Według szacunków jest ok 66 000 ratowników w tym wielu niepełnoletnich, większość jest aktywna zawodowo a mimo to niekiedy brakuje ich na osrodkach wypoczynkowych itd. Na ratowników (często: zakwaterowanie, wyżywienie; poza tym: pensje, sprzet) w całej Polsce ida jakby nie było grube pieniadze bo każdy gestor musi takiemu ratownikowi zapewnic jako takie warunki. I teraz to wszystko ma przejąć państwo?? A właściciele ośrodków nad jeziorami będą pisali do Ministerstwa Ratownictwa Wodnego o przydzielenie im ratownika na sezon??
Zrealizowanie takiego planu jest niemożliwe a co do samego "planu" mam spore wątpliwosci czy kiedykolwiek powstał czy może sie komus przysniło
P.S.
Ten dowcip o ratownikach WOPR i powodziach sobie zapamietam bo naprawde dobry jest
Wiek: 20 Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 68 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 3:01 pm
Wez na wstrzymanie chlopie, albo bromu na uspokojenie...ja muwie z wlasnego doswiadczenia. Znam bardzo duzo ratownikow i dzieki temu wyrobilem sobie pewne zdanie...moge? oczywiscie ze moge zyje w wolnym kraju i moge przedstawic zdanie ktore sobie wyrobilem...a jak ci ono niepasuje to wez bulwersa zatrzymaj w sobie albo niewchodz na forum...PROSTE
Wez na wstrzymanie chlopie, albo bromu na uspokojenie...ja muwie z wlasnego doswiadczenia. Znam bardzo duzo ratownikow i dzieki temu wyrobilem sobie pewne zdanie...moge? oczywiscie ze moge zyje w wolnym kraju i moge przedstawic zdanie ktore sobie wyrobilem...a jak ci ono niepasuje to wez bulwersa zatrzymaj w sobie albo niewchodz na forum...PROSTE
Ależ faktycznie - to proste!!!!! Tak jak twoje ortografia - na skróty.
P.S. Przestraszyłeś mnie, będę się bał wchodzić na forum
_________________ Tylko życie poświecone innym warte jest przeżycia
Polska mowa trudna mowa..radze nauczyc sie najpierw polskiej mowy a zwłaszcza "literków".
Wdzięczność moja jest ogromna za cenną radę.
A wracając do meritum sporu to używanie takich sformulowań jak "wszyscy", "większość", "nikt", "nigdy", "zawsze" itp. jest formą manipulacji słownej nastawionej na wywołanie pożądanej reakcji odbiorców. Mozemy to często zaobserwować u dziennikarzy, szczególnie w TV. W przypadku blisko sześdziesięciotysiecznej organizacji WOPR w Polsce "większość" to ponad trzydzieści tysięcy. Trochę znam ludzi z WOPR ale nie znam ich trzydzieści tysięcy. Jeżeli znasz opinię takiej liczby członków WOPR to chylę czoła przed tobą - jesteś wielki. No chyba, że znasz wyniki badań ankietowych na poruszany przez nas temat wówczas przedstaw je na forum. Pozdrawiam.
_________________ Tylko życie poświecone innym warte jest przeżycia
Ja uważam, że taka służba mundurowa jest Nam zupełnie nie potrzebna jak i równierz WPR. Od kataklizmów (np. powodzi) są inne jednostki, ja osobiście się na tym nie znam ale myślę, że jakby takie jednostki potrzebowały od Nas jako WOPRu pomocy, to znaleźli by się ludzie ratownicy-ochotnicy jak i właściwy sprzęt pomocniczy.
a może potrzebny jest "sztab" - "trzon" - "kręgosłup" lub inny twór który był by na etatach i w jakiś sposób sprobował zapanować na tymi tysiącami ratowników wolontariuszy??
w goprze/toprze chyba wlasnie tak jest, ze trzon jest zawodowy a reszta to wolontariusze, jezeli sie myle co do topr/gopr to niech mnie ktoś poprawi
GOPR jest TO inna Bajka niz WOPR hehe tam z samej pierwszej pomocy na kursie jest 10 godzin wykładów i cwiczen ponadto trzeba swietnie jezdzic na nartach i Egzamin szkoda Gadac Jeszcze trzeba znac dwóch ratowników którzy jakby cie polecaja podpisuja sie coś takiego dostaje sie odznake jak w policji i zarabiasz pieniadze choc jak mi kolega mówił który chciał zostac GOPROWCEM oni o pieniadzach nie rozmawiaja to MIłosc do gór cos takiego ale pozniej juz napewno o tym mysla choc marne za taka Prace napisałem wam co wiem hehehe pzdr
Koledzy i koleżanki, przecież my już prawie jesteśmy służbą. Zobaczcie na stronie www.woprowcy.republika.pl w zakładce humor. Mundorowo się tam dzieje.
Tyle naszego, że sobie pogadamy - "góra" zrobi, co zechce.
Pozdrawiam.
Omen, najlepiej zapytaj tych, którzy tworzą tę stronę - masz tam do nich adres, można napisać.
Z tego co wiem, to poważni ludzie, którzy nie zgadzają się tym co się u nas dzieje. Mam wrażenie, że gdyby zacząć się dokopywać do naszej organizacji, to wyszedłby podobny bałagan jak w PZPN. Kwadratura koła i układy nie do ruszenia.
a ja powiem tak- skoro jak robisz prawklo i płacisz za kurs to dlaczego masz później za nie płacic "haracz" tak jak w WOPRe w postaci składki aby jeździć sdamochode? a w WOPR tak jest i aby pracować jako basenowicz(sam pracuje na basenie) musze go płacić!!wole zdobyuć zawód i mnieć to w d***e
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach