a dla mnie plastik to następny sposób na wyrwanie kasy od ratowników i jeżeli ktoś z kontroli ma ochotę sprawdzić moje uprawnienia, to może to zrobić równie dobrze za pomocą legitymacji woproskiej
legitymacja to inna bajka Jednak jeżeli ci podbiją leg w biurze jak nie masz plastika to moga miec problemy...
Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 370 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 10:20 pm
Ja myślę ze krata to dobry pomysł... zawsze łatwiej to mieć przy sobie taki dokument stwierdzający ze jesteś ratownikiem niż duża książeczka(która zajmuje miejsca i dodatkowo łatwo sie niszczy) oczywiście jeżeli komuś to nie przeszkadza to niech ja nosi...
Ja jestem wygodny wiec postaram sie o kartę
qulimbo napisał/a:
30zł na całe życie to nie jest wydatek.
jasne że nie wydatek, ale te karty trzeba zmieniać wraz z uzyskanym stopniem i znowu długie oczekiwanie na otrzymanie jej
To znów pytaniem odpowiem: A czy nie wolisz czekać tych może max 3-5 miesięcy na jedną małą kartę, którą masz dożywotnie? koniec dyskusji, jest bezcelowa
Kazdy ma swoje zdanie i nie chce mi się pisać więcej głupot.
Faktycznie, jedyne co się zdarzyło, to dostać opieprz za to, że nie mam karty, nigdy jakiejś kary za brak dycsypliny czy coś. Więc w pewnym sensie zbędna, ale Status wyraźnie każe posiadać ją. Skoro tak jest to trzeba.
Jesli dobrowolnie się godzę na bycie w WOPRze to decyduję się na respektowanie praw, a te z kolei można modyfikować jesli się dojdzie do władzy i potem jak soda uderzy to się zrobi coś, co innym będzie niepasowało.
Tak jak niektórym nie pasuje posiadanie kart, za które zdziera się 30zł. Jak jest kilkadziesiąt ratowników x 30zł to kupa szmalu wychodzi, nie liczac, że część pieniędzy przeznacza się na sam wyrób karty, a pewnie ten drogi nie jest taki. Więc ktoś na górze musi mieć fajne auto i najedzone dzieci.
Zawsze od wieków tak było i już. A to nie zmienia, że chcę mieć kartę dla samej satysfakcji, a że wydam 30zł, to mnie nie boli. Jedyne co pozostaje to piąć się do góry, jak nie jako Ratownik, to jako student i mam nadzieję dobry mąż i lekarz
no koszulka tożsamości nie poświadczy hehe
ale nie spotkałam się jeszcze żeby jakaś kontrola była. Fakt przydatne te plastiki, ale nadal myślę że te karty to kolejna rzecz żeby nas naciągnąć. Jak miałam plastik MR to był on strasznie byle jaki, zdjęcie nie wyraźne wręcz brzydkie, naklejka z tyłu (oprócz tej z napisem 2007) nie wygląda zbyt estetycznie. A koszt chgyba ze 4 dychy. Tak jak byśmy zarabiali nie wiem ile.
To dziwne. Bo nic na kursie nam o takim czyms nie mowili. Legitymacje mam podbita i nawet mam podpis mistrza swiata w ratownictwie - Pana Jacka Krawczyka.
Szczerze powiem, ze nigdzie u nas w okolicach czy to na basenach, czy akwenach ratownikow z taka karta nie widzialem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach