Musze przyznac ze ja rowniez najwiecej z obchodzenia sie ze sprzetem motorowodnym na morskim akwenie nauczylem sie podczas pracy a nie na kursie sternika czy starszego sternika motorowodnego.. Pozdrawiam
Musze przyznac ze ja rowniez najwiecej z obchodzenia sie ze sprzetem motorowodnym na morskim akwenie nauczylem sie podczas pracy a nie na kursie sternika czy starszego sternika motorowodnego..
wlasnie o to chodzi...ja na sterniku mialem 1,5 godziny na motorowce az!? dodam ze na wodach otwartych
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
ja miałem 2 godz: jedną jako sternik drugą jako obserwator-członek załogi
[ Dodano: Czw Lut 16, 2006 4:58 pm ]
człowiek poszedł do pracy, dostał motorówkę i wtedy trzeba było sie uczyć całej praktyki, dobrze że byli ratownicy i sternicy co dłużej pracują,
wielkie dzięki dla nich za pomoc, kiedyś się odwdzięczę pomagając innym, młodszym
Ja owszem mialem zajecia na jeziorze i rzece lecz morze to inny swiat ktory praktycznie poznalem i odkrylem w pracy.. Niejednokrotnie najlepszymi instruktorami sa nie Ci na kursie a koledy ktorzy juz troche obcuja z danym sprzetem i sa na tyle mili i wyrozumiali ze nas wdroza w tajniki jego obslugi I chwala im za to Pozdrawiam i zachcecam do dzielenia sie wiedza
Niejednokrotnie najlepszymi instruktorami sa nie Ci na kursie a koledy ktorzy juz troche obcuja z danym sprzetem i sa na tyle mili i wyrozumiali ze nas wdroza w tajniki jego obslugi I chwala im za to Pozdrawiam i zachcecam do dzielenia sie wiedza
podpisuje sie pod tym dwiema moimi ratowniczymi lapami:)
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
_________________ 2005-Młodszy Ratownik WOPR
2006-Sternik Motorowodny
Grupa Szybkiego Reagowania WOPR
''zmieniamy horyzont, w natchnieniu, w zachwycie, bo jedno, bo jedno jest życie.''
ja miałem egzamin na basenie tak jak pare innych kursów u mnie i wyszli z takich szkoleń bardzo wporzo ratownicy ale nie powiecie mi chyba że ludzie którzy robią egzamin na wodach otwartych to wszyscy są super zdarzy się czarna owca tak jak u nas poza tym jeśli chodzi o przepisy mówiące o miejscu odbywania egzaminu łatwo to porównac do jezdni popatrzcie każdy choć raz miał sytłacje że przechodził w niedozwolonym miejscu a policja nie zwracała na to uwagi dlaczego bo mało kogo obchodzą drobne zasady zresztą jak się przypatrzeć naszemu regulaminowi to jest w nim pare błędów mimo to nikt nie ingeruje pozdro
_________________ złemu tancerzowi prącie w tańcu mrowi
To może ja opowiem o moim szkoleniu na Młodszego Ratownika WOPR a jestem w jego trakcie (jutro mam egzaminy teoretyczne bo praktyka zdana) Teoria jak teoria nie ma co mówić( pierwsza pomoc, RKO, bandażowanie, węzły itd.) ale u moich instruktorów trzeba zdać: 50 m na czas, 25m pod wodą, wyławianie 3 krążków z dna, wyłowienie manekina następnie zatopienie go podpłynięcie pod wodą do drugiego i wyłowienie go (na całość 45 sek.), skoki ratownicze, skok odwagi (z wieżyczki), wyłowienie glonów z dna jeziora, akcja z kołowrotem, wyciąganie, chwyty, rzuty rzutką rękawową, piłkową, kołem ratowniczym, tor przeszkód pokonywany na łódce w określonym czasie, utrzymanie się z 2 1,5 litrowymi butelkami (wypełnionymi wodą oczywiście) przez 1min 45 sek, cholowanie no chyba o niczym nie zapomniałem jeśli chodzi o praktykę. Jak widać jest dużo ponad wymagania i nie jest łatwo..jutro mam egzaminy teoretyczne bo tylko to zostało...cała praktyka oczywiście nad jeziorem jest zdawana...Co wy o tym sądzicie..myślę że to bardzo dobre przygotowanie.....
Hmm to to wszytko jest procz ukladania na desce, a delfinkowanie jest podczas akcji z kolowrotem wyciagnaie tesh na 6 sposobow jest nie ma tylko ukladanie na desce zapomnialem o plywaniu w ciuchach:P Zakładanie kolnierze tesh nie było:P
50 m na czas, 25m pod wodą, wyławianie 3 krążków z dna, wyłowienie manekina następnie zatopienie go podpłynięcie pod wodą do drugiego i wyłowienie go (na całość 45 sek.), skoki ratownicze, skok odwagi (z wieżyczki), wyłowienie glonów z dna jeziora, akcja z kołowrotem, wyciąganie, chwyty, rzuty rzutką rękawową, piłkową, kołem ratowniczym, tor przeszkód pokonywany na łódce w określonym czasie, utrzymanie się z 2 1,5 litrowymi butelkami (wypełnionymi wodą oczywiście) przez 1min 45 sek, cholowanie no chyba o niczym nie zapomniałem jeśli chodzi o praktykę. Jak widać jest dużo ponad wymagania i nie jest łatwo.
Jarek R. napisał/a:
pływanie w ubraniu, akcja indywidualna z boją SP, akcja indywidualna z węgorzem, butelki - 2 min., akcja zespołowa- holowanie zmęczonego, zakładanie kołnierza ortopedycznego, przewracania osoby z asekuracją głowy i kegosłupa, układanie osoby na desce w wodzie i na lądzie, delfinkowanie itp.. Poza tym wynoszenie, wynoszeniu nierówne - powinno byc minimum 6 sposobów + wynoszenie na desce ortopedycznej.
ja miałam to wszystko na kursie nie powiem że było łatwo ale napewno sie to przyda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach