Wiek: 20 Dołączył: 01 Sie 2006 Posty: 86 Skąd: Włocławek
Wysłany: Wto Wrz 19, 2006 5:26 pm
Ja na swoja karte czekam juz od maja 2006 czyli juz ponad 4 miesiace i cisza.Papiery zostały juz wysłane do Warszawy ale jak narazie plastiku nieprzysłali..Może na swieta pod choinke przysla
Wiek: 22 Dołączył: 08 Paź 2006 Posty: 32 Skąd: Na wschod od Wawy.
Wysłany: Sro Paź 25, 2006 6:22 pm
Spokojnie, kazdy kto zaplacil za plastik napewno dostanie. Ja czekam miesiac zanik\m otrzymalem nowy plasit Ratownika wopr. Na szczescie nic nie musialem placic za wymiane karty jest to chyba pierwsza rzecz za jaka nie musialem placic w biurze wopru.
Haha, najśmieszniejsze jest to, że powinniśmy te karty zawsze mieć przy sobie... wobraś sobie, podpływasz do topielca w drugim stadium (agresywny) i zamiast obezwładniać legitymujesz się DZIEŃ DOBRY PIOTR KOWALSKI MŁODSZY RATOWNIK WOPR DOLNOŚLĄSKIEGO OD 200.... bul bul bul
Dołączył: 18 Kwi 2007 Posty: 84 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 7:44 pm
no wg mnie to karta jest po ze jak siedzisz na kapielisku to nie musisz miec ze soba ksiazeczki (ktora moze sie zamoczyc) skoro posiadasz karte a na niej odpowiedni hologram znaczy ze mozesz pracowac ...
A po co mi ksiażeczka w pracy? Swoje uprawnienia wystarczy pokazać raz - pracodawcy, przy podpisaniu umowy o pracę żeby zobaczył, czy mamy odpowiednie papiery.
Ratownik w pracy nie musi się przed nikim legitymować. Nigdzie nie ma napisane, że powinniśmy to mieć. Wiele osób nawet nie wyrobiło sobie czegos takiego. A takie legitki czy plastiki to ja trzymam w domu w szufladzie, po co mają się niszczyć, jeszcze przez przypadek zgubię.
Dołączył: 18 Kwi 2007 Posty: 84 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 8:27 pm
widzisz wiem ze jest mała szansa ze tak sie stanie ale co zrobisz jak wpadnie kontrola np z wopru? będziesz musiał zejść z kąpieliska tylko po to żeby przytargać książeczkę i pokazać ze masz odpowiednie uprawnienia jeśli masz blisko to luz ale u nas ratownik z dzieciakami szedł na kąpielisko prawie 2 km i gdyby wpadła kontrola to trzeba by było przerwać kąpiel tylko po to żeby ratol zabrał książeczkę/plastik
a jak siedzisz na kąpielisku i masz plastik np na smyczy na szyi to nie ma problemu...
Wiek: 17 Dołączył: 13 Maj 2007 Posty: 31 Skąd: Katowice
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 6:25 am
Devu - ja sobie wyrobiłem - w prawdzie jeszcze nie otrzymałem - taką kartę, właśnie po to aby ją mieć na smyczy na sobie. Czemu? Ponieważ w razie jakiegoś wypadku możesz nią poświadczyć swoją tożsamość, udowodnić swoje uprawnienia ( pomimo braku obowiązku).
Poza tym - w "cywilu" może takie samo 'korzyści' przynieść
Dla mnie ta karta to zamiennik książeczki, o który zbytnio nie musisz sie martwić w przeciwieństwie do papierowego dokumentu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach