Wysłany: Sob Sty 06, 2007 6:20 pm Zółty czepek to nie tylko świadectwo przepłynięcia 1500m
Dostajesz też taką legitymacje.Ale właśnie ten owy żółty czepek wyróżnia Cie i upoważnia jednocześnie do wypłynięcia na akwenie otwartym poza bezpieczną odległość oznakowaną boją.Patrol ratowniczy z daleka widzi że ten gość to dobry pływak a w wodzie nie znalazł się przypadkiem i raczej to on im kiedyś może pomóc w jakiejś akcji ratowniczej a nie będzie napewno problemem dla nich.
Patrol ratowniczy z daleka widzi że ten gość to dobry pływak a w wodzie nie znalazł się przypadkiem i raczej to on im kiedyś może pomóc w jakiejś akcji ratowniczej a nie będzie napewno problemem dla nich.
bym polemizowal...
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
Patrol ratowniczy z daleka widzi że ten gość to dobry pływak a w wodzie nie znalazł się przypadkiem i raczej to on im kiedyś może pomóc w jakiejś akcji ratowniczej a nie będzie napewno problemem dla nich.
Umiejętność pływania to jedno, a rozwaga to drugie. Biorąc pod uwagę, że egzamin zdaje się przeważnie na pływalni, gdzie jak wiemy są nieco inne warunki niż na wodach otwartych. Słyszałam także o przypadku "akcji" na pływalni, gdzie poszkodowany po wyciągnięciu go na brzeg twierdził, że myślał, że umie pływać, ponieważ od 20 lat pływał w rzece.
Co do wypływania poza oznaczenie końcowe kąpieliska: osobiście zabraniam komukolwiek, ponieważ jak później wytłumaczyć ludziom, że jeden może, a reszta nie. Poza tym skoro wypłynął z "mojego" kąpieliska i coś mu się stanie nie będzie tłumaczenia, że przecież on miał "żółty czepek".
Osobiście nie byłabym szczęśliwa, gdyby ktoś tak w ludzkim odruchu chciał spontanicznie "pomóc" w akcji. Nie chcę być źle zrozumiana - nie mówię, że nikomu i nigdy nie pozwoliłabym pomóc, ale niestety nie zawsze dobre chęci idą w parze z wiedzą i umiejętnościami.
Pozdrawiam
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
osobiście zabraniam komukolwiek, ponieważ jak później wytłumaczyć ludziom, że jeden może, a reszta nie. Poza tym skoro wypłynął z "mojego" kąpieliska i coś mu się stanie nie będzie tłumaczenia, że przecież on miał "żółty czepek".
Wywyjec użyłaś bardzo dobrego argumentu. A że tak zapytam z mojej nie wiedzy, czy rzeczywiście jeśli pozwolimy komuś, kto ma żółty czepek wypłynąć poza kąpielisko i tej osobie się coś stanie, to naprawdę mamy przechlapane i odpowiadamy za tą osobę? Hmm...o tym też nie wspominali na kursie.
Kiedyś tak mnie uczyli.Ale ja robiłem żółty czepek na akwenie otwartym,sporo lat temu.Może dzisiaj nie uprawnia do pływania poza strzeżonym miejscem.A może jest tak że ratownik odpowiada za miejsce szczerzone a po za nim ma obowiązek moralny udzielić pomocy .A odpowiada prawnie tylko za swoje kompielisko.Przeczytałem ostatnio książke Ratownik WOPR ale chyba nic tam nie pisze odnośnie tej sprawy
Wywyjec z szacunkiem dla Ciebie ale uwazam ze jesteś w bardzo duzym błędzie zabraniając ludziom z zółtym czepkiem wypływac z kapieliska i uwazasz ze odpowiedzialność w razie wypadku spadnie na Ciebie- nie!! Otóz osoba posiadająca zółty czepek ma uprawnienie do pływania poza obszarem kąpieliska gdyz odbyła specjalny sprawdzian. Jesli taka osoba opuszcza kąpielisko to płynie na własną odpowiedzialność ( naprzykład moze byc rozjechana przez motorówke) ale Ty nie bierzesz za to zadnej odpowiedzialności. Jedynym warunkiem u nas jest okazanie dokumentu i nałozenie czepka. Nipozwalając takiej osobie wypływać łamiesz jej prawo bo po co w takim razie zrobiła sobie specjalną karte pływacka - własnie po to aby wypływać poza obszar kąpieliska. Natomiast osobom które sie bulwersują ze ta osoba moze pływac a oni nie , wystarczy wytłumaczyc ze dana osoba posiada do tego specjane uprawnienie czyli specjaną karte pływacką Pozdrawiam
[ Dodano: Pią Sty 12, 2007 7:43 pm ]
Bardzo bym prosił kolegeJarka R ol wyrazenie opini na temat uprawnień osób posiadających specjana karte pływacką i zakazów jakie moga im nałozyc ratownicy WOPR
Wywyjec z szacunkiem dla Ciebie ale uwazam ze jesteś w bardzo duzym błędzie zabraniając ludziom z zółtym czepkiem wypływac z kapieliska i uwazasz ze odpowiedzialność w razie wypadku spadnie na Ciebie- nie!! Otóz osoba posiadająca zółty czepek ma uprawnienie do pływania poza obszarem kąpieliska gdyz odbyła specjalny sprawdzian. Jesli taka osoba opuszcza kąpielisko to płynie na własną odpowiedzialność ( naprzykład moze byc rozjechana przez motorówke) ale Ty nie bierzesz za to zadnej odpowiedzialności. Jedynym warunkiem u nas jest okazanie dokumentu i nałozenie czepka. Nipozwalając takiej osobie wypływać łamiesz jej prawo bo po co w takim razie zrobiła sobie specjalną karte pływacka - własnie po to aby wypływać poza obszar kąpieliska. Natomiast osobom które sie bulwersują ze ta osoba moze pływac a oni nie , wystarczy wytłumaczyc ze dana osoba posiada do tego specjane uprawnienie czyli specjaną karte pływacką Pozdrawiam
[ Dodano: Pią Sty 12, 2007 7:43 pm ]
Bardzo bym prosił kolegeJarka R ol wyrazenie opini na temat uprawnień osób posiadających specjana karte pływacką i zakazów jakie moga im nałozyc ratownicy WOPR
Ja niesty na koniec kursu nie dostalem żółtego czepka,a powiem więcej musiałem dodatkowo załatwiać sobie ubezpieczenie i plastik pomimo że instruktor zbierał formularze, bo niby wszytsko w cenie kursu, ale mniejsza o to (troche offtopic)
Ratownik WOPR widzac osobe topiaca sie po za strefa wyznaczona do bezpiecznej kompieli ratwowinik musi udzielic pomocy a co do zoltego czepka zolty czepek upowaznia do plywania po calym akwenie po ukazaniu ratownikowi certyfikatu karty plywackiej i powninana miec zalozony zolty czepek na glowie po to aby byla widoczna na danaym akwenie przez ratownika a tagrze przez osoby ktore w danej chwili uprawiaja sporty wodne ratownik powinien wpisac w dzieniku ze osoba po ukazaniu dokumetu wyplynela poz a strefe bezpieczenstwa my tak robilimy w cely zapezpieczenia .a odnosnie ratownikow i mlodszych ratownikow mamy parwo wyplywania po za sterfe wyznaczona po ukazaniu legitymacji ale powinisny tez byc widzoczni za zwyczj . my jak parcowalismy na pewnym akwenie i robilismy rozruch poranny bralismy pameli i z nimi plywalismy
_________________ Ratownik WOPR
Sternik motorowodny
Jesteśmy po to aby inni przeżyli
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Nie Lut 18, 2007 10:42 pm
baca napisał/a:
Ta... a kolejarzowi wolno chodzić po torach a policjant może rżnąć 200 na 60-tce...
<--- No akurat w tym przypadku to przewrotnie masz racje....wiekoszosc kolejarzy łazi po torach bo blizej....i nikt nikomu z tego powodu krzywydy nie robi...bo z reguły pisze "przejscie słuzbowe", poza tym SOK swoich nie kara....policjant...no moze...przy kontroli machnie "szmata" i z reguły konczy sie zyczeniami szerokiej drogi
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
a odnosnie ratownikow i mlodszych ratownikow mamy parwo wyplywania po za sterfe wyznaczona po ukazaniu legitymacji
jesli pracujecie na danym kapielisku to tak ale nie wyobrazam sobie ratownika ktory wpada mi gdzies z koziej wulki i mowi ze on ma papiery i bedzie plywal. to zwykle utrudnianie pracy. polowa ratownikow plywa gorzej od plazowiczow.
_________________ Moje motto na ten rok - koko bongo i do przodu!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach