jezeli juz ktos atakuje to ratownik niemoze uderzyc w twarz , bo obdukcja wykarze obrazenia cielesne , wystarczy lekko walnac ( z wymierzona sila ) pod mostek albo pod szczeka i facet plywa jak deska na wodzie ale to jezeli nas zatakuje
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 87 Skąd: Sie biorą dzieci
Wysłany: Czw Cze 26, 2008 11:12 pm
Dawiddax, a ile to jest wymierzona siła??? Ja trenuje sztuki walki tyle ile Ty masz lat i nie wiem ile to jest...??? Dalej, nie traf kogoś dobrze w mostek to jak Ci odda to nie będziesz wiedział gdzie jesteś. Następnie, uderzenie pod szczękę jest skuteczne owszem ale powoduję utratę zębów i często gęsto wyskoczenie szczeny z zawiasów, czego raczej nie da się przeoczyć podczas obdukcji...Koleżanki i koledzy ratownicy....NIE MACIE PRAWA nikogo nawet puknąć w pupę podczas dyżuru...Jesteście osobą publiczną a w razie usiłowania napaści macie wezwać pomoc (policja, straż miejska, ochrona). Oczywiście sam nie raz byłem w takiej sytuacji gdzie trzeba było kogoś szybko ustawić bez czekania na inne służby. Ale są na to sposoby dyskretne, ciche i nie pozostawiające śladu a dające piorunujący efekt...Przykład: podchodzisz do gościa, szepczesz mu coś do ucha a on ni stąd ni zowąd klęka przed Tobą na kolana z bólu...Dlaczego??? Bo jego jąderka które skurczyły się w wodzie, skurczyły się jeszcze bardziej w twoich rękach...Cała akcja na uboczu bez świadków...
ej ale to co napisales jezeli ktos zobaczy powie ze pedofil ;s a u dziewczyn co zrobisz? wsadzisz palca w ;s? uderzasz pod mostek dolna czescia reki (ale nie pescia) machniecie powinno byc takie zeby niewyprostowac calej reki sila powinna byc wymierzona wedlug was , tylko nie tak zeby zabic , pod szczeke tez sie tak uderza ale nieuderzasz w te kosc podbrutkowa tylko w miescie tam troche pod szyja , dobre trafienie dosc mocne powoduje paraliz w karku kolo lezy jak deska ale poprostu wykrecasz reke , tez chodzilem ale na karate; ) widze ze ty chodzisz na Kraw mage; s mozna oczywiscie zastosowac chwyt taktyczny . uderzasz kolankiem w udo kolo niemoze chodzic , albo kostkami w miesien przy lokciu wtedy idzie po calej lapie i ruszajac nia boli ramie i przed ramie . A jezeli ktos naprawde jest grozny to wybijasz przed ramie w samooobronie
w tym temacie mogę udzielić szczegółowych wyjaśnień. otóż ratownik jako taki nie może nakładać żadnych kar poza poleceniem opuszczenia basenu. z tym, że jesli jest to basen, na który wstep jest płatny, to mamy problem i lepiej wzywać psiarnię lub straż wiejską.
psiarnia i straż mogą nałożyć grzywnę w postaci mandatu karnego za naruszenie regumlaminu pływalni- jest to wyjątek, bo normalnie są tylko kary regulaminowe i tryb kodeksu cywilnego. natomiast regulaminy pływalni powstają na bazie delegacji ustawowej z jednego z rozporządzeń bedących aktem wykonawczym do ustawy o kulture fizycznej. niestety poziom edukacji w psiarni jest niski, więc mogą tego nie wiedzieć
co do wchodzenia do basenu przez policjanta.... nikt nie będzie tam wchodzil w mundurze. jednym z uprawnień psa jest przybranie sobie osoby do pomocy. psiór może przybrać sobie do pomocy np. ratownika i wtedy ratownik na czas czynności staje się policjantem. jesli delikwent w basenie zostanie uprzedzony przez psióra o tym, że bedzie go wyciagał z wody ratonik-osoba przybrana i że mogą być zastosowane wobec niego środki przymusu bezposredniego w postaci siły fizycznej, to macie pole do popisu. jak gośc będzie oporował i podniesie na Was rekę, to będzie sprawa w sądzie z urzedu za czynną napaśc na funkcjonariusza publicznego, bo na czas czynności jesteście tymze funkcjonariuszem
wedlug mnie niemozna byc funkcjonarjuszem tylko poprostu pomagac policjantowi .A jak ktos na nas napadnie to bedzie sprawa tez za napasc , tylko wedlug mnie ratownik to tez jakies sluzby ;/
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 87 Skąd: Sie biorą dzieci
Wysłany: Pią Cze 27, 2008 2:05 pm
arturro, Jeśli to co napisałeś jest prawdą a szybko się o tym dowiem to będziesz człowiekiem który zmieni moje życie na ciekawsze...;-P Fajny motyw z tym jak DOG daje ci pozwolenie na skopanie jakiegoś frajera...
psiór może przybrać sobie do pomocy np. ratownika i wtedy ratownik na czas czynności staje się policjantem
serio?!? Troche mi sie w to nie chce wierzyć. Za proste mi sie to wydaje.
zanim zaczniemy prowadzić powazną dyskusję, to zapoznajmy się z przepisami prawa. z tego, co piszesz tchnie nie tylko amatorszczyzną, ale także przyslowiowym polskim samouwielbieniem. zachęcam do zapoznania się z art. 15 ustęp 1 pkt 7"
Cytat:
Policjanci wykonując czynności, o których mowa w art. 14, mają prawo:
zwracania się o niezbędną pomoc do innych jednostek gospodarczych i organizacji społecznych, jak również zwracania się w nagłych wypadkach do każdej osoby o udzielenie doraźnej pomocy, w ramach obowiązujących przepisów prawa
zapoznaj się też z art. od 222 do 226 Kodeksu karnego. zacytuję tylko art. 222:
Cytat:
Art. 222.
§ 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
jeszcze jakieś wątpliwości
Dawiddax napisał/a:
wedlug mnie niemozna byc funkcjonarjuszem tylko poprostu pomagac policjantowi .A jak ktos na nas napadnie to bedzie sprawa tez za napasc , tylko wedlug mnie ratownik to tez jakies sluzby
na czas czynnosci jako osoba przybrana masz taką sama ochronę, jak funkcjonariusz publiczny, w związku z czym na czas tych czynnosci stajesz się funkcjonariuszem publicznym. jak ktoś na Ciebie napadnie na basenie w trakcie dyżuru, to będzie to traktowane, jak atak na cywila. natomiast jesli policjant zażada od Ciebie udzielenia mu pomocy i nabedziesz przez to ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy, to atak na Ciebie będzie traktowany, jak czynna napaść na funkcjonariusza co do Twojego drugiego zdania, to członkowie nie wszystkich służb mają status funkcjonariuszy publicznych.
sairus20 napisał/a:
arturro, Jeśli to co napisałeś jest prawdą a szybko się o tym dowiem to będziesz człowiekiem który zmieni moje życie na ciekawsze...;-P Fajny motyw z tym jak DOG daje ci pozwolenie na skopanie jakiegoś frajera...
myslę, że nieco dałeś pofolgować wyobraźni. to, że policjant ewentualnie przybierze Cie do pomocy daje Ci pewne przywileje, ale i nakłada na Ciebie pewne obowiazki. z Twojego zachowania może Cie później rozliczać sąd nikt Ci nie pozwoli nikogo kopać - policjant może Cię ewentualnie poprosic, żebyś pomógł mu wyjąć gościa z wody i Cie przybierze do tej czynnosci. nie daje Ci to władzy równej Bogom
jak juz się czegoś dowiesz, to daj mi znać - miło mnie zaskoczysz )
Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 87 Skąd: Sie biorą dzieci
Wysłany: Sob Cze 28, 2008 12:46 am
arturro, Oczywiście to co napisałeś jest prawdą, owszem dałem sobie pofolgować ale cóż nikomu się krzywda nie stała...Rzecz jasna nie mam zamiaru nikogo kopać, bić, obezwładniać...Po prostu taka akcja to jak rodem z amerykańskich filmów, to co napisałem przesycone było specyficzną ironią... I wielki respekt dla Ciebie za tak dobrą znajomość przepisów czy nawet tego gdzie znaleźć to odpowiednie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach