Wysłany: Nie Cze 01, 2008 5:19 pm Jezioro Turawskie
Zacznę od tego że jestem z miasta Zdzieszowice i robię kurs na młodszego ratownika No i mamy oczywiście co sobota wypady na jezioro Turawskie w celu oswojenia się ze sprzętem ratowniczym, łódkami itp. I ten "starszy pan" odpowiedzialny za tą jednostkę WOPR na tym takim półwyspie (zapomniałem jak się nazywa ) zaproponował nam odrobienie godzin społecznych a potem jak chcemy zacząć prace. I oto jest pytanie Kto pracował kiedyś z Was nad tym Jeziorem? I czy tam fajnie jest być ratownikiem?:D
Wiek: 16 Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 35 Skąd: z daleka
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 12:36 pm
Ja tez miałem odbywac tam staż 2 lata temu. Po przyjechaniu na miejsce i po krótkiej rozmowie z tym własnie "starszym panem" zrezygnowałem. Koło tego jeziora nie dało sie przejsc bo tak śmierdzialo. Woda była gęsta jak gnojówa Obowiązywal bezwzględny zakaz kąpieli wiec naszym zadaniem bylo siedzenie caly dzien na wiezy i obserwowanie czy sie jakas zaglówka nie przewrocila. Szkoda bo to bardzo piekne jezioro niestety troche zaniedbane. (nie wiem jak to wyglada w tym roku) Jednak mam nadzieje ze za pare lat bede tam pracowal jak juz wszystko wroci do normy. Jeśli jestes ze Zdzieszowic to może sprobuj na Dębową??
[ Dodano: Wto Cze 17, 2008 1:39 pm ]
A tak wogóle to co jest grane? W opolskim nie ma ratowników ze nikt tu nie pisze?? Ludzie patrzcie jak odstajemy od innych wojewodztw
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach