Pozwolilem sobie przeniesc do tej tematyki temat zapoczatkowany w innym poscie:
DeVu napisał/a:
Mój instruktor opowiedział przykrą historię, że wyciągnął człowieka będącego w wodzie ponad 20 min i pomimo tego, że zanikły u niego wszystkie czynności życiowe musiał robić cala reanimacje. Dana osoba miała na ustach pianistą wydzielinę śluzową. Oprucz tego podczas reanimacji z topielca wylatywały wymiociny. 15 min wspólnie z kolegami robili na zmiane sztuczne oddychanie zanim przyjechała karetka. Każdy z nich nie mógł się powstrzymać i musiał sam zwymiotować. Na samą myśl o tym robi się niedobrze.
Dokladnie identyczna sytuacje mialem z tym ze bez zmian z kolegami przy wentylacji (dopoki "ambu" nie przyniesli) oraz udalo mi sie uniknac u mnie wymiotow Mimo iz szanse na uratowanie byly praktycznie zerowe (wiadomo ze anomalia sie zdarzaja) to i tak naszym obowiazkiem bylo przeprowadzic akcje reanimacyjna
W zwiazq z powyzsza akcja pytali sie mnie niektorzy znajomi dlaczego nie poczekalem na aparat do wentylacji (chodzilo im o mozliwosc zarazenia sie chorobami przy bezposrednim kontakcie). Wiem ze odpowiedz iz w danym momencie sie tak czuje jest dla niektorych lakoniczna lecz tak naprawde innej nie mam.. Jedni odpowiedza ze inaczej nie mozna bo kazda minuta sie liczy (aparat po okolo 3 cyklach dotarl) lecz inni moga powiedziec ze ratownik musi pamietac o wlasnym zdrowiu rowniez.. Chcialbym sie dowiedziec co wy myslicie na ten temat (jesli tematyka mego pytania odbiega od tej ktora jest tu oczekiwana prosze o przeniesienie tego postu do innego tematu). Pozdrawiam
Do postu chcialbym jeszcze jedynie dodac iz po tej akcji przeprowadzilem sobie dla pewnosci (nic nie wskazywalo na mozliwosc zarazenia sie ale strzezonego Pan Bog strzeze..) badania ktorych wyniki byly pomyslne
Pozwolilem sobie odrazu zacytowac pierwsza odpowiedz ktora pojawila sie po moim pytaniu:
kovalsz napisał/a:
kolucho napisał/a:
Jedni odpowiedza ze inaczej nie mozna bo kazda minuta sie liczy (aparat po okolo 3 cyklach dotarl) lecz inni moga powiedziec ze ratownik musi pamietac o wlasnym zdrowiu rowniez..
nie mialem takiej akcji wiec ciezko mi sie wypowiadac ale mam zdanie na ten temat. zycie i zdrowie ratownika jest najwazniejsze i tym nalezy sie kierowac. niestety ale lepiej miec jeden zgon niz dwa... niestety wiem ze czlowiek czesto dziala pod wplywem impulsu i tak jak kolucho potrafi poswiecic wszystko dla drugiego czlowieka... jest to blad w zawodzie ratownika ale odruch czysto ludzki... wazne by miec swiadomosc zagrozenia i ryzyka ktore sie podejmuje...
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Pon Gru 26, 2005 7:02 pm
Z tego wniosek ze na kazdym stanowisku powinnien byc worek samorozprezalny ( chociaz sa wsrod nas tacy ktorzy dla idei zrobia wszystko wiec moze dla nich to zbedna rzecz)...a po pracy trzeba nosic przy sobie rekawiczki i najprostsza maseczke....i pamietac zeby ja uzyc
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
( chociaz sa wsrod nas tacy ktorzy dla idei zrobia wszystko wiec moze dla nich to zbedna rzecz)
podkreslam ze to blad w ratownictwie ale niestety bardzo ludzki blad...
twoje rady sa dobre ale niestety jakos ciezko sie samemu zmobilizowac... ciesze sie ze sa tacy ktorzy potrafia! chcialbym miec takiego ratownika na swoim stanowisku...
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
Z tego wniosek ze na kazdym stanowisku powinnien byc worek samorozprezalny
Na stanowisku mielismy zestaw do tlenoterapii lecz akcje mielismy podczas znoszenie sprzetu po pracy i dodatkowo w znacznej odleglosci od stanowiska i zdarzenia nie zauwazylismy my tylko ludzie nam przekazali i z relacji wywnioskowalismy ze czlowiek sie topi wiec natychmiast pobieglismy z kolowrotem..
Skacowany napisał/a:
sa wsrod nas tacy ktorzy dla idei zrobia wszystko wiec moze dla nich to zbedna rzecz
Nie bardzo rozumiem twoja aluzje.. Nie wiem czy zrobilem to dla idei czy z jakiegos innego powidu Poprostu lezal przede mna czlowiek i zdecydowalem sie mu pomoc.. To byl impuls, odruch.. Uwazam ze bledem bylo iz odrazu nie zabralismy aparatu do wentylacji (kolega z nim dotarl pozniej) mimo iz zabraloby nam to wiecej czasu ale niestety na bledach sie uczymy Podczas kolejnych nawet najdrobniejszych akcji taki sprzet byl zawsze przy nas..
Skacowany napisał/a:
a po pracy trzeba nosic przy sobie rekawiczki i najprostsza maseczke....i pamietac zeby ja uzyc
Teraz w portfelu nosze maseczke a nawet w pracy w ubraniu by uniknac drugiej takiej sytuacji. Podczas akcji prosilem o zwykla chusteczke higieniczna bo wystarczy w niej dziure zrobic i rodzaj maseczki powstaje lecz pojawily sie trudnosci i bylo jak bylo.. Pozdrawiam
Na moim stanowisku pracy, jakim jest basen, jest zarówno worek samorozprężalny jak i zestaw do telnoterapi, ale nie wiem czy ja, w przypływie emocji pamiętałbym żeby go użyć, co do bezpiecześntwa ratowników moim zdaniem szystko zależy od ratownika, pozwolę sobie przytoczyć przykład z emitowanego parę lat wstecz serialu dokumentalnego ''Na ratunek'' gdzie lekarz za pomocą śliny wycierał sobie krew z ręki, pozostawiam to bez komenarza........
_________________ 2005-Młodszy Ratownik WOPR
2006-Sternik Motorowodny
Grupa Szybkiego Reagowania WOPR
''zmieniamy horyzont, w natchnieniu, w zachwycie, bo jedno, bo jedno jest życie.''
Podczas kolejnych nawet najdrobniejszych akcji taki sprzet byl zawsze przy nas..
Nam od samego początku "starsi koledzy" przy każdym treningu zwracali szczególną uwagę na zabranie ze sobą AMBU.
Z tego co czytałam, to prawdopodobieństwo zarażenia się czymś podczas RKO jest minimalne. Ze względu jednak na opory ratowników przed prowadzeniem wentylacji sposobem usta-usta, w nowych wytycznych dopuszczone jest prowadzenie tylko uciśnięć klatki piersiowej. Nie chcę dyskutować nad tym, co jest lepsze, bo aż takiej wiedzy nie mam, ale teraz już nie musimy się tłumaczyć bezpieczeństwem ratownika. Wystarczy, że w takiej sytuacji przytoczymy wytyczne z 2005 roku.
Dziękuję kolucho, że przeniosłeś ten temat tutaj. Wcześniej nawet nie zwróciłam uwagi na te wiadomości
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
Ze względu jednak na opory ratowników przed prowadzeniem wentylacji sposobem usta-usta, w nowych wytycznych dopuszczone jest prowadzenie tylko uciśnięć klatki piersiowej
Pozwole sobie przytoczyc fragment potwierdzajacy Twoje slowa:
RKO ograniczoną wyłącznie do uciśniść klatki piersiowej możesz prowadzić w następujących sytuacjach:
-Jeżeli nie jesteś w stanie lub nie chcesz wykonywać oddechów ratowniczych, zastosuj uciśnięcia klatki piersiowej.
-Jeżeli stosujesz wyłącznie uciśnięcia klatki piersiowej, wykonuj je bez przerwy, z czestotliwością 100 uciśnięć/min,
-Przerwij swoje działanie w celu sprawdzenia stanu poszkodowanego tylko wtedy, jeżeli zacznie on prawidłowo oddycha. W innym przypadku nie przerywaj resuscytacji.
Mialem przyjemnosc uczestniczyc w konferencji, na ktorej byly przedstawiane nowe wytyczne i stwierdzono iz lepiej jest prowadzic jedynie ucisniecia klatki piersiowej zamiast nie robic nic gdyz podczas wykonywania tych czynnosci rowniez wykonywana jest wentylacja.
Jeszcze jeden fragment zacytuje dotyczacy bezpieczenstwa prowadzenia sztucznej wentylacji metoda usta-usta:
RYZYKO DLA RATOWNIKÓW
Bezpieczeństwo tak ratownika, jak i poszkodowanego jest najważniejsze w trakcie udzielania pomocy. Zanotowano kilka przypadków nastpstw RKO niekorzystnych dla ratowników, włączając odosobnione doniesienia o zakażeniach gruźlicą (tuberculosis — TB) i SARS (Severe Acute Respiratory Distress Syndrom — SARS). Nigdy nie odnotowano zakażenia wirusem HIV. Nie ma badań z udziałem ludzi, oceniających skuteczność środków ochrony osobistej stosowanych podczas resuscytacji; jednak badania laboratoryjne filtrów i przyrządów posiadających zastawki jednokierunkowe wykazały, że zapobiegają one transmisji bakterii przez usta od poszkodowanego na ratownika w trakcie wentylacji usta–usta. Ratownicy powinni stosować odpowiednie środki ostrożności kiedy tylko jest to możliwe, w szczególności gdy wiadomo, że poszkodowany ma poważną infekcję , np. TB lub SARS. Podczas wybuchu każdej epidemii istotne jest przedsięwzięcie wszelkich środków ochrony.
Mysle ze kazdy z nas ma pewnego rodzaju obawe zwiazana z PP.. Uwazam ze posty o takiej tematyce, roznego typu wymiana pogladow, opisy przypadkow wnosza wiele dobrego i kazdy z nas napewno na tym skorzysta Sadze ze procz teorii i opanowanych schamatow wiele zalezy od umiejetnosci zachowania sie, odnalezienia w danej sytuacji a dzieki dyskusji m in na forum z innymi ratownikami mozemy byc na rozne ewentualnosci jesli nie przygotowani (chyba ciezko byc pewnym gotowosci na kazda sytuacje) to przynajmniej czesciowo oswojeni Pozdrawiam i zachecam do pisania
Przeczytalam ten temat jeszcze raz i obawiam sie, ze moglismy zrobic zbyt duzy skrot myslowy. Zeby teraz nie bylo, ze na wszystkich plazach rezygnujemy z metody usta- usta, poniewaz poszkodowany wyglada jak wyglada (albo inaczej: zawartosc jego jamy ustnej nie przypada nam do gustu). To o czym tu mowimy, jest podana nam mozliwoscia. Nowe wytyczne poszly w strone: "lepiej robic cokolwiek niz nie robic nic". Musimy jednak pamietac, ze:
"Dominujaca przyczyna zatrzymania krazenia u osob doznajacych urazow, zatruc, tonacych oraz u wiekszosci dzieci jest asfiksja (spadek ilosci tlenu i wzrost dwutlenku wegla- po naszemu: niedotlenienie), oddechy ratunkowe sa w tych przypadkachdecydujace w resuscytacji"
Takze u tych osob (wg nowych wytycznych) powinnismy wykonac 5 poczatkowych oddechow ratowniczych przed rozpoczeciem uciskania klatki piersiowej. I oczywiscie prowadzic RKO przez minute zanim udamy sie po pomoc
I to co mnie osobiscie pocieszylo:
"Te same zmiany dotyczace 5 poczatkowych oddechow ratowniczych i prowadzenia przez minute RKO przed wezwaniem pomocy, moga przynosic lepsze rezultaty u ofiar toniecia. Tych modyfikacji powinno sie uczyc wylacznie te osoby, ktore maja obowiazek udzielania pomocy potencjalnym ofiarom toniecia (np. ratownicy wodni)."
Czyli jak za RKO zabierze sie pierwszy z brzegu swiadek, to nawet nie bedzie wiedzial (teoretycznie) o tych oddechach.
Uzanlam, ze to uzupelnienie jest potrzebne, poniewaz musimy sobie zdawac sprawe, ze odstapienie od metody usta-usta jest mozliwoscia a nie nowa zasada.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
Zeby teraz nie bylo, ze na wszystkich plazach rezygnujemy z metody usta- usta, poniewaz poszkodowany wyglada jak wyglada (albo inaczej: zawartosc jego jamy ustnej nie przypada nam do gustu).
Wydaje mi ze Twoja obawa wynikajaca z tego co napisalismy w postach nie jest do konca uzasadniona i troszke zbyt katastroficzna. Mam nadzieje ze wsrod ratownikow WOPR nie ma takich ktorzy w ten sposob zinterpretuja wytyczne. Sadze ze podkreslalismy w postach iz "w nowych wytycznych dopuszczone jest prowadzenie tylko uciśnięć klatki piersiowej" oraz "stwierdzono iz lepiej jest prowadzic jedynie ucisniecia klatki piersiowej zamiast nie robic nic". Uwazam ze kazdy ratownik powinien w ostatecznosci korzystac z tych mozliwosci jakie daja nam nowe wytyczne i nie naduzywac ich ze swoich widzimisie.. Jest to tylko ostateczna mozliwosc a nie norma gdyz ta dalej przewiduje wdechy Pozdrawiam
Ja wiem jedno:
Kiedy pewien lekarz (ratunkowy, karetka i te sprawy) powiedział mi że nie ważne jak ale żeby wogóle cokolwiek zrobić, tzn. oczywiście sprwawdzenie oddechu itp. ale tak naprawdę to nieważne jest ile zrobisz uciśnięć ( czy zrobisz 12 czy 18, przykład) czy zrobisz jeden wdech poszkodowanemu więcej, tylko rób bo jest szansa że mu pomożesz.
To nie tylko dotyczy nas, wody plaży itp. ale także życia codziennego. Dlatego to co czytałem powyżej jest OKI i napewno pewne książkowe informacje które podawaliście są jaknajbardziej prawidłowe, ale wiem z własnego doświadczenia że w sytuacjach zagrożenia życia stosuję mieszankę wiedzy książkowej, intuicji, a przede wszystkim zdrowego rozsądku, bo jak ktoś z Was napisał życie ratownika jest najważniejsze.
PZDRO dla wszystkich, obyśmy mieli jak najmniej trudnych wyborów i sytuacji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach