Uwierz, że nie wszędzie do policji ludzie mają respekt.
Dokładnie i niestety to nie jest rzadkością... Jeżeli kibole nie boją się rzucać do oddziału uzbrojonych policjantów w tarcze itp. podczas meczu i imprez masowych - To z pewnością "przyjezdny" patrol policji nie zrobi na nich wrażenia - A już na pewno jak będą pod jakimś środkiem odurzającym. Nawet spokojny na co dzień człowiek pod wpływem alk. , narkotyków itp. przestaje myśleć i zachowywać się racjonalnie. Dziś młodzież się nudzi i nie nowością jest, że wybierając się na plażę co raz częściej zamiast się spokojne relaksować umyślnie szukają zaczepki.
co innego grupa osób a co innego pojedynczy turysta na kąpielisku
u nas czują respekt, i to od wielu lat
nawet skuterowcy (typ ABS'a - absolutny brak szyji) jak zobaczy policjanta na motorówce to zwalnia i grzecznie przyjmuje mandat
Obyśmy tylko z takimi mieli doczynienia, mi tylko raz zdarzyło się szamotać nad morzem z bezdomnym złodziejaszkiem sprzętu WOPR. Od tamtej pory przeszłem kurs samoobrony i obezwładniania napastnika, do tego staram się przybrać na masie Kursy tego typu polecam każdemu ratownikowi, naprawdę mogą się przydać.
co innego grupa osób a co innego pojedynczy turysta na kąpielisku
u nas czują respekt, i to od wielu lat
nawet skuterowcy (typ ABS'a - absolutny brak szyji) jak zobaczy policjanta na motorówce to zwalnia i grzecznie przyjmuje mandat
dokładnie z ABSami na Omie czy innych środkach jest sie łatwiej dogadać niż nad dzieciarnią której alkohol i cfaniactwo w głowie tylko..
ja również nielubie dyskutować ze starszymi kobietami które biorą małe dzieci w kółku lub na materacu na strefę dla umiejących pływać i trzeba tłumaczyć ana co ? a czemu ? a dlaczego? a poco? itd... (zwariować czasami idzie , uwierzcie mi że czasami idzie natrafić na naprawdę ciężki charakter )
nielubie dyskutować ze starszymi kobietami które biorą małe dzieci w kółku lub na materacu na strefę dla umiejących pływać i trzeba tłumaczyć ana co ? a czemu ? a dlaczego? a poco? itd... (zwariować czasami idzie , uwierzcie mi że czasami idzie natrafić na naprawdę ciężki charakter )
Ja w takich sprawach zawsze "gram" osobę stanowczą...(...)... Mówię...
"Bardzo mi przykro w tym miejscu mogą przebywać wyłącznie osoby umiejące pływać, pani dziecko musi opuścić tą strefę i przejść w wyznaczone miejsce...”
Oczywiście czekam aż kobieta/facet wyskoczy z bul wersem i pretensjami W tedy przerywam i mówię...
Zgadzam się z Panem/anią, lecz to jest plaża podległa pod WOPR i każdy tu przebywający musi dostosować się do regulaminu. Jeżeli Pan się z tym nie zgadza proszę wybrać inną plaże bądź wyrazić swoją opinię w biurze WOPR względem zmiany regulaminu. Aktualnie jest jak jest i każda osoba wchodząca na teren kąpieliska zobowiązuje się do przestrzegania regulaminu – Bardzo mi przykro lecz Pana/Panią to również dotyczy.
I tyle.. Wystarcza 4 zdania i spokój w większości przypadków:)
siemka ludu.....
nie stosujcie dla "pokiwaji" kar typu pompeczki itp.- trafi wam się przewrażliwiony rodzic wychowujący swój "skarb"bezstresowo i sobie biedy narobicie...
ja stosuje czytanie regulaminu-KARA PUBLICZNA-super efekty....
mam takiego pokiwaja i kombinuje..wyłapuję gościa i nienerwowo proszę go do siebie-oczywiście przy użyciu sprzętu nagłośnieniowego typu....tuba...i już mam zainteresowanie publiczne takim zdarzeniem...następnie kilka słów i pokiwaj czyta na głos regulamin....a że przy wodzie słabo słychać.."...głośniej, nie słyszę..."potem go pytasz co jest w pkt. 5 - oczywiście gość nie wie więc...cały reg. od początku jedzie ..a tam jest że "rat. zawsze ma rację" , czym więcej gapiów tym lepiej...gość w oczach grzecznieje,wiaterek w te kilka minut zdąży go pożądnie przewiać , przestroga dla innych a ty przecież go nie ukarałeś tylko kazałeś zapoznać z reg. ....
Wiek: 18 Dołączył: 19 Sie 2007 Posty: 80 Skąd: śląsk
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 7:01 pm
Dobre bo sprawdzone
Ale jak gościu stawia opory i chamsko sie zachowuje to na krzesełko na 30 minut albo godzinke w zależności jak się naraził.
Jak już na prawde przeskrobał to stawiam gościa w nie zręcznej sytuacji: albo idzie czytać regulamin + krzesełko jakies 20 minut potem idzie się bezpiecznie kompać albo idzie na ręczniczek albo ławeczke (w zależności gdzie sie rozbił)i juz dzisiaj (albo np.przez 2h) nie wchodzi do wody bo jak go zobacze to wypad i koniec zabawy. Zwykle wybierają opcje 1
si senior....TUBA to super sprzęt,.....nawet z pakerka uchodzi powietrze jak go ładnie poprosisz żeby się np na linie nie wieszał albo coś...gdy patrzy na niego z 200par oczu...hehehe gość jeszcze z wody rączke wystawi i powie sory hihihi
dobrze teraz moje pytania ; )
co zrobic jezeli osoba jest po lekkim spozyciu alkocholu i jej ruchy pokazuja ze jest pijana ale porusza sie normalnie czasami sie zamuli? to samo co zawsze? i jezeli plywa na 1,40 m basenie ?
co zrobic jezeli widzimy powiedzmy "skiny heady" a mam 16 lat (jezeli mozna pracowac w tym wieku na plywalni) i mowie zeby ta osoba wyszla z basenu a on sie smieje? idziemy w tedy po innego ratownika? czy po dyrektora? moze wezwac do niego policje ;>?
jeżeli skiny, czy karki, czy inne pijane łebki masz w wodzie, to najlepiej poprosić jakiegoś starszego wiekiem/stażem ratownika by ich wyprosił z wody. Twój wieki pomimo Twoich szczerych chęci nie wzbudzi u nich szacunku i będą Cię niestety mieli gdzieś. Jeżeli starszego nie posłuchają, to wtedy policji posłuchają... ;] Bo jako pijani w wodzie stanowia zagrożenie dla siebie i dla innych, i tu Policja musi interweniować.
_________________ "Co nas nie zabije, to nas wzmocni!"
"Boże, chroń mnie przed fałszywymi przyjaciółmi, bo z wrogami sobie poradzę..."
zgadzam się z wyp. iblis....w ostateczności policja-nie bawić się w obezwładnianie bo można sobie "miodu narobić"...chyba że będzie to obrona konieczna..-tylko powiedzmy adekwatna do ataku...gość do ciebie z pięściami a ty go pałą..... hehehe
poskładać go i sprowadzić do parteru,dźwigniami nawet z większym sobie poradzisz..
ale pamiętaj jest to ostateczność...!!!!
miłego dyżuru
Wiek: 18 Dołączył: 19 Sie 2007 Posty: 80 Skąd: śląsk
Wysłany: Czw Cze 26, 2008 7:24 pm
Miałem taki przypadek:
przypadkowo zczaiłem 3 karków z przelanym browarem do plastiku (bylem sam hehe), podszedłem do nich iwiadomo z korzyścią dla obu stron prubowałem załatwić sprawe cicho i skutecznie. Podszedłem do gości i zapytałem czy wiedzą że na terenie całego kąpieliska nie można pioć ani palić - odpowiedzieli po namyśle i schowaniu za plecy butli że wiedzą Powiedziałem im tak: "Panowie mi tutaj płacą za pilnowanie ludzi w wodzie a nie za kasowanie gości którzy chcą sobie wypić piwo... Mnie to nie interesuje co robicie tutaj w kiblu bo my ratownicy pilnujemy wody a nie tłumu w kiblach - przytakneli i powiedzieli ze rozumią Mówie dalej że mają dwie opcje: 1. bierzecie browar i wychodzicie z basenu albo 2. Dopijacie to co wam zostało ale w wodzie was dzisiaj nie widze (2-3h do zamknięcia było) pod warunkiem że rzadne dziecko ani zatroskana matka się na was nie poskarzy bo wtedy juz nie bede mógł tego z wami po cichu załatwić." Wybrali opcje drugą i powiedzieli że ratownicy tutaj sa wporzo. hehe
Jak bymprzeszedł obojętnie to nast. razem pili by na kocu a tak wiedza jak sprawa stoi. I przy okazji wracam spokojnie do domu po robocie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach