-> www.ratownicy.wopr.net.pl<-

www.forum.wopr.net.pl Strona Główna www.forum.wopr.net.pl
Największe w Polsce forum ratowników WOPR i nie tylko

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Kołowrot
Autor Wiadomość
Werewolf 
Doświadczony Forumowicz WOPR
MRW


Wiek: 21
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 11:58 am   

kovalsz podal ten pomysl a nie ja:P :lol: ...czytaj wszystkie posty;]
_________________
2005-MRW
2006-Sternik motorowodny
 
 
     
Agacior 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR



Dołączyła: 15 Lip 2006
Posty: 56
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 12:50 pm   

W każdym bądź razie doszliśmy prawie do porozumienia :mrgreen:
 
 
     
Werewolf 
Doświadczony Forumowicz WOPR
MRW


Wiek: 21
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 1:05 pm   

i to sie liczy:D
_________________
2005-MRW
2006-Sternik motorowodny
 
 
     
Agacior 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR



Dołączyła: 15 Lip 2006
Posty: 56
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 9:30 pm   

A co by nam się temat do dyskusji nie skończył to dodam, że jest ktoś taki jak "kierownik" który odpowiada za całą akcję i dba by nie doszło do sytuacji że ratownik jedzie do brzegu pod wodą... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
     
Werewolf 
Doświadczony Forumowicz WOPR
MRW


Wiek: 21
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 9:35 pm   

Albo ze nieprzeora swym cialem 20m plazy;p
_________________
2005-MRW
2006-Sternik motorowodny
 
 
     
Agacior 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR



Dołączyła: 15 Lip 2006
Posty: 56
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie Sie 13, 2006 9:41 pm   

W najlepszym przypadku 20m :mrgreen:
 
 
     
sztondi 
Starszy Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR



Wiek: 22
Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 311
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 2:29 pm   

Kołowrót to BROŃ SPECJALNA Ratowników nad morzem takie jest moje zdanie bez zasobnika i kołowrotu przy akcji na dużej fali sie nie obejdzie oczywiscie zgrany zespół musi byc synchronizacja zmian to naprawde sie nic nie stanie sa sposoby na to zeby ratownik na szelkach przypłynoł bezpiecznie podnies barki i tez inne ale Kołowrtów jest bezpieczny i na falachronie niezbedny BRON SPECJALNA RATOWNIKÓW NAD MORZEM :)
 
 
     
ewelinka 
Doświadczony Forumowicz WOPR


Dołączyła: 31 Sie 2006
Posty: 89
Skąd: ŻARY
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 2:56 pm   

witam:)
Ja w tym roku miałam dosci przykra akcje z kołowratem.
Przez niezgrany zespol z ktorym pracowałam wyladowałam w szpitalu,
własnie przez złe sciaganie mnie do brzegu.
Niby to takie proste ciagnoc linke... ale nie we wszystkich przypadka.
NIe zycze nikomu takiej sytuacji w ktorej nie mozesz sie wynorzyc z wody choc brakuje ci kilku centymetrow a w dodatku trzymasz topielca i nie mozesz go poscic.
POZDRAWIAM
 
 
     
Nightwolf 
Doświadczony Forumowicz WOPR
RW



Wiek: 19
Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 86
Skąd: Przeworsk
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 4:06 pm   

wydaje mi sie ze ratujacy powinien zrobic gleboki wdech i wstrzymac powietrze zanim pokaze znak - wieksza wypornosc i mniejsza szansa na utrate przytomnosci w przypadku "pociagu" pod woda
_________________
2006 MR | 2006 płetwonurek CMAS/P1 | 2007 RW | 2008 NPLQ | 2008 AED | 2008 Chubb's Fire Warden Certificate | 2008 First Aid at Work
 
 
     
pioro6 
Starszy Forumowicz WOPR
RW



Wiek: 21
Dołączył: 09 Wrz 2005
Posty: 336
Skąd: Pomorskie
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 7:04 pm   

Nightwolf napisał/a:
wydaje mi sie ze ratujacy powinien zrobic gleboki wdech i wstrzymac powietrze zanim pokaze znak - wieksza wypornosc i mniejsza szansa na utrate przytomnosci w przypadku "pociagu" pod woda

Nie traktuj zanużania pod wodę jako cos normalnego, trzeba znaleść odpowiednia dla siebie pozycję w wodzie, sposób złapania poszkodowanego i wykluczyć zanużanie.

Pozdrawiam !!!
 
 
     
Agacior 
Doświadczony Forumowicz WOPR
Ratownik WOPR



Dołączyła: 15 Lip 2006
Posty: 56
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sob Wrz 02, 2006 6:43 pm   

Zgadzam się w 100% z przedmówcą. Nie wyobrażam sobie akcji kiedy po przepłynięciu 100m na gazie jestem ciągnięta pod wodą i nie moge złapac oddechu. Dobra akcja to taka w której nie występuje taka sytuacja. Gdyby było to coś normalnego, pewnie co drugi ratownik lądowałby w szpitalu, a przecież nie o to chodzi...
Poza tym jak wspominałam lub też nie, jeden z ratowników w akcji z kołowrotem pełni funkcję kierownika, który ma takiemu zdarzeniu zapobiec.
 
 
     
Yuri el Diablo 
Doświadczony Forumowicz WOPR
RW



Wiek: 19
Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 98
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon Cze 25, 2007 3:30 pm   

Wg mnie, kołowrót z odpowiednie zgraną ekipą to bardzo skuteczny sprzęt ratowniczy.
3 razy byłem ciągniety przez owe urządzenie (wszystko na kursie) i ani razu sie nie zachłysnąłem wodą. Za pierwszym razem ekipa, ktora mnie wyciagała, była tak zaaferowana ciagnieciem liny, ze nie zauwazyli, iz wyrąbali mną o pomost. Dobrze, ze mnie nie zabili, na szczescie pozorantowi sie nic nie stało. Ja straciłem tylko przytomność na chwile i potem miałem okropny ból głowy ;)
Ostatnio zmieniony przez Yuri el Diablo Wto Cze 26, 2007 9:41 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
art3k 
Wypowie się, choć w ostateczności
Młodszy Ratownik


Wiek: 16
Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 6
Skąd: Iława
Wysłany: Wto Cze 26, 2007 4:40 pm   

ja na kursie kilka razy mialem zajecia z kolowrotem i owszem, jest to fajny sposob ale tylko wtedy gdy kazdy w grupie wie co ma robic i nie zmienia powierzonego mu zadania, bo wtedy nie dosc, ze ratownik sie topi, to jeszcze osoba tonaca jest w jakis sposob zagrozona
_________________
Pozdrawiam Gość
 
 
     
Magda.s89 
Czasem zagląda


Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sie 2007
Posty: 2
Skąd: Warszawa
  Wysłany: Nie Sie 12, 2007 4:59 pm   

Ja mam bardzo złe wspomnienia z kołowrotem. Jeden raz brałam udział w akcji z nim i to na kursie na MR no i chciałam spróbować być ratownikiem.. złapałam "topielca" podniosłam rękę i nagle mnie wciągneło pod wode.. wpadłam w taką panike że nawet zapomniałam o tym że jak coś jest nie tak to trzeba podnieść rękę już nie mogłam oddychać i gdyby nie koleżanka w wodzie obok, która zobaczyła że coś jest nie tak nie wiem w jakim stanie bym dotarła do brzegu..
do dobrego opanowania tego sprzętu chyba jest potrzebne doświadczenie..
 
     
delcik 
Młodszy Forumowicz
RW



Wiek: 18
Dołączył: 03 Maj 2007
Posty: 20
Skąd: Będzin
Wysłany: Pon Sie 13, 2007 9:32 pm   

Wszystko trzeba robic powoli. Nad morzem mialem 3 kolowroty naraz w ramach "cwiczen" i mnie sciagali jak porabani wiec mialem 3 razy przyjemne 70-80 m pod woda :mrgreen: Tak jak ktos napisal liczy sie zgranie zespolu i umiar (sciagniecie kogos 10 sekund wczesniej nic nie zmieni jak ratownik bedzie nieprzytomny) A co do oplatania tonacego nogami to sie z tym niezgadzam. Na cwiczeniach probowalem i jedynie podtapialem kolege :twisted: Najlepiej trzymac rekami delikwenta, mocno sie zgarbic i przed podniesieniem reki zaczerpanac powietrza na maxa (wiem, ze trudne po przeplynieciu 80 metrow pelna para) :mrgreen:
_________________
2007- Młodszy Ratownik
2008- Sternik Motorowodny, Ratownik WOPR
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Toplista Ratownictwo



www.nemzi.com
strony www - strony internetowe

Strona wygenerowana w 2,16 sekund. Zapytań do SQL: 10