Wysłany: Wto Cze 19, 2007 8:05 pm Dostanie się butanu do płuc
Witam!
Mam dość nietypowe pytanie. Czy ktoś z Was wie, jak nalezy postępować, gdy do płuc poszkodowanego dostanie się duża ilość butanu lub innego gazu cięższego od powietrza tak, że poszkodowany nie może oddychać? Wiem, ze takie sytuacje zdarzają się dość rzadko, ale chciałbym wiedzieć czy bez specjalistycznego sprzętu jesteśmy w stanie choćby przedłużyć nieco czas poszkodowanemu do przyjazdu karetki.
Niestety nie wiem jak fachowo się takiego zabezpiecza.
Ale ja na zdrowy rozsądek to bym wentylował takiego człowieka ile można (zakładając że od ciężkiego gazu jest nieprzytomny, bo nie mógł oddychać i się zatruł). Po prostu RKO i tyle.
Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że płuca są w całości zajęte przez ten gaz cięższy od powietrza i sztuczna wentylacja nie wiele da, bo do płuc to wdmuchiwane powietrze się nie dostanie. Stąd właśnie moje pytanie.
Najpierw się robi uciśnięcia.. Gaz dostanie sie do płuc i jeśli jest cięższy od powietrza z pewnością nie przejdzie przez pęcherzyki płucne, bo ten teoretyczny gaz będzie większy od cząsteczki tlenu. Oczywiście na pewno w części przejdą i zatrują osobę, "ale co tam".
Najważniejsze wtedy moim zdaniem robić uciśnięcia i wdechy. Uciśnięcia wypompują część gazu a powietrze z ust zmiesza się z gazem i tak w kółku aż do częściowego wyczyszczenia i wysycenia płuc powietrzem atmosferycznym.
Konkretnie o butanie nic nie znalazłam. Zatrucie gazami może jednak wyglądać następująco: gaz działa miejscowo i niszczy oskrzela, oskrzeliki (związki dobrze rozpuszczalne w wodzie), pęcherzyki płucne (gazy nierozpuszczalne w wodzie) lub też nie działa miejscowo, ale dostające się do krwiobiegu i zaburzające działanie procesów przebiegający w organizmie.
A postępowanie: standardowo. Zadbanie o własne bezpieczeństwo (nie wchodzimy do strefy skażonej bez odpowiedniego stroju), przywracamy i podtrzymujemy podstawowe czynności życiowe (max. wysokie stężenie tlenu- jeśli mamy takie możliwości). Prowadzenie oddechu usta-usta bez zabezpieczenia przed kontaktem z powietrzem wydechowym poszkodowanego jest niedozwolone. No i oczywiście wezwanie karetki (wszyscy zatruci wziewnie wymagają leczenia szpitalnego, objawy niewydolności oddechowej mogą wystąpić wiele godzin po ekspozycji)
Pzdr
_________________ >> Pamiętaj, że Twoja przyszłość będzie czyjąś przeszłością... <<
Wniosek: Nie ratujemy takiego delikwenta/delikwentki bez ambu. A możliwie doprowadzamy do ampu rureczkę podłączonej do butli z tlenem (Czego oczywiście nikt nie ma ;P ).
Wniosek 2: Broń Boże - nie dotykamy ustami takiego cielska tym zatrutym (w otwory mogące wydmuchać w nas gaz) ;P
Wniosek 3: Sami lecimy potem na kontrolę do, zapewne Pulmnologa aby przebadał skłąd i stan naszych płuc.
Ostatnio zmieniony przez qulimbo Pią Lip 06, 2007 4:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 18 Kwi 2007 Posty: 84 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto Cze 26, 2007 6:03 pm
hmmm no ja to ujme tak z toksykologii pamietam zeby nie wentylowac metoda usta-usta osob zatrutych o ile sie nie myle cyjankami (zapch migdalow) i fosforanami (pestycydy, srodki ochrony roslin) reszte wolno wentylowac
przeciez w przypadku zatrucia CO - podstawowym sposobem jest tlenoterapia i wentylacja
_________________ Wiesz, kto to jest Bóg?... Czasem zdarza Ci się, że kiedy czegoś bardzo pragniesz, to mówisz to tak jakby komuś... Bóg to ten koleś, który Cię wtedy olewa!
Ostatnio zmieniony przez RatMed Pią Lip 27, 2007 4:25 pm, w całości zmieniany 1 raz
A gdzie ty masz człowieku napisane, że on mówi o przypadku, który się dzieje na basenie...?
Jesteśmy ratownikami takimi jak wszyscy ratownicy, ale specjalności wodnej!
Chyba że ty jestes ratownikiem tylko kiedy zalozysz stroj i w innym wypadku nie udzielisz pomocy nikomu.
Faktycznie moderator mógłby usunąć nasze brednie offtopowe...
Wiek: 25 Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 291 Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: Wto Lip 10, 2007 7:57 pm
Właśnie mi sie też nasuwa skojarzenie, że ktos wymyśla jakieś przypadki mało realne....i takie sobie do gdybania....
Działając profesjonalnie i wiedząc, że mamy doczynienia z ulatniającym sie propanen - butanem, który jest niebezpieczny głównie ze względu na to, że z powietrzem tworzy mieszaninę wybuchową oraz jest toksyczny dla człowieka (w duzych ilościach), jedyne działania jakie powinniśmy podjąć to wezwać Państwowa Straż Pożarną i wycofać sie z rejonu strefy niebezpiecznej. Postępowanie to oczywiście zgodne jest zasadą panującą w ratownictwie: Przede wszystkim bezpieczeństwo własne.
Co do działania na człowieka to małych ilościach opary gazu płynnego nie są trujące, Jednak mogę spowodować oszołomienie podobne do alkoholowego, a następnie omdlenie lub zatrucie. Przy zatruciu ostrym występuję bóle w jamie brzusznej, wymioty, ślinotok, zwężenie źrenic, upośledzenie słuchu, ból głowy, osłabienie, zwolnienie tętna do 40-50 uderzeń na minutę, podniecenie, a później sen trwający kilka godzin. W cięższych postaciach zatrucia może występować zapalenie płuc oraz utrata przytomności. Przy wdychaniu większych ilości występuję objawy podrażnienia nerwu błędnego i zaburzenia oddychania
Co do pierwszej pomocy:
Przytomny (I pomoc kwalifikowana)
Chronić przed przebywaniem w strefie działania gazu. Zapewnić spokój w dowolnej pozycji. Chronić przed utratą ciepła (folia NRC). Podawać tlen do oddychania (jeśli jest taka możliwość). Wezwać lekarza.
Nieprzytomny (I pomoc kwalifikowana)
Chronić przed przebywaniem w strefie dzałania gazu. Ułożyć w pozycji bocznej ustalonej. Jeżeli zatruty oddycha, podać tlen przez maskę. Jeżeli nie oddycha, zastosować sztuczny oddech AMBU z podawaniem tlenu.
_________________ Zawsze powinieneś przerwać CPR po drugim Au!ze strony pacjenta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach