Dołączył: 16 Mar 2008 Posty: 1 Skąd: się biorą dzieci
Wysłany: Nie Mar 16, 2008 11:26 am Kara od ratownika???
Witam. Mam pytanko dotyczące ratownika na basenie. Czy on może dawać kary??? Mój kolega ostatnio dostał karę od ratownika za to, że skoczył z murku do wody. Kara polegała na tym, że kolega musiał stać kilka minut koło ratownika. Czy ratownik może dawać takie kary??? Pozdrawiam.
czesto stosowane zagranie ratownikow basenowych do rozrabijacych dzieciakow... sam robilem to nei jednokrotnie i zdaje egzamin. w regulaminie nie ma nic na ten temat, ale jest zawsze punkt "ratownik ma zawsze racje".... ratownik ma zawsze prawo wyprosic kogos z basenu wiec chyba chwila stanai przy ratowniku lub 50 przysiadow to mala cena za dalsza zabawe
_________________ "Dla świata jesteśmy tylko ludźmi - dla ludzi, których ratujemy jesteśmy całym światem"
"So Others May Live"
Dołączyła: 15 Sie 2007 Posty: 58 Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: Nie Mar 16, 2008 8:10 pm
A jak postąpić z osobą, która przyszła na basen w stanie nietrzeźwości? Jedynie wyprosić, czy może jeszcze kogoś o takim zajściu powiadomić? Jak to wygląda? A raczej, jak to powinno wyglądać?
Dołączyła: 15 Sie 2007 Posty: 58 Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: Nie Mar 16, 2008 9:25 pm
Hmm... no ja ostatnio byłam na pływalni miejskiej i widziałam kobietę w stanie ewidentnie wskazującym na spożycie alkoholu na dodatek z dzieckiem. A wstęp na pływalnie jest płatny. Dlatego właśnie pytam, co robić, bo jak widać takie sytuacje się naprawdę zdarzają.
my wzywamy Straz Miejska lub Policje osoba bedaca sama jest ukarana kara grzywny i wyproszona z obiektu jesli jest z dzieckiem jest ukarana kara grzywny i skierowany zostaje wniosek do sadu
_________________ Ratownik WOPR
Sternik motorowodny
Jesteśmy po to aby inni przeżyli
Po pierwsze pijana osoba nie powinna przejść przez kasę i szatnię (tam też pracują ludzie którzy muszą zwrócić na to uwagę). Jeżeli wejdzie to ratownik ma prawo ją wyprosić z wody. Jeśli nie skutkuję wzywamy (przynajmniej u mnie na basenie tak jest) kierownika i on podejmuje decyzję co dalej, jeżeli nie ma kierownika na obiekcie to 997 i po sprawie.
Witam. Mam pytanko dotyczące ratownika na basenie.
„...(...)... Ostatnie słowo zależy zawsze od ratownika który jest zatrudniony formalnie w danym miejscu i AKTUALNIE JEST na dyżurze, czyni się to z faktem iż to ratownik a nie kierownik w pierwszej kolejności odpowiada za bezpieczeństwo w wodzie a nie kierownik wraz z dyrektorem... Jeżeli zostały spełnione wszystkie zasady zatrudnienia ratownika w danym miejscu nie odpowiadają oni już w PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI za bezpieczeństwo osób przebywających w wodzie to zadanie należy do ratownika mającego dyżur, tym samym ratownik ma przywilej ostatniego słowa na tafli wody i niecce wokół niej...(...)... (nie mylić z resztą miejsc należących pod basen np. szatnie)”
medalao napisał/a:
Czy on może dawać kary??? Mój kolega ostatnio dostał karę od ratownika za to, że skoczył z murku do wody. Kara polegała na tym, że kolega musiał stać kilka minut koło ratownika. Czy ratownik może dawać takie kary??? Pozdrawiam.
Tak, jeżeli złamiesz regulamin pływalni w obrębie tafli wody i niecce basenowej. Umyślne złamanie regulaminu pływalni wiąże się z wyproszeniem osoby z wody - Ta czynność należy do ratownika, jeżeli w jego mniemaniu osoba nie stosuje się do regulaminu pływalni bądź stosując się a i tak stwarza zagrożenie dla siebie bądź innych - Ratownik może dąć mu karę np. 30 „pompeczek” (zależnie od wieku i sprawności fizycznej osoby).... Czynność głownie stosowana na dzieci, może również np. wyrzucić go z wody i zabronić mu wstępu - Jednym słowem, można już iść tylko do domu. Jeżeli ta osoba łamie regulamin pływalni bądź stwarza zagrożenie naganie/wielokrotnie ratownik ma prawo zakazania wstępu nie tylko dziś ale i wogle podczas jego dyżuru w przyszłości - Tyczy się ratownika tam zatrudnionego (MRW nie ma takiej władzy) To czy zapłaciliśmy za basen czy też nie, nie ma znaczenia, łamiąc regulamin bądź stwarzając niebezpieczeństwo nie odzyskamy pieniędzy za bilet. Ratownik nie ma taryfikatora, jaka kara za złamanie danego punktu w regulaminie, nawet za najmniejsze przewinienie ma pełne prawo nas wyrzucić z wody i zero dyskusji. Jednym słowem jeżeli źle się zachowasz, jesteś zdany na łaskę ratownika.
Malina. napisał/a:
A jak postąpić z osobą, która przyszła na basen w stanie nietrzeźwości? Jedynie wyprosić, czy może jeszcze kogoś o takim zajściu powiadomić? Jak to wygląda? A raczej, jak to powinno wyglądać?
To jest najbardziej oczywisty przypadek z jakim ratownik może się spotkać. Ratownik nie może lecz MUSI wyprosić tą osobę z wody, gdy dana osoba odmawia wyjścia (Jak to pijany) w tedy należy zadzwonić dzwonkiem i nakazać wszystkim opuszczenie wody, na wzgląd ich bezpieczeństwa w wodzie przed osobą pijaną która się tam znajduje... Jeżeli pijana osoba odmawia wykonania poleceń, nie jesteśmy w stanie przewidzieć jej zachowania – Równie dobrze może się na kogoś rzucić i zawiesić np. na szyje topiąc drugą osobę. Następnie dzwonimy na POLICJĘ nie STRAŻ MIEJSKĄ ponieważ taka osoba w takiej kolejności zdarzeń po odmowie wyjścia z wody na prośbę ratownika może podlegać pod czyn karny...(...)... Jak napisał kolega wyżej...
Milero napisał/a:
my wzywamy Straz Miejska lub Policje osoba bedaca sama jest ukarana kara grzywny i wyproszona z obiektu jesli jest z dzieckiem jest ukarana kara grzywny i skierowany zostaje wniosek do sadu
Zarzutów może być kilka zależnie od jej zachowania i wydarzeń jakie mogą się wydarzyć. Jeżeli osoba pijana opuszcza basen na polecenie ratownika i zachowuje się spokojnie na terenie pływalni interwencja policji najpewniej była by nie uzasadniona, chyba że jej stan jest na tyle tragiczny iż nie poradziła by sobie w szatni.
Dołączyła: 15 Sie 2007 Posty: 58 Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: Nie Maj 18, 2008 11:36 am
Wracając do osoby pijanej. Czy ja jako ratownik mam wyciągać siłą takiego delikwenta z wody? Bo jakoś nie wyobrażam sobie, żeby strażnik miejski, czy policjant chciał wejść do basenu. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żebym szarpała się z jakimś ochlapusem. Pzdr.
mam podobne pytanie idzie burza dajemy , czerwoną flage i gwizdamy żeby wszyscy wyszli z wody , jak ktos niechce wyjsc a jest na kąpielisku musimy wskoczyć i wyciągnąć siłą tak ??
rok temu miałem podobna sytuację lecz po krótkiej rozmowie przy brzegu dana osoba wyszedła z wody dobrowolnie , a już koszulke ściągłem bo miałem płynąć ;D
również czekam na odpowiedź w sprawie pijanego delikwenta ja bym w skoczył po niego i siłą próbował wyciągnąć go żeglarskim lub nelsonem na brzeg a na brzegu zajęły by się nim odpowiednie służby
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 87 Skąd: Sie biorą dzieci
Wysłany: Nie Maj 18, 2008 9:00 pm
ratowniczka08 napisał/a:
Pączuś napisał/a:
To jest najbardziej oczywisty przypadek z jakim ratownik może się spotkać. Ratownik nie może lecz MUSI wyprosić tą osobę z wody,
A w praktyce wygląda to tak, że niektórzy ratownicy udają, że nic nie widzą. Szczególnie kiedy osobą nietrzeźwą jest ich kolega. Bez komentarza...
To kolegę wołamy na chwilę na zaplecze lub inne dyskretne miejsce i dosadnie wyjaśniamy mu co jest i że powinien już iść...Jak nie działa to liścia w pysk (powinno do niego dotrzeć). Jak wytrzeźwieje to dotrze do niego, że działanie ratownika nie było nieuzasadnione
Wracając do osoby pijanej. Czy ja jako ratownik mam wyciągać siłą takiego delikwenta z wody? Bo jakoś nie wyobrażam sobie, żeby strażnik miejski, czy policjant chciał wejść do basenu.
Bez względu na wydarzenia ratownik jest "obarczony" odpowiedzialnością za każdą osobę w wodzie - W tym przypadku jest to i osoba pijana i "ewentualny" policjant który znajdował by się w wodzie... (...)... Przykładowo - płynący ją wyciągnąć. Policjanci nie posiadają specjalistycznego przeszkolenia w wodzie, nawet jeżeli tak...(...)... To ratownik odpowiada za bezpieczeństwo policjanta - można to też nazwać "akcji" - Dlatego do wody POWINISMY wejść MY - (ratownik). A czy w geście policjanta jest coś takiego dozwolone, zakazane czy też wskazane by i on wszedł do wody ? Szczerze odpowiem - nie wiem, nie mogę znaleśc informacji na ten temat. Ale domyślam się, że policjant w tym przypadku nie powinien wchodzić do wody, ja bym mu na to nie pozwolił - Tylko podjął się "akcji" przy jego obecności. Lecz nie wątpliwie jest to dziura... (...) .... ??? Nie znalazłem w Internecie ani w książkach dokładnych przepisów i postępowania w takim przypadku, wiem jednak iż na-pewno to ratownik musi wyciągnąć taką osobę z wody.
szary89 napisał/a:
mam podobne pytanie idzie burza dajemy , czerwoną flage i gwizdamy żeby wszyscy wyszli z wody , jak ktos niechce wyjsc a jest na kąpielisku musimy wskoczyć i wyciągnąć siłą tak ??
szary89 napisał/a:
Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żebym szarpała się z jakimś ochlapusem. Pzdr.
Nie znalazłem również nic na temat na jakie użycie siły nam wolno w takim przypadku. Pamiętajmy również, że by ratownik podjął akcje nie może mu zagrażać "niebezpieczeństwo", w tedy ma prawo odmówić akcji - Ale czy te "niebezpieczeństwo" to pijany, awanturujący się człowiek w wodzie cechujący się agresją, bądź burza z piorunami ? No właśnie ?... (...)... Na tego typu pytania i dylematy postanowiłem poszukać "DOKŁADNYCH" odp. dla was i dla siebie, ponieważ jest zbyt dużo nie wiadomych. Napisze również e-mail do człowieka, który mógłby już całkowicie konkretnie wypowiedzieć się na ten temat, po konsultacji z nim postaram się zamieścić info tutaj
ratowniczka08 napisał/a:
Pączuś napisał/a:
To jest najbardziej oczywisty przypadek z jakim ratownik może się spotkać. Ratownik nie może lecz MUSI wyprosić tą osobę z wody,
A w praktyce wygląda to tak, że niektórzy ratownicy udają, że nic nie widzą. Szczególnie kiedy osobą nietrzeźwą jest ich kolega. Bez komentarza...
W takim przypadku jest to niekompetencja ratownika, ratownik powinien utracić uprawnienia dla bezpieczeństwa siebie i innych – Jeżeli faktycznie wie, iż dana osoba w wodzie jest pod wpływem alkoholu a ratownik nie reaguje. Kolega z pewnością nie jest „supermenem” i alkohol ma wpływ na jego organizm – Zdaję sobie sprawę, iż są ratownicy „zbyt szpanerscy” by to zrozumieć i egzekwować zasad bezpieczeństwa od swoich znajomych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach