcji poszukiwawczej doslownie uciekal z wody na mysl ze znajdzie osobe pod nogami.Wogóle co on robil w wodzie?! przeciez to jest medyk i powienien czekac z tlenem na poszkodowanego.Podczas pory obiadowej pan Medyk (zastepca szefa plazy) jezdzil wszystkim po obiady,zdazalo sie ze nie bylo go ponad 2 godziny kiedy plaza byla dosłownie pelna! Nie mowiac o tym jak Wojtek obsciskiwal sie z jakas dupa na wiezy dajac jej ubior ratownika podczas prowadzonej akcji! skandal!! jeszcze raz odradzam wszystkim chetnym pracy w mrzezynie dopolki doputy szefem bedzie pan Karol i jego pupilkiem Wrocław.
Poczekajmy jeszcze na opinie innych ktorzy tu pracowali,napewno sie pojawia:) pozdro all
_________________
kominiarz
 
     
lukas-k 
BAD - Bardzo Aktywny Działacz



Wiek: 20
Dołączył: 08 Wrz 2006
Posty: 137
Skąd: Lublin
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 8:03 pm   

A zapłacił tyle ile mówił itp czy mniej? Może być na pw.
_________________
RW
 
     
kominiarz
Wypowie się, choć w ostateczności


Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 8
Skąd: polska
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 10:24 pm   

wyplata byla tak jak z nami ustalil ale umowa byla zupełnie inaczej wypełniona .Było dużo zagadnień na ktore odpowiedzi nie uzyskaliśmy mimo próśb...
:twisted: :twisted: :twisted:
_________________
kominiarz
 
     
Jureq
Wypowie się, choć w ostateczności


Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 7
Skąd: Polska
Wysłany: Czw Sie 27, 2009 1:47 am   

Jeśli chodzi o kase ok było, strój dostałem nowy jeśli chodzi o "atrakcje" po pracy typu kajaki to było ok .

Kier plazy przesadzał z pozorkami Robił kilka dzień w dzień, raz zaczął tonąć z bojką SP przy pełnej plaży !! Raz gdy każda wieża zaczęła robić mu po jednej akcji , po 2 pozorkach wkurzył się i prawie, że popłakał ( być może dlatego, że została mu przerwana sielanka z laska pod wydamami ). Z małej i cichej miejscowości chcą zrobić drugi kołobrzeg !

Jeśli będzie ktoś z was chciał tam się wybrać to nie jedźccie tam gdy :
- kierownikiem plaży będzie Wojtek ( pistash na forum )
- będziesz mieszkał w campingu 193 " rega "
 
     
blizniak 
Czasem zagląda


Dołączył: 25 Mar 2009
Posty: 2
Skąd: wroclaw
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 7:34 pm   

po pierwsze kultura osobista wymaga, że nalezaloby sie przedstawic zanim sie wypisuje tego typu brednie jakie ty "kominiarzu" zamieszczasz.
Co do stwierdzenia ze Wojtek O. (starszy plaży) jest nie ogarnięty to jest to po prostu śmieszne, po pierwsze jego stopień jakim jest straszy ratownik wopr uprawnia go do pełnienia funkcji jaka pełni, po drugie czy jest ogarniety czy nie to nie jest w twoja sprawa go oceniać ponieważ ocenie podlega tylko i wyłącznie osobie która mu to zadanie zlecila a jeżeli jego pracodawca jest zadowolony to znaczy ze jest ok. jeżeli chodzi o wasze pomaganie to jest to kpina jeżeli piszesz ze pomagałeś Wojtkowi pisać dzienniki, czy rozstawiać ludzi na stanowiska, wy nie mieliscie kompletnego pojecia o pracy jako ratownik mimo ze posiadaliście stopnie młodszego ratownika wopr i ratownika wopr, zastanawiam się jak ukończyliście kursy, po który powinniście umiec i zastosowac techniki ratowania ludzi we wodzie i na ladzie, a to co wy prezentowaliście to się w glowie nie miesci, jak dla mnie to jest to nie do przyjecia żeby ratownik niewiedzial jak należało by przeprowadzic akcje na kołowrocie lub chociaz przy uzyciu bojki SP. Co do dzienniekow to również malo kto wiedziel jak należy taki dokument prowadzic, tak wiec to co napisałeś to jest po prostu smiesznie. Postawa jaka prezentowala ekipa z lipca była karygodna, ale oczywiście wy nic zlego nie zrobiliście i jesteście niewinni i pokrzywdzeni.

Z powazaniem WAJA
 
     
patryk-s 
Czasem zagląda


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 3
Skąd: Polska
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 11:08 pm   Zastanawiające

Po pierwsze chciałbym nadmienić iż opisując wyżej wymienione sytuacje należałoby się przedstawić, chyba że osoba wypisująca te pomówienia nie ma na tyle odwagi żeby podpisać się pod nimi imieniem i nazwiskiem a tego wymagają podstawowe i fundamentalne zasady kultury i wypowiedzi. WOPR nie jest instytucją demokratyczną i pod żadnym względem nie można pisać, iż osoba pełniąca funkcję starszego plaży nie miała prawa do wydawania poleceń. Jeżeli kolego nie podobają Ci się stopnie w WOPRze to zrezygnuj z członkostwa bo podstawą działań tego stowarzyszenia jest podział obowiązków i przynależność ich do poszczególnych stopni służbowych. W każdym razie jest wiele innych stowarzyszeń i instytucji w których nie ma takiego podziału np. kółka szachowe, bilard na wp i t p. Chciałbym również odnieść się do tematu zarobków, który został tu wcześniej poruszony podstawą do świadczenia usług finansowych jest umowa obustronna co do ilości otrzymanych pieniędzy po wykonanej pracy i jeżeli chciałbyś zarobić więcej to skończ studia albo chociaż zdaj maturę. Pensje nie są wcale małe i dobrze wiesz, że zostaliście przyjęci bez stażu, który w większości nadmorskich kąpielisk jest wymagany i dostalibyście znacznie mniej co najmniej o połowę, więc zostaliście potraktowani ulgowo. Osądzanie szefa co do tego iż czerpie korzyści materialne z kąpania kolonii jest również nie na miejscu, gdyż pensja była ustalone dżentelmeńską umową przed rozpoczęciem pracy i 1500 pln RW lub 1000 pln MRW, nie są to sumy małe jak na polskie plaże. Umowa została podpisana i szef wywiązał się z umowy
1) pieniądze zostały wypłacone w terminie
2) ciuchy, które otrzymaliście były nowe
3) zakwaterowanie i wyżywienie zostało zapewnione
4) ciepła woda była w godzinach przed i po pracy
Kąpanie kolonii należało do jednych z waszych obowiązków a i tak potrafiliście tak prostą czynność wykonać niepoprawnie. Następnym argumentem jaki chciałbym użyć jest to, iż „pan medyk” nie jest poprawnym sformułowaniem określającym funkcję Ratownika Medycznego jako człowiek, który posiada jakiekolwiek kompetencje w zakresie ratownictwa powinieneś posiadać taką wiedzę. Przede wszystkim był on Ratownikiem WOPR a nie Ratownikiem Medycznym, to że posiadał dodatkowe uprawnienia świadczy o tym iż jest to człowiek, który posiada odpowiednie kwalifikacje zawodowe i etyczne do pracy na stanowisku RW w Mrzeżynie. Ratownik Medyczny nie jest z Wrocławia ani nie jest spokrewniony i spowinowacony ze starszym plaży w żaden sposób. Wyżej wymienieni panowie cechowali się pasją i zamiłowaniem do ratownictwa, z którym już nie pierwszy rok mieli do czynienia. Są to ludzie doświadczeni w wykonywaniu zawodu RW i nie prawdą jest to, że nie posiadają odpowiednich kwalifikacji. Co do obowiązków prowadzenia dzienników kolego to skompromitowałeś się do reszty, gdyż każdy starszy wieży prowadzi dziennik i Starszy Plaży dostarczył dzienniki z wzorem do wypełniania na każdą wieżę, który zawierał podstawowe informacje niezbędne do rejestrowania wydarzeń mających miejsce na kąpielisku. Do obowiązków starszych poszczególnych stanowisk należy wydawanie ordynacji co do rozstawienia plaży, zadań wykonywanych w danym dniu .Hierarchiczność władzy w WOPRze polega na współpracy odpowiednich stanowisk a nie wymądrzaniu się po 2 tygodniach pracy nad morzem, że jesteście w stanie przewyższyć wiedzą poszczególnych ratowników z długoletnim stażem. Co do balsamu jest to sprawa na prawdę żenująca gdyż zostało sprecyzowane, że akcesoria do opalania pobieramy od SRW po zakończeniu użytkowania starych. SRW to odpowiedni człowiek na tym stanowisku, gdyż nie bał się on dokonać niezbędnych zmian w prowadzeniu kąpieliska bo po co współpracować z ludźmi którym wiecznie coś niepasuje. Co do gestora kąpieliska w Mrzeżynie nie jest on kanciarzem pracuję u Pana Karola już 3 rok i nigdy nie miałem z nim żadnych problemów w odniesieniu do finansów i uczciwości. Rolą szefa jest to aby pilnował zaopatrzenia i odbierał zamówienia od starszych wieży i kąpieliska na uzupełnienie brakującego i niezbędnego sprzętu. Jeżeli nie było nic zgłaszane zgodnie z drogą służbową zazwyczaj człowiek logicznie myślący uważa, ze wszystko jest porządku. Kończąc chciałbym nadmienić, iż przyjeżdża się do pracy a nie na wakacje i nie należy traktować Ratownictwa jako sposób na wyrywanie laseczek i mieć wszystko gdzieś. Ratownictwo istniało i istnieć będzie, gdyż jest potrzebne dla ratowania ludzkiego życia zagrożonego w wodzie i nie tylko, nie można z siebie robić kogoś kim się nie jest „turbo- ratownika” po 2 tygodniach pracy. Nie powinno się robić z siebie gwiazdy na stanowisku. Ratownicy są dla ludzi nie na odwrót, wiem, że niektóre osoby mogą się z tym nie zgodzić, ale w WOPRze są też ludzie poważni i odpowiedzialni. Praca ratownika niesie ze sobą niejednokrotnie wiele wyrzeczeń, na które trzeba się zgodzić. Odpowiedzialność jest kolejnym elementem dopełniającym wizerunek prawdziwego ratownika a niestety kolego Ty raczej o tym zapomniałeś. WOPR jest czymś więcej niż tylko przelotną wakacyjną przygodą, jest to organizacja, której członkowie powinni być dumni z tego, że mogą pomagać innym a nie skupiać się na wytykaniu nieistniejących faktów i mitów, których nie powstydziliby się najwięksi kłamcy w dziejach historii. Chciałbym dodać, że nie uważam się za nikogo wyjątkowego ani super ratownika i wiem, że skromność i pokora powinny również kierować każdym z nas w życiu codziennym jak i w pracy na kąpielisku.

Z ratowniczym pozdrowieniem
Smacki Patryk RW
 
     
kominiarz
Wypowie się, choć w ostateczności


Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 8
Skąd: polska
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 5:36 pm   

Powiedz mi po co sie wogole odzywasz?Co?Waja odpusc sobie bo tym co tu wypisujesz oświadczasz, że jesteś kolejnym lizakiem wojtka...nie mówiąc już po co sie wcina harcerzyk?! zarzucasz mi ,że nie wiesz jak zdałem kurs na ratownika?śmieszny jestes chlopaku...ratownikiem jestem od 9 lat i w przeciwieństwie do ciebie potrafie używac sprzetu ratunkowego...przypomnij sobie akcje każda akcje jak do wody wchodzileś jako ostatni,nie wiem moze powodem byla twoja masa lub poprosu brak umiejetnosci?! brak mi na to słów ...
..... :twisted:

[ Dodano: Sob Sie 29, 2009 5:40 pm ]
Człowieku ta sprawa ciebie nie dotyczy.siedzialeś na zachodniej wieży i gówno wiesz co sie u nas działo?
u nas akcje,u ciebie pączki z kremem...prawdziwy wzor ratownika:)
jeżeli chodzi o wynagrodzenie ,to nie mam zastrzezen,kasa dobra i tyle.chodzi mi o zachowanie starszego ratownika wojtka i postawe nad nim sprawujacego piecze pana K.pisze na forum do ludzi ktorzy ewentualnie beda chcieli pracowac w mrzezynie.Nie bedziecie pewni niczego! gdzie bedziecie spali, jedli , z jakimi osobami biegniecie na akcje i czy mozecie polegac na pseudokolegach, ile czasu bedziecie pracowac itp. co do rzeczy nivea, nowe dostalem tylko koszulki reszta rzeczy byla podpisana i zapakowana by wygladaly na nowe.piszesz o cieplej wodzie?czytaj uwaznie...pisalem o wodzie w domku a nie w publicznym natrysku.gdzie na redze bylo ponad 300 osob i 3 godziny cieplej wody.,smieszny jestes..
nie wiem jakie uklady cie łaczyly z tymi ludzmi ze wpuszczali cie pod ciepla wode...brak cieplej wody po jakichkolwiek akcjach i chlodnych dniach nie tylko mnie przeszkadzalo ale i innym tam pracujacym.nie podoba mi sie okreslenie ze przyjechalismy tam na wakacje,na panienki i dobra zabawe.powiedzialem juz tobie ze gówno widziales co sie u nas dzialo.
jak to szef plazy miział sie i Bóg wie co jeszcze, w czasie pracy.oddajac swoje ratownicze rzeczy osobie publicznej nie umiejacej nawet plywac .to jest odpowiedzialnosc?!to jest ten zapalony ratownik?! żal... wszyscy jestescie siebie warci! powodzenia...
......... :twisted:
_________________
kominiarz
 
     
blizniak 
Czasem zagląda


Dołączył: 25 Mar 2009
Posty: 2
Skąd: wroclaw
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 7:11 pm   

Twoje zarzuty o tym, że jako ostatni wchodziłem do wody są kompletnie bez podstawne, ponieważ jak sobie dobrze przypominasz( choć może to być dla ciebie trudne skoro większość czasu w pracy spędzałeś na leżeniu i spaniu nawet w upalne dni przy wysokiej frekwencji kąpiących) to 99% akcji miała miejsce na ostrogach, a ten teren akurat był najbliżej mojej wieży. I kolego w tym momencie po raz kolejny piszesz kłamstwa, gdyż brałem udział we wszystkich interwencjach i przeważnie byłem pierwszy we wodzie, co do szukania trupa to kolejne oszczerstwo ponieważ brałem udział w tym tak samo jak i wy. Natomiast jak trzeba było pomoc na jakimś stanowisku to wy leżeliście pod wierzą i wysyłaliście młodych na interwencje , bo tacy jesteście zajebiści, że do byle interwencji nie wstaniecie, bo oczywiście trzeba najpierw spalić papierosa na plaży w ciuchach ratowniczych pod wieża jak plażowicze obserwują. Widocznie te 9 lat pracy jako ratownik niczego cię nie nauczyły(oprócz grzania dupska na plaży) skoro dalej odwalasz wielka lipę bo ciężko to nazwać pracą ratownika wopr. Ciekawe czy to właśnie przez to co roku pracujesz w innej miejscowości wzorowy ratowniku. Zastanów się na drugi raz co piszesz bo jak na razie to walisz taką ściemę, że głowa małą.
Podważasz odpowiedzialność niektórych ratowników a sam własną postawą obrazujesz zupełnie inne priorytety i na pewno nie jest to odpowiedzialność i etyka Ratownika WOPR.
 
     
immortal 
Starszy Forumowicz WOPR



Dołączył: 02 Wrz 2007
Posty: 339
Skąd: sercem na morzu...
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 8:06 pm   

Zawsze popierałem KONKRETNE tematy o jakiejś miejscowości by inni mogli przeczytać coś o niej , ale jak czytam:
- a wy leżeliście!
- nie! to wy leżeliście!
to zaczynam wątpić w sens takiego tematu...
Cóż, zobaczymy jak potoczy się dalej...
_________________
Nr 1102
"We wszystkich dyskusjach i kłótniach ostatnie słowo należy do moderatorów..."
 
 
     
Jureq
Wypowie się, choć w ostateczności


Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 7
Skąd: Polska
Wysłany: Nie Sie 30, 2009 3:37 pm   

blizniak napisał/a:
trudne skoro większość czasu w pracy spędzałeś na leżeniu i spaniu nawet w upalne dni przy wysokiej frekwencji kąpiących) to 99% akcji miała miejsce na ostrogach, a ten teren akurat był najbliżej mojej wieży. I kolego w tym momencie po raz kolejny piszesz kłamstwa, gdyż brałem udział we wszystkich interwencjach i przeważnie byłem pierwszy we wodzie


W dni gdy była wysoka fala i mocne prądy ( wtedy było tam najwięcej akcji - na ostrogach przyp. ) skoro jesteś tak doświadczonym ratownikiem itd. po co wysyłałeś na ostrogi przeważnie MRW po tych wg. ciebie gównianych kursach , "bez stażu "( tj doświadczenia ) ?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

Toplista Ratownictwo



www.nemzi.com
strony www - strony internetowe


Strona wygenerowana w 1,45 sekundy. Zapytań do SQL: 11